Nasza recenzja

Rustykalny cyrk

O dobrej muzyce pisze się łatwo, przyjemnie i z wielką pasją!  Łatwo, gdyż nie trzeba się kusić o wygórowane przemyślenia i skojarzenia, ponieważ płynące z takiej muzyki dźwięki same podsuwają właściwie słowa. Przyjemnie, bowiem pisanie o świetnych kompozycjach samo w sobie  powoduje uśmiech na twarzy i lepsze samopoczucie autora recenzji. I wreszcie towarzyszy mu w tym pasja i zaangażowanie, płynące z chęci podzielenia się swoimi wrażeniami z całym światem, który to jak najszybciej powinien poznać taką płytę i jej wyjątkowego twórcę. I oto mogę powiedzieć dziś o sobie, że jestem nie lada szczęściarzem, gdyż  wszystkie te trzy okoliczności zaistniały podczas tworzenia recenzji wyjątkowej płyty młodej, polskiej artystki - Dominiki Barabas. Album ten nosi tytuł  "Rustykalny cyrk", i przynosi sobą 11 wyjątkowych kompozycji muzycznych, które na nieco ponad 40 minut przeniosą nas do intrygującego świata muzycznej ponadprzeciętności...

Zanim o samej płycie, pozwolę sobie nieco bliżej przedstawić postać Pani Dominiki i towarzyszących jej muzyków. Otóż ta pochodząca z Łodzi wokalistka, instrumentalistka, aranżerka i autorka tekstów,  ma w swoim dorobku dwa studyjne albumy - "Cień" z 2009 roku, oraz "Zbiór Porannych Bzdur", z roku 2013, a ponadto gościnny udział w licznych kompilacjach płytowych, oscylujących wokół szeroko rozumianej muzyki alternatywnej, Drogę artystyczną Dominiki Barabas wieńczą także liczne nagrody i wyróżnienia, m.in. I miejsce w organizowanym przez Radiową Trójkę konkursie "Pamiętajmy o Osieckiej" w 2012 roku, nagrodę dziennikarzy, publiczności i stowarzyszenia ZAIKS na Przeglądzie Piosenki Aktorskiej we Wrocławiu w 2013 roku, czy też I nagrodę na I Festiwalu Twórczości Wojciecha Młynarskiego, którą to Pani Dominika zdobyła w tym samym roku. Niezwykle ciepło i pochlebnie przyjęte przez publiczność i środowisko muzyczne płyty artystki, ukształtowały jej silną pozycję na polskiej scenie muzycznej, a także nadały jej miano jednej z  najbardziej nieprzewidywalnych i niepokornych osobowości w polskiej muzyce, co stanowi w moim mniemaniu największy komplement:). Na co dzień Pani Dominice towarzyszą świetni muzycy - Piotr Pawlus (gitary), Michał Francuzik (bas) i Mateusz Brzostowski (perkusja, elektronika), a przy nagraniu niniejszego albumu także i Grzegorz Piasecki (kontrabas).

Zwykle w tym miejscu odnoszę się do omawianej płyty, jako całości pod względem gatunkowym. Tytle tylko, że w przypadku "Rustykalnego cyrku", wydaje się to zadaniem niezwykle trudnym;) Znajdziemy tu bowiem 11 kompozycji w bardzo różnych klimatach, nurtach i stylizacjach gatunkowych. To nowoczesny pop, muzyka elektroniczna, klimatyczny folk, a także i odrobina rocka. Mocne, niezwykle pogodne i energetyczne kawałki, przeplatane bardzo lirycznymi, spokojnymi i emocjonalnymi balladami, które chwytają za serce. Znajdziemy tu także zawsze piękną muzykę akustyczną, jak i również elektroniczne dźwięki w bardzo zaskakujących aranżacjach. Przede wszystkim doświadczymy tu niezwykle inteligentnej zabawy ze słowem, które Pani Dominika zamienia w emocje, szczerość, bajkę... To 11 osobnych historii opowiadających o życiu, uczuciach, otaczającym nas świecie, w które to zasłuchujemy się z wielkim zainteresowaniem i pasją. Nie byłoby to zapewne możliwe, gdyby nie ten wyjątkowy, tajemniczy, ale i kojący dla zmysłów, głos artystki, którego chce się słuchać jak najdłużej. Reasumując - jest zaskakująco, intrygująco, nowocześnie, bardzo fachowo pod względem warsztatowym, jak i również niezwykle emocjonalnie... To śmiech, pozytywna energia, ale także i refleksja nad tym co w życiu smutne, bolesne, trudne...

Album otwiera utwór pt. "0.0", który bardzo zaskakuje już od pierwszych swoich dźwięków, przywodzących na myśl skojarzenia z muzyką elektro, a nawet techno, podkreślanych intrygującą frazą wokalną na wzór dziecięcej wyliczanki... No i te brawa na koniec, w pełni zasłużone dla muzyków w kontekście tej propozycji:) Druga kompozycja - "Siekiera", to już  jakby zupełnie przeciwny biegun muzyczny. Akustyczna ballada ze świetnym motywem gitarowym i bardzo klimatycznym wokalem Dominiki, który wprost idealnie komponuje się z dość niepokojącym i mrocznym testem... Kolejna propozycja na tym krążku - "Ja Ci nie pomogę", to również spokojna kompozycja, wzbogacona tym razem o bas i instrumenty klawiszowe, ale to ponownie słowa stanowią o sile tego kawałka. Mądry, niezwykle wymowny i emocjonalny tekst o tym, że każdy musi najpierw sam chcieć zmiany w swoim życiu, by mógł liczyć na pomoc od innych... "Andy", czyli kolejny spokojny, klimatyczny i inteligentny utwór na płycie, bardzo przebojowy i ze świetnym refrenem. To kompozycja, która bardzo szybko wpada w ucho i wprawia w niezwykle przyjemny nastrój, choć przy tym jej tekst raz jeszcze daje wiele do myślenia... Kolejną zmianę klimatu przyniesie utwór pt. "Przepraszam", będący ponownym ukłonem w stronę stonowanej elektroniki, nowoczesnego brzmienia, połączenia melorecytacji z chóralnym śpiewem  - bardzo efektowne, intrygujące i niezwykle frapujące pod względem tekstowym... Nastrój ten podtrzymuje kolejna piosenka, czyli "Fanton", będąca chyba nawet jeszcze bardziej elektroniczna, nowoczesna i zaskakująca, zwłaszcza pod względem wokalnym, ukazującym kolejną, zupełnie nową twarz Pani Dominiki. Niepokojąca, z lekka psychodeliczna, bardzo intrygująca... Czas na nieco lżejszy klimat przychodzi wraz z utworem pt. "Miś", bynajmniej pod względem muzycznym, bo jeśli chodzi o tekst, to nie byłym już tego taki pewien. Lekka, spokojna, łagodna linia melodyczna, a do tego zabawny, ale też i chyba nieco gorzki tekst o samotności, bynajmniej ja tak odbieram ten utwór. Kompozycja pt. "Wspomnienie", czyli utwór numer osiem, to impresja instrumentalna, magiczna impresja, której nie można nie słuchać z wielką przyjemnością, uwagą, uwielbieniem... Świetny warsztat podparty doskonałym aranżem - genialne! Po tych bardzo lekkich doznaniach, przychodzi czas na bardziej energetyczną propozycję, choć nadal oscylującą w kręgu ballady. Pogodna, względnie spokojna, popowa kompozycja o miłości, która mniej więcej w połowie zmienia swoje tempo, najpierw przyspieszając, a następnie racząc nas cudownym kontrabasem (chyba, bynajmniej tak to brzmi):). Słodkim tytułem wita nas utwór "Batony", będący absolutnym misz-maszem gatunkowym, z bardzo pogodnym, nowoczesnym  i żywiołowym refrenem, a wszystko to podane przy akompaniamencie moich ukochanych instrumentów smyczkowych:) Idealny kandydat na przebój lata! Album wieńczy utwór "Idiotka", będący dodatkową, bonusową propozycją. Piosenkę tę poznaliśmy już w październiku ubiegłego 2014  roku, kiedy to ukazała się jako singiel. To bardzo elektroniczna, nowoczesna i energetyczna propozycja, potwierdzająca to, iż Dominika Barabas świetnie odnajduje się w takich klimatach.

Album "Rustykalny cyrk" stanowi jedną z tych płyt, o której można by powiedzieć bardzo, ale to bardzie wiele, a i tak wciąż nie wyczerpalibyśmy tematu;) To z jednej strony zestaw bardzo różnych 11 kompozycji, z drugiej zaś połączonych niezwykłą chęcią do poszukiwania czegoś nowego, świeżego, nieodkrytego dotąd w muzycznych dźwiękach. Każda z tych kompozycji to osobna podróż do innego miejsca, w którym to Pani Dominika ukazuje nam zupełnie nowy krajobraz, czasami bardziej kolorowy, czasami nieco mniej radosny... To nie tylko wielki talent i umiejętność odkrywania nieznanej dotąd strony muzyki popularnej, ale także i odwaga, jakiej nie często mamy okazję podziwiać na polskiej scenie. I po którymś z kolei już wysłuchaniu tej płyty, doceniam ją coraz bardziej i odkrywam w niej wciąż więcej i więcej... Cieszę się, że mamy w Polsce takich artystów jak Dominika Barabas, gdyż pisanie o takiej artystce i jej muzyce to nie tylko przyjemność, ale także i wielki zaszczyt!

Spis utworów:

1. 0.0.
2. Siekiera
3. Ja Ci nie pomogę
4. Andy
5. Przepraszam
6. Fantom
7. Miś
8. Wspomnienie
9. Nie ma dnia
10. Batony
11. Idiotka

Komentarze: