Nasza recenzja

The Hope Six Demolition Project

Dużo cierpliwości muszą mieć fani twórczości pani Harvey. Pięć lat czekania na nowy materiał, pięć lat medialnej ciszy wokół artystki. Ale jak PJ wydaje płytę – nie sposób przejść obojętnie obok tego wydarzenia.

To nie jest łatwy w odbiorze album. Chyba nawet najbardziej... nieprzystępny w jej dyskografii. I niech nie zmyli Was – drodzy słuchacze – otwierający zestaw utwór „The Community of Hope”: lekka, zwiewna, przebojowa wręcz piosenka. „The Ministry of Defence” wprowadza już zupełnie inny nastrój. Hałaśliwa gitara, melodeklamacje w tle, kakofoniczne „kotłowanie” w tle z freejazzowym saksofonem na czele. I do tego całkiem chwytliwa partia wokalna. Taki dysonans...  Saksofon sporo do powiedzenia ma również w „Chain of Keys”. Szamańskie zaśpiewy we wstępie do „River of Anacostia” mogą kojarzyć się z pamiętnym „Voodoo” Godsmacka. Obrzędowy klimat podtrzymują również perkusjonalia i nawiedzony głos Harvey. Odlot...

Mało? Refren „Near The Memorials To Vietnam and Lincoln” ma w sobie pierwiastek hippisowskich musicali lat siedemdziesiątych. Oczywiście całość podlana jest awangardowym sosem. „The Ministry of Social Affairs” sięga do tradycyjnego bluesa, ale końcówka to jazzowe szaleństwo (znów z saksofonem na pierwszym planie).

Jak widać z powyższego, nie sposób napisać o tej płycie, że jest monotonna. Ten gatunkowy misz – masz spaja jednak osobowość PJ Harvey. Trudno od razu zaprzyjaźnić się z tym materiałem. Potrzeba czasu, skupienia, klimatu... Ale warto spróbować!

Data premiery: 15.04.2016
Wydawca: Universal Music Polska

Tracklista:
1. The Community of Hope
2. The Ministry of Defence
3. A Line in the Sand
4. Chain of Keys
5. River Anacostia
6. Near the Memorials to Vietnam and Lincoln
7. The Orange Monkey
8. Medicinals
9. The Ministry of Social Affairs
10. The Wheel
11. Dollar, Dollar

Komentarze: