Nasza recenzja

W tunelu

Zdrowa Woda - to legendarna już polska formacja rockowo-bluesowa, która od ponad 28 lat cieszy nas swoją wspaniałą, mocną i niezwykle emocjonalną muzyką. Dziewięć albumów na koncie, niezliczona ilość koncertów i wielkie przeboje, które to znają wszyscy miłośnicy bluesowych klimatów w naszym kraju, jak i również od lat goszczą one na antenach dobrych rozgłośni radiowych. I oto po blisko czterech latach mamy wielką przyjemność poznać najnowsze dzieło tych artystów - album pt. "W tunelu", na którym to znajdziemy 10 premierowych kompozycji, oczywiście w rockowo - bluesowym klimacie:) Nie przedłużając zatem...,  zanurzmy się w tę "zdrową wodę"...:)

  Muzyczna legenda może pozwolić sobie na więcej, ponieważ i tak zawsze wszystko będzie jej wybaczone:) Dlatego też w imieniu wszystkich fanów zespołu "Zdowa Woda", wybaczam tym Panom to, iż musieliśmy czekać na ich nową płytę aż cztery, długie lata...;) Co więcej, wyrażam wielkie słowa podziękowania za to, że wreszcie możemy cieszyć swoje oczy i uszy nowym krążkiem:) Trudno bowiem postąpić inaczej, skoro płyta ta niesie sobą wszystko to, za co tak bardzo uwielbiamy muzykę Zdrowej Wody, czyli ostre rockowe riffy, połączone z klasycznym, gitarowym bluesem, którego to dopełnieniem są mądre teksty o życiu, otaczającym nas świecie, sprawach mniej lub bardziej ważnych, ale zawsze podanych w bardzo intrygujący i ciekawy sposób. Oj długo czekałem na ten album i na ponowne spotkanie z tą naturalnością, lekkością, radością płynąca z faktu tworzenia muzyki, którą się kocha...:) I oto nareszcie jest...!

"Zdrowa Woda",  powraca tym albumem w świetnej formie, której to mogliby pozazdrościć tym Panom nie jedni młodsi od nich wykonawcy, często nawet o całe dekady. Marek Modrzejewski (wokal), Sławek Małecki (gitara), Sławek Jagas (bas), Krzysztof Baranowicz (organy, piano, harmonijka) i Dawid Leszczyk (perkusja), dają na tym albumie niezłego "czadu", jak za starych, dobrych lat, potwierdzając tym samym raz jeszcze swój wielki talent muzyczny. Świetne gitary i ich rewelacyjne partie solowe, zawsze trafiający w punkt bas, genialnie brzmiące organy Hammonda, mocna i niezwykle energetyczna perkusja, oraz bardzo klimatyczna harmonijka ustna - deser każdego bluesowego numeru... Oczywiście, nie sposób nie wspomnieć o wokalu Pana Marka, który ma w sobie to coś, co bluesowy głos mieć powinien...:)

Tak jak na każdym dobrym bluesowo - rockowym albumie, tak i tutaj znajdziemy zarówno spokojniejsze kawałki, jak i mocne, energetyczne utwory. Płytę otwiera kompozycja pt. "W tunelu ulicy", która jest mocnym, rockowo-bluesowym utworem ze świetnym refrenem, a prym wiodą tu genialne,  gitarowe riffy. Drugi utwór na płycie, to "Wieczny las", czyli już zdecydowanie większy ukłon w stronę rocka, co doskonale słychać od pierwszych, bardzo mocnych dźwięków, a znakomitym zwieńczeniem całości jest organowa solówka spod palców Krzysztofa Baranowicza! Kolejna propozycja od ciechocińskiej formacji, nosi tytuł "Nocny puls", i stanowi ona nieco spokojniejszy kawałek, utrzymany w łagodniejszym i bardziej lekkim klimacie, co jest zasługą przede wszystkim dowcipnego tekstu. Klasyczna bluesowa ballada, to utwór pt. "Jej samotność", w którym to rzadkie słowa ustępują miejsca wyjątkowej muzyce, jaką to tworzy duet gitary i piana... Dla mnie jest to kwintesencja tej muzyki, której mógłbym słuchać bez końca... Kolejny utwór na albumie - "Nie uciekniesz mi", przynosi nagłe rozbudzenie z tego metafizycznego snu, jakim to obdarzył nas poprzedni utwór, a tym samym zaprasza ponownie do świata mocnych gitar, głośnej perkusji i niespożytej energii płynącej z tych dźwięków, która wprost zaprasza do tańca...:) Kolejną zmianę nastroju niesie następny utwór, czyli "Ale co mi tam", który to znów raczy nas balladowym klimatem, przy genialnym, akustycznym gitarowym akompaniamencie... -  idealna propozycja na lato! Piosenka "Ach co za świat", to znów powrót do ostrzejszego, rockowego grania, choć jakoś nie specjalnie pozostaje ona w pamięci, i dla mnie stanowi chyba najsłabszy kawałek na całej płycie. Kolejna pozycja na albumie nosi tytuł "Nad szklanką", i  stanowi sobą chyba najlepszą wizytówkę zespołu Zdrowa Woda, czyli połączenie mocnej, męskiej, bluesowej ballady z ostrzejszymi rockowymi klimatami, choć to zachrypnięty i niezwykle wyrazisty wokal Marka Modrzejewskiego, jest tutaj najważniejszy... Utwór pt. "Gryząc czas" - to kolejny przebojowy kawałek na tym albumie, świetnie wpadający w ucho, powodujący szybsze krążenie krwi, i wywołujący uśmiech na twarzach wszystkich słuchaczy zakochanych w rocku i bluesie:) Na koniec mamy kompozycję niezwykle ważną dla muzyków, opowiadającą bowiem o ich rodzinnym mieście - Ciechocinku. Utwór noszący tytuł "Ciechociński blues", charakteryzuje się bardzo swojskim, biesiadnym, spokojnym klimatem, a pikanterii dodaje mu zabawny tekst, jak i również fantastyczna gra na ustnej harmonijce...:)

Płyta "W tunelu", to kolejny barwny  przystanek na muzycznej drodze zespołu Zdrowa Woda, który to poznajemy z wielką przyjemnością i satysfakcją, jaką dają nam te bluesowe rytmy. I choć w przypadku wielu kapel stwierdzenie "podobny album" nie jest komplementem, to w przypadku tej formacji, jak najbardziej tak! Artyści ci dają nam tutaj dokładnie to, czego od nich oczekujemy, co u nich cenimy, i za co kochamy ich muzykę. I nieco przewrotnie rzecz ujmując, to "100% Zdrowej Wody, w Zdrowej Wodzie", które to kupuje w 100%:) Świetny warsztat instrumentalny, ciekawe aranżacje, intrygujące i często bardzo zaskakujące teksty, a do tego mocny, bluesowy wokal - oto składniki tego albumy, które czynią go bardzo udanym. Dzięki takim zespołom i takiej muzyce wciąż nie przestaję wierzyć w dobre gusta muzyczne Polaków, którzy to nadal potrafią docenić i wybrać to, co dobre i wartościowe. I tylko mam taką cichą nadzieję, że na kolejny album ciechocińskiej formacji nie będziemy musieli czekać następnych, długich czterech lat...;)

Spis utworów:

01. W tunelu ulicy
02. Wieczny las
03. Nocny puls
04. Jej samotność
05. Nie uciekniesz mi
06. Ale co mi tam
07. Ach co za świat
08. Nad szklanką
09. Gryząc czas
10. Ciechociński blues

Komentarze: