Nasza recenzja

"Smoke Mirrors Live" [DVD]

Imagine Dragons - ten powstały w 2008 roku amerykański zespół muzyczny, zyskał ogromną popularność na całym świecie za sprawa swoich wielkich przebojów, m.in. "Radioactive", "I Bet My Life", "Shots", "On Top Of The World", czy też "Demons", które to zna, uwielbia i nuci publiczność na wszystkich kontynentach. Siłą tych pochodzących z Las Vegas muzyków jest bowiem ich naturalność, szczerość i prawda, którą przekazują w swojej indierockowej muzyce. I dlatego też Imagine Dragons wypada najlepiej w koncertach na żywo, w których to formacja ta nie tylko daje z siebie mnóstwo energii, ale także i łączy się niezwykłą nicią porozumienia i kontaktu z publicznością, sprawiając tym samym to, iż ich koncerty są niezapomnianym przeżyciem. Tym wszystkim, którzy nie mieli dotąd okazji uczestniczyć w takim wydarzeniu, polecam wspaniałą płytę DVD pt. "Smoke Mirrors Live", na której to zarejestrowano jeden z największych jak dotąd koncertowych występów Imagine Dragons.

Koncert ten odbył się 4 czerwca 2015 roku w Toronto w Kanadzie, w hali Air Canada Centre, gdzie to zgromadziło się ponad 15 tysięcy fanów spragnionych potężnej dawki alternatywnego rocka.  I taką też dostali za sprawą występu amerykańskiej formacji, która zaprezentowała tu zarówno utwory ze swojej pierwszej płyty - "Night Visions", jak i najnowszego, świeżego wówczas jeszcze albumu pt. "Smoke+Mirrors", którego premiera przypadła na połowę lutego 2015 roku. Tym samym nie zabrakło tu wspominanych na wstępie przebojów, jak i kawałków predysponujących w dniu koncertu do tego miana, m.in. "Smoke And Mirrors", "Gold", "I Bet My Life". I sądząc po reakcji zgromadzonych w tej hali tłumów, muzyka ta zyskała wielkie uznanie w oczach fanów Imagine Dragons, o czym niechaj świadczą choćby wielokrotne bisy:)

Dan Reynolds (wokal), Ben McKee (bas, wokal wspierający), Wayne "Wing" Sermon (gitara, wokal wspierający), oraz Daniel Platzman (perkusja, altówka, wokal wspierający) stworzyli tym koncertem wielkie, zjawiskowe, spektakularne i niezapomniane wydarzenie muzyczne, które z pewnością przejdzie do historii w zakresie działalności te formacji. Wspaniała muzyka, doskonałe i często zaskakujące względem oryginalnej ścieżki studyjnej - aranżacje, misternie i barwnie skonstruowana scena, bajkowa gra świateł i mnóstwo niespodzianek dla publiczności, które co chwila stawały się jej udziałem. I choć widziałem w swoim życiu już wiele koncertów, to muszę przyznać z ręką na sercu, że ten koncert zaliczyłbym bez wątpienia do najbardziej spektakularnych w moim życiu, i to tylko z pozycji obserwatora tych wydarzeń na ekranie telewizora... O tym, jaki efekt wywoływał ten występ na żywo tam na miejscu, nawet nie chcę myśleć...;)

Słów kilka o muzyce, która prezentuje się tu naprawdę świetnie. Doskonały warsztat instrumentalny, bardzo dobry i charyzmatyczny wokal Dana Reynoldsa, inteligentne aranżacje  i nieograniczone pokłady energii, radości, mocy- wszystko to doskonale słychać i widać na tej płycie, która zapewnia nam blisko dwie godziny wspaniałej rozrywki. Moje ulubione kawałki z tego koncertu. to przede wszystkim te utwory, które dotąd były przeze mnie mniej znane, a tym samym które to zaskoczyły mnie swoją doskonałością. Mam tu na myśli m.in. "Shots", "Polaroid", czy też " Friction", które to zachwycają swą siłą, żywotnością, energią, rockowym pazurem. Nie zgorzej wypadają też spokojniejsze utwory, które w przyciemnionym świetle, wypełnionej dymem scenie i przy świecących telefonach komórkowych w dłoniach wielotysięcznej publiczności, prezentują się naprawdę zjawiskowo... Tutaj wyróżniłbym bym przede wszytskim takie kompozycje jak "Hopeless Opus", "Demons" (wykonane z gościnnym udziałem Bleeding Out And Warriors), oraz poruszającą i emocjonalną balladę  pt. "Release". Gdybym jednak musiał wybrać jeden, jedyny najlepszy utwór z tego koncertu, to bez wahania wskazałbym na piosenkę pt. "It's Time", która dosłownie wbiła mnie w fotel! Niezwykła, monumentalna, genialne zaaranżowana propozycja, która zasługuje na miano wybitnej...

Muzyka odgrywa ważną rolę podczas tego typu koncertów, ale to jednak całe to widowiskowe tło sprawia, że stają się one wielkimi, lub jedynie ciekawymi. O tym, że ten występ w Toronto należy do tej pierwszej kategorii, zadecydowały przede wszystkim światła! Światła, które stworzyły magiczne miejsce na ziemi, przypominające przestrzeń kosmiczną wypełnioną gwiazdami, w którą chce się patrzeć bez końca. To właśnie one, w najróżniejszych odsłonach kolorystycznych, stworzyły ten niezwykły i niezapomniany klimat, który w połączeniu z dźwiękami gitar, bębnów i głosów artystów z Imagine Dragons, dały nam ten piękny spektakl. I tak sobie tylko myślę, że oto jak niewiele potrzeba, by zamienić zwykły koncert w coś naprawdę wyjątkowego...:)

Wydawnictwo DVD pt. "Smoke Mirrors Live", daje nam niepowtarzalną szansę na uczestnictwo w wielkim wydarzeniu muzycznym, jakim to był kanadyjski koncert Imagine Dragons. Wspaniałe muzyczne show, ubrane w niezwykłą scenografię, szatę świetlną, doskonałej jakość scenariusz i profesjonalne zdjęcia, które czynią ten obraz na ekranie niemalże naszym spotkaniem "na żywo" z tymi wspaniałymi muzykami. Dodatkowego smaczku płycie tej dodają liczne bonusy w postaci alternatywnych wersji kilku przebojów zespołu, a także obrazy z zastosowaniem techniki "Multi-angle", czyli rejestrowaniem tych samych scen, za pomocą kilku lub kilkunastu kamer. Innymi słowy rzecz ujmując, jest na co popatrzeć i czego wysłuchać!

Lista utworów:

1. Intro
2. Shots
3. Trouble
4. It’s Time
5. Forever Young / Smoke And Mirrors
6. Polaroid
7. I’m So Sorry
8. Thief
9. Gold
10. Demons (Feat. Bleeding Out And Warriors)
11. Amsterdam
12. Hopeless Opus
13. On Top Of The World
14. Friction
15. Release
16. I Bet My Life
17. Radioactive
18. The Fall

+ materiały dodatkowe: Roots (Multi-Angle) I Was Me (Multi-Angle) Hopeless Opus (Alternate Version) Gold (Alternate Version).

Komentarze: