Nasza recenzja

Gloria Victis

W ostatnim czasie zapanowała moda na odświeżania polskich pieśni patriotycznych, w nowym, współczesnym wydaniu. I abstrahując już od wszelakich zapatrywań politycznych, nacjonalistycznych, czy też bardzo dziś popularnych haseł patriotycznych..., myślę że to bardzo dobry trend, który po pierwsze ma szansę na dotarcie z przekazem o historii naszego kraju do młodych ludzi, a po drugie daje niejako drugie życie naprawdę pięknym, mądrym i niezwykle emocjonalnym utworom muzycznym, o których warto pamiętać. I tak oto jednym z najnowszych projektów spod tego znaku, jest płyta zespołu Lustro - "Gloria Victis", na której to znajdziemy 10 wyjątkowych kompozycji głównie z okresu drugiej wojny światowej, ukazanych tutaj w rockowym wydaniu.

Sam koncept powstania tego albumu zrodził się już w roku 2011, kiedy to zespół Lustro uczcił swoim występem odsłonięcie tablicy poświęconej pamięci radomian, pomordowanych przez hitlerowców w Lesie Kosowskim. Wówczas to zespół wykonał kilka partyzanckich pieśni w swojej  własnej, rockowej aranżacji. Występ tak bardzo przypadł do gustu zgromadzonej tam publiczności, iż członkowie zespołu wraz z przedstawicielami miejscowego Zespołu Odtwórstwa Historycznego "VIS - Radom", zorganizowali cały szereg koncertów muzycznych, opartych w głównej mierze właśnie na wojennych pieśniach patriotycznych.  I tak oto po blisko pięciu latach, zapadła decyzja o o wydaniu albumu z owymi kompozycjami, który to dziś trafił do sklepów płytowych w całym kraju:)

Zanim o samej płycie, słów kilka o formacji Lustro. Otóż zespół ten powstał w 2003 roku, i niemalże od pierwszych chwil swojego istnienia, funkcjonuje w niezmiennym składzie, czyli z Konradem Przerwą na wokalu, Grzegorzem Kowalczykiem i Jackiem Falkiewiczem przy gitarach, Mirosławem Kundysem przy basie, i Arturem Sulikowskim na bębnach. Pierwszy ważny sukces zespołu, to zdobycie statuetki "Złotego Kameleona", na Festiwalu w Jarocinie w 2007 roku. Od tej chwili utwory Lustra zaczęły trafiać na anteny polskich rozgłośni radiowych, jak i również na kilka płytowych składanek. Debiutancka płyta zespołu - "Po drugiej stronie",  ujrzała światło dzienne w maju 2009 roku, a rok później ukazała się ich druga płyta - "Spokojnie, to tylko wojna". Liczne koncerty, udziały na ważnych festiwalach, projekty historyczne - wszystko to sprawia, że dziś zespół Lustro uznawany jest za jedną z najciekawszych i najbardziej obiecujących formacji rockowych młodego pokolenia sceny alternatywnej. A najnowsze ich dzieło - "Gloria Victis", potwierdza w pełni tę opinię.

Na płycie tej znajdziemy 10 pieśni wojenno - patriotycznych, które wszyscy doskonale znamy, lubimy i często słyszymy także z okazji licznych rocznic, takich jak chociażby Wybuchu Powstania Warszawskiego. Oczywiście, choć utwory te mają wciąż te same słowa i tę samą główną linię melodyczną, to rockowy aranż czyni je kompozycjami bardzo nowoczesnymi, świeżymi, niejednokrotnie niezwykle zaskakującymi. Płyta ta potwierdza zarazem tę oto prawdę, że rock nie jedno ma imię, co w tych utworach doskonale słychać. Znajdziemy tu bowiem zarówno klasyczne rockowe ballady w mocnym wydaniu, jak i również utwory na gruncie punk-rocka, a i nawet z lekka metalowe brzmienia. Pod względem instrumentalnym królują tu oczywiście gitary i perkusja, które brzmią bardzo dobrze pod względem warsztatowym, jak i również niezwykle głośno:) Warstwa muzyczna ciekawie komponuje się z wokalem Konrada Przerwy, który co prawda może nie jest nadzwyczajnie wybitny, ale za to idealnie wpasowuje się on w rockowy klimat tych kompozycji, co jest zasługą przede wszystkim energii i mocy, jaka bije z tego głosu. I wreszcie aranż, który należy bardzo docenić i pogratulować go muzykom z zespołu. Nie ma bowiem chyba nic trudniejszego, aniżeli ukazanie znanych szlagierów w nowej, zaskakującej i zarazem godnej dla ich wielkości, wersji. A tutaj to właśnie w pełni się udało:)

Album otwiera utwór pt. "Gdzie są kwiaty z tamtych lat", który jest spokojną, łagodną i bardzo przyjemną dla ucha balladą rockową. Z kolei nieco inny charakter ma kompozycja pt. "Dziś do Ciebie przyjść nie mogę", która co prawda również należy do kategorii ballady, ale wymowa jest zdecydowanie bardziej emocjonalna, smutna, metafizyczna... Równie spokojnie rozpoczyna się także trzeci kawałek na płycie - "Po ten kwiat czerwony", jednak już w drugiej swojej części przybiera charakter o wiele bardziej mocnego, potężniejszego i ostrzejszego rockowego brzmienia, z energetycznymi gitarami i perkusją na pierwszym planie. Końcowy efekt wywiera naprawdę niezwykłe wrażenie.... Moc i energia towarzyszą nam natomiast od początku do końca, wraz z wysłuchiwaniem kompozycji pt. "Niebieskooka", czyli bardzo poruszającej i emocjonalnej pieśni o miłości żołnierza nie pięknej dziewczyny... Kolejny utwór na albumie - "Święty Boże", to z pewnością najbardziej monumentalny, zaangażowany i mocny pod względem emocjonalnego przekazu, utwór na całej płycie. W moim mniemaniu najlepszy kawałek, zarówno pod względem punk rockowego aranżu, jak i również wokalu Konrada Kundysa. Emocje rozbudzone poprzednią pieśnią, łagodzi nieco niezwykle pogodna i chyba też najbardziej znana kompozycja - "Warszawskie dzieci", której refren zapewne potrafimy zanucić wszyscy bez wyjątku. Bardzo ciekawa, żywiołowa i udana interpretacja, porywająca wręcz do śpiewu wraz z wokalistą:) Następny utwór - "Rozszumiały się wierzby płaczące", to kolejna mocna, bardzo gitarowa, rockowa propozycja, o lekko marszowym charakterze, i równe mocnym wokalu. Kolejny utwór to ponowne spotkanie z wielkim szlagierem, jakim to jest "Pałacyk Michla", czyli słynna, powstańcza warszawska  pieśń. Genialny aranż, świetne mocne brzmienie, wokal porywający do współudziału w śpiewie i zarazem powodujący ciarki na ciele...:) Przeglądając spis utworów jeszcze przed przystąpieniem do odsłuchania płyty, zauważyłem na nim tytuł "Biały krzyż", który darzę ogromnym sentymentem i uznaniem. Tym samym byłem niezwykle ciekawy interpretacji tego utworu przez zespół Lustro..., i po wysłuchaniu jej, byłem bardzo przyjemnie zaskoczony:) Jest tutaj moc, energia, ale także i ta niezwykła emocjonalna siła tego mądrego tekstu, która stanowi serce tego utworu, Brawo! Album zamyka kompozycja pt. "Serce w plecaku", czyli klasyczna rockowa propozycja, z bardzo udanym wokalem, zwłaszcza w końcowej fazie rozbrzmiewania tego kawałka.

Cóż można powiedzieć po wysłuchania takiej płyty tak "Gloria Victis"... Z pewnością jest to album, który spełnia swoje zadanie, a więc przypomina wielkie wojenne polskie pieśni, i czyni to w bardzo dobrym, nowoczesnym, rockowym stylu. Pod względem muzycznym jest to kawałek świetnej muzyki, która z pewnością ma duże szanse na to, by dotrzeć i zaciekawić tymi kompozycjami młodych ludzi. Wartość edukacyjna i patriotyczna tego albumu jest oczywiście niezaprzeczalna, ale dla mnie zawsze najważniejsza jest muzyka, a w tym przypadku piękne pieśni, które dzięki tej płycie mogłem usłyszeć raz jeszcze. Dlatego też polecam te płytę wszystkim tym, którzy chcieliby tak jak ja, raz jeszcze przeżyć emocje towarzyszące wysłuchiwaniu takich nieśmiertelnych utworów, jak "Niebieskooka", "Święty Boże", czy też "Biały krzyż", a do tego usłyszeć je w zupełnie innych, nowoczesnych i zaskakujących odsłonach...:)

Spis utworów:


01. Gdzie są kwiaty z tamtych lat
02. Dziś do ciebie przyjść nie mogę
03. Po ten kwiat czerwony
04. Niebieskooka
05. Święty Boże
06. Warszawskie dzieci
07. Rozszumiały się wierzby płaczące
08. Pałacyk Michla
09. Biały krzyż
10. Serce w plecaku

Komentarze: