Nasza recenzja

Suwałki Blues Festival 2015

Voo Voo - legendarny polski zespół rockowy, przygotował dla swoich wiernych fanów wspaniałą niespodziankę, jaką to jest koncertowy album "Suwałki Blues Festival 2015", na którym to znajdziemy zapis występu Wojciecha Waglewskiego i jego przyjaciół z zespołu. I jak po samym tytule możemy wnioskować, koncert ten odbył się w ubiegłym roku na suwalskim Blues Festival - Bielszy Odcień Bluesa, zaś jego gwiazdą wieczoru była właśnie formacja Voo Voo...

Gospodarzem koncertu, a także pomysłodawcą nagrania i wydania tego albumu, jest  Jan Chojnacki - legendarny, znany, ceniony i znający się na muzyce jak mało kto, dziennikarz radiowej Trójki. To za jego sprawą w ten uplany, lipcowy wieczór na dużej scenie Suwalskiego Ośrodka Kultury pojawili się panowie z Voo Voo, wraz z towarzyszącymi im gośćmi - chórzystami z formacji Suwałki Gospel Choir, którzy to pięknie wspomagali swoimi głosami rockowych muzyków w ich kilku kompozycjach. Jeśli chodzi o materiał koncertowy, to wypełniły go utwory pochodzące z albumu "Dobry wieczór" z 2014 roku. Wspaniała publiczność, charyzmatyczny gospodarz koncertu, oraz niepowtarzalni artyści z Voo Voo, byli gwarancją wyjątkowego koncertu i niezapomnianego wieczoru, a także bardzo intrygującego albumu koncertowego, który to dziś możemy podziwiać również i wszyscy my, którym to nie było dane uczestniczyć w tym ubiegłorocznym  wydarzeniu.

Wojciech Waglewski, Mateusz Pospieszalski, Karim Martusewicz i Michał Bryndal, dali z siebie na tym koncercie wszystko, co tylko najlepszego drzemie w ich muzycznych zdolnościach, warsztacie i talencie. Instrumentaliści czarowali swoimi popisami, zaś Wojtek Waglewski hipnotyzował swym niepowtarzalnym, esencjonalnym, zachrypniętym głosem. I ta płyta raz jeszcze potwierdza ten fakt, że panowie z Voo Voo najlepiej czują się na koncertach na żywo, kiedy to mogą stanąć twarzą w twarz ze zgromadzoną publicznością, by dzielić się z nimi swoimi muzycznymi opowieściami o życiu, emocjach, sprawach ważnych lub mniej istotnych, ale zawsze bardzo intrygujących...:)

"Dobry wieczór", czyli rozpoczynający koncert kawałek, a zarazem niezwykle wygodne powitanie z publicznością, otworzył ten suwalski koncert, oferując sobą bardzo klimatyczny i dobry rockowo-bluesowy numer, który świetnie wprowadza w aurę i charakter tego koncertu. Po nim rozbrzmiewają tutaj dźwięki utworu pt. "Po godzinach", czyli bardzo spokojnej i refleksyjnej ballady bluesowej przez swoją większą część, a w końcówce zamieniającej się w ostrą, rockową i bardzo gitarową kompozycję. Kolejna propozycja od Voo Voo, to "Kim bym był…?", a więc kolejny bluesowy numer w stylu Wojtka Waglewskiego i jego kompanów, czyli oparty na mądrym, zaangażowanym i przesyconym ironią tekście, w otoczeniu klimatycznych gitar, ciekawego saksofonu i rytmicznej perkusji. "Na coś się zanosi", czyli kolejny kawałek zaprezentowany na tej płycie, to zdecydowanie popis umiejętności instrumentalnych członków Voo Voo, który wzbogaca skąpy i oszczędny wokal Pana Waglewskiego, choć to jednak warstwa instrumentalna,  zwłaszcza w wydaniu na żywo, odgrywa tutaj główną rolę. Następna kompozycja nosi tytuł "Gdybym", i dla mnie stanowi ona najlepszy kawałek na tej płycie, na tym koncercie, jak i również na studyjnym albumie "Dobry wieczór". To moc muzyki i bardzo intrygującego tekstu,  a w tym przypadku urozmaicona dodatkowo świetnym występem Suwałki Gospel Choir, których głosy brzmią po prostu zjawiskowo... Numer sześć na albumie, to utwór pt. "Skrzyżowanie", a więc zdecydowanie bardziej żywa, energetyczna i rockowa propozycja, wprost idealna na tego typu koncert! Następny kawałek - "Tli się", to bardzo przebojowa, rockowa kompozycja ze świetnymi solówkami, świetnym wokalem Wojtka Waglewskiego i bardzo intrygującym, z lekko gospelowym śpiewem chóru... Płytę zamyka utwór pt. "Dokąd idą", który zachwyca aranżem, arytmią tempa, oraz bardzo mądrym i poruszającym tekstem. Dla mnie jest to absolutna perełka...!

Voo Voo potwierdza tym albumem to, że panowie ci są wciąż w doskonałej formie, zarówno pod względem muzycznym, jak i w wymiarze fizycznym;) Otóż przez te blisko godzinne koncertowe spotkanie z tym zespołem, nie sposób nie poczuć tu tej energii, mocy, pasji i radości z grania i śpiewania, a to chyba zawsze powinno być najważniejsze:) Być może pozostaje jedynie lekki niedosyt, iż zabrakło tutaj choćby kilku wielkich przebojów z dyskografii tej formacji, zaś skupiono się jedynie na kompozycjach z ostatniego, studyjnego albumu..., ale widać taki był pomysł i koncepcja tego bluesowego spotkania, z czym trzeba się pogodzić.  Świetny koncert, doskonały występ i bardzo ciekawa płyta, którą z pewnością powinni mieć na swoich półkach wszyscy miłośnicy i fani zespołu Voo Voo!

Spis utworów:

1.Dobry wieczór
2. Po godzinach
3. Kim bym był…?
4. Na coś się zanosi
5. Gdybym
6. Skrzyżowanie
7. Tli się
8. Dokąd idą

Komentarze: