Nasza recenzja

Shut Up And Rawk!

W czasach, kiedy kultowe do niedawna wytwórnie kładą coraz większy nacisk na to, by wydawane przez nie albumy nadawały się do puszczania w każdym radiu - tym samym, często mocno ograniczając wolność artystyczną twórców tych płyt - jedyną nadzieją na przetrwanie prawdziwego rocka wydają się mniejsze koncerny, które starają się dotrzeć do bardziej wysublimowanych słuchaczy.

Wśród nich, obok austriackiej Napalm Records i niemieckiej Nuclear Blast, coraz mocniejszą pozycję na rynku zyskuje ostatnio rodzima wytwórnia Metal Mind Productions, która zyskuje sobie tym, że nie boi się stawiać na artystów o uznanym dorobku, ale ostatnimi czasy traktowanych jako niszowi czy wręcz zapomnianych. Jednym z takich artystów jest Doogie White - były wokalista m.in. Rainbow - który właśnie pod skrzydłami Metal Mind wskrzesił swój pierwszy zespół, La Paz.

Historia tej grupy jest naprawdę ciekawa. Oto bowiem kilku chłopaków ze Szkocji w połowie lat osiemdziesiątych założyło zespół, który szybko zdobył sobie całkiem dużą popularność - by niespodziewanie, w wyniku kłopotów przy zawieraniu kontraktu z wytwórnią płytową, rozpaść się. Wokalista La Paz, Doogie White, odznaczał się jednak na tyle wielkim talentem i jeszcze większą determinacją, że nie dał o sobie zapomnieć. Lista jego dokonań jest naprawdę imponująca - śpiewał w Midnight Blue, Rainbow, czy z Tank, tworzył też wspólne projekty z Yngwiem Malmsteenem czy Michaelem Schenkerem. W pewnym momencie los ponownie postawił na jego drodze kolegów ze starego zespołu. Od słowa do słowa, doszli do wniosku, że fajnie byłoby znów spróbować pograć razem - i tak, podobnie jak kilka innych projektów Doogiego, La Paz trafił do stajni Metal Mindu. Wraz z tą wytwórnią zespół wydał właśnie swój trzeci album, zatytułowany zadziornie "Shut Up And Rawk!".

Jak twierdzą członkowie grupy, piosenki na ten album pisać zaczęli tuż po wydaniu poprzedniej, "The Dark And The Light", w 2013 roku. Płytę tworzyli ostatecznie prawie przez trzy lata, co związane było z zaangażowaniem się wszystkich członków grupy w inne projekty. Z jednej strony, co sami podkreślają, dało im to możliwość dodania do płyty wkładu w postaci nazbieranych w tym czasie przeróżnych doświadczeń, z drugiej - wydaje się, że przez to materiał jest momentami trochę niespójny i pojawiają się tu piosenki, które zarówno stylowo, jak i jakościowo trochę odstają od reszty (vide "Faith Hope And Love" czy "Retribution Blues").

Mimo to, wsłuchując się w nowy album La Paz, można jedynie zastanawiać się, co by było, gdyby niekorzystny splot okoliczności nie przerwał świetnie zapowiadającej się kariery grupy La Paz w latach osiemdziesiątych. Choć niepozbawiona słabszych momentów, płyta jest bowiem dokładnie tym, czego oczekuje się od płyty charakternej rockowej kapeli: pełnym energii, dojrzałym albumem z pazurem. Doogie White pokazuje momentami, czemu to właśnie jego Ritchie Blackmore wybrał swego czasu na następcę Ronniego Jamesa Dio i Joe Lynn Turnera w Rainbow - szczególnie w kawałkach takich, jak "No Place In Heaven", "The Prize" czy singlowy "Light The Fire" mają w sobie "to coś"! Z kolei w "Throw Me To The Wolves" pobrzmiewa wyraźnie wpływ Whitesnake'a - ach, jakże by to brzmiało w duecie z Davidem Coverdale'm! I te mocne gitary - bodaj najciekawiej brzmiące na całym albumie...

Moją osobistą faworytką do miana najlepszej piosenki na płycie jest jednak "Daughter Of Time" - epicki utwór zahaczający o twórczość Deep Purple czy Led Zeppelin, z wyraźnymi, mocnymi klawiszami, które niesamowicie nakręcają klimat tej piosenki. Aż szkoda, że trwa tylko 5 i pół minuty - aż się prosi, by pociągnąć tak chociaż do ośmiu czy dziewięciu...

"Shut Up And Rawk!" nie zostanie uznana zapewne za najwybitniejszą rockową płytę A.D. 2016. Doskonałość miesza się tu z przeciętnością, próba dopracowania materiału przechodzi momentami w przekombinowanie. W ogólnym rozrachunku wychodzi jednak na duży plus - są tu bowiem liczne momenty, które po prostu sprawiają, że każdy szanujący się koneser gitarowego grania powinien przynajmniej dać tej płycie szansę. Moim zdaniem - zawodu nie będzie!

Doogie White & La Paz – "Shut Up And Rawk!"

Wydawca: Metal Mind Productions

Premiera: 8 kwietnia 2016

Tracklista:

1. Light The Fire
2. Heart Of Stone
3. No Place In Heaven
4. The Revenge Of El Guapo
5. A Certain Song
6. Retribution Blues
7. Daughter Of Time
8. The Prize
9. Faith Hope And Love
10. Throw Me To The Wolves
11. Miss Dynamite
12. Book Of Shadows

Komentarze: