Nasza recenzja

Medevac

Cran to stosunkowo młoda formacja z dolnośląskiej Trzebnicy. Grupa powstała w 2012 roku i od początku działalności nie ukrywała swej fascynacji tematyką wojenną – na co wpływ miał z pewnością jej gitarzysta, Dawid Świtała, na co dzień zawodowy żołnierz. Właśnie tematyce militarnej poświęcony jest pierwszy album zespołu, zatytułowany „Medevac”, który w ostatnich dniach maja pojawił się w sprzedaży.

Zespołów, których piosenki opowiadają wojenne historie, nie jest wbrew pozorom mało. Wystarczy wspomnieć o niezwykle popularnej u nas szwedzkiej formacji Sabaton, której twórczość zdominowana jest przez utwory opiewające największe bitwy w dziejach ludzkości. W przeciwieństwie jednak do Sabatonu, Cran postawił nie na opowieści o wielkich, znanych wszystkim bohaterach, lecz raczej ukazujące chwile z życia zwykłych, anonimowych żołnierzy, którzy w misjach na drugim końcu świata poświęcają się w imię Ojczyzny. Nieprzypadkowo zatem premiera albumu odbyła się w ustanowione przed kilku laty dla uhonorowania tych żołnierzy święto – Dzień Weterana Działań poza Granicami Państwa.

Co ważne, skupienie się przede wszystkim na wewnętrznych przeżyciach, rozterkach, przezwyciężaniu strachu i słabości pozwoliło zespołowi Cran uniknąć w swych piosenkach zbytniego patosu, jaki nieraz towarzyszy utworom o militarnej tematyce. Jednocześnie, dzięki temu zabiegowi z piosenkami zamieszczonymi na tej płycie identyfikować się mogą nie tylko osoby związane z wojskiem czy innymi służbami mundurowymi, ale także inni słuchacze – bo przecież emocje przeżywane przez żołnierza na misji nie różnią się tak bardzo od tych przeżywanych przez zwykłych ludzi w codziennej walce z trudami życia.

Silną stroną materiału z tej płyty jest warstwa muzyczna: mocne, gitarowe, żywe brzmienie. Piosenki wypełnione są świetnymi, zadziornymi riffami, za które odpowiadają dwaj gitarzyści Adrian Żak i Dawid Świtała – oraz gość specjalny na płycie – znany z zespołów TSA i Złe Psy Andrzej Nowak. Świetną robotę wykonała również sekcja rytmiczna – basista Łukasz Górnicz i perkusista Dariusz Gawor. Wielkie brawa należą się także wokaliście – Piotrowi Zdybkowi, który jest również autorem tekstów większości zamieszczonych na płycie piosenek. Co trzeba podkreślić – tekstów w gruncie rzeczy bardzo udanych! Jedyny lekki zgrzyt stanowi dla mnie na tej płycie piosenka „Blokerowi gangsta”: wydaje się, że nie do końca wpisuje się w klimat całego albumu – szczególnie refren, który jakby nieco na siłę jest w języku angielskim.

Perełkami są za to trzy ballady: „Czołgista” (zawierająca nawiązania do serialu „Czterej pancerni i pies”), „Po powrocie” i „Wyrwij chwasta” z długimi, ciężkimi solówkami, mocną perkusją i poruszającym wokalem. Moją ulubioną piosenką na tym albumie jest jednak piosenka „Legiony”, czyli rockowa wariacja napisanej w 1914 roku pieśni I Brygady Legionów Polskich dowodzonych przez Józefa Piłsudskiego, znanej także pod tytułem „My, Pierwsza Brygada”. Zaiste, dawno nie było w naszym kraju równie dobrego połączenia rockowego brzmienia i żołnierskich klimatów, jak to, co stworzył Cran na płycie „Medevac”! Nic, tylko czekać na kolejne płyty – a może po drodze trafi się wspólny występ z Sabatonem? Fani militarnych klimatów, których wśród słuchaczy rocka i metalu nie brakuje, z pewnością nie byliby zawiedzeni!

Cran – „Medevac”

Premiera: 29 maja 2016

Tracklista:
1. Intro
2. Blokerowi gangsta
3. Legiony
4. Czołgista
5. Piechota
6. Dotyk strachu
7. Samowolka
8. Ocalony
9. Po powrocie
10. Wyrwij chwasta
11. Weteran

Komentarze: