Nasza recenzja

Wstyd

Niewiele jest w Polsce takich zespołów jak Kult. Grupa pod przywództwem Kazika Staszewskiego przez niemal 35-lat swego istnienia wylansowała tyle przebojów, że dałoby się nimi obdzielić dwadzieścia innych zespołów. Nic zatem dziwnego, że grupa cieszy się w naszym kraju statusem zespołu - nomen omen - kultowego, a premiera każdego kolejnego albumu jest wielkim wydarzeniem.

Nie inaczej jest i teraz, gdy na półkach sklepowych pojawiła się najnowsza płyta Kazika i spółki, "Wstyd". To pierwszy od ponad trzech lat album Kultu - ostatnim był wydany w maju 2013 roku krążek zatytułowany "Prosto". Jeśli ktoś spodziewał się, że "Wstyd" będzie kontynuacją tej ostatniej płyty, to już na wstępie można powiedzieć, że się pomylił. O ile "Prosto" można określić jako płytkę o raczej ostrym, gitarowym brzmieniu, o tyle materiał zamieszczony na "Wstydzie" jest zupełnie innego rodzaju. Kompozycje są lżejsze, bardziej funkowe - nawiązujące mniej do ostatnich dokonań Kultu, a bardziej do utworów ze starszych płyt (choćby "Muj wydafca").

Z całą pewnością wpływ na tę zmianę brzmienia miał fakt, że tym razem Kazik komponowanie utworów przekazał niemal w całości swoim kolegom z zespołu - przede wszystkim trzyosobowej sekcji dętej. Trójka w osobach Tomasza Glazika, Janusza Zdunka i Jarosława Ważnego mogła się wreszcie porządnie wyszaleć. Efekt jest ciekawy. O ile próżno na tej płycie szukać zapadających w pamięci gitarowych riffów, o tyle dużo jest po prostu zabawy muzyką i zaskakujących momentów. Pojawiają się elementy orientalne ("Odejdę"), industrialne ("Wstyd") czy nawet rustykalne ("Cisza nocna"). Jest też muzyczne nawiązanie do dokonań Red Hot Chili Peppers ("To nie jest zbrodnia") a także kojarzące się raczej z solową twórczością Kazika rapowanie ("Madryt"). Przez cały czas przewijają się też oczywiście instrumenty dęte - i to one, a nie gitary wysuwają się na czoło w trakcie solówek. Jest inaczej - i chyba dobrze, bo dwa ostatnie albumy Kultu były pod względem muzycznym takie... zwyczajne. Na "Wstydzie" mamy przynajmniej coś świeżego - i naprawdę mocno dopracowanego.

Chociaż Kazik miał mały wkład w warstwę muzyczną "Wstydu", to oczywiście nie odsunął się całkowicie od tworzenia nowych kawałków - skupił się jednak tym razem na warstwie lirycznej. Teksty na "Wstydzie" są na wskroś Kazikowe - próżno szukać tu piosenki "o niczym". Każda jest pełna mniej lub bardziej bezpośrednich odwołań do problemów społecznych czy politycznych. Jest więc opis polskiego społeczeństwa, ukryty w opisie mieszkańców hiszpańskiej stolicy (singlowy "Madryt"), są nawiązania do homofobii ("Dwururka") czy drzemiącej w mieszkańcach Polski chęci do wyjazdu z kraju ("Odejdę"). Szczególne wrażenie robi jednak umieszczony pod koniec albumu dyptyk "Pęknięty dom", w którym Kazik rozlicza rządy PiS i PO - pierwsza część adresowana jest do obecnej partii rządzącej, druga zaś do jej poprzedników. Chociaż brakuje na tym albumie tekstów naprawdę wybitnych (takich na płytach Kultu dawno zresztą nie było...), to jednego nie można Kazikowi odmówić - ma trafne spostrzeżenia, które z pewnością podzieli z nim niejeden słuchacz. A ukuć na takich spostrzeżeniach tekst piosenki - to jednak sztuka!

Kiedy zapytano Kazika w jednym z wywiadów, skąd wziął się tytuł "Wstyd", odparł, że to dla ułatwienia pracy niektórym krytykom. Myślę, że Kazik i cały Kult nie mają się jednak czego wstydzić - może "Wstyd" nie jest najwybitniejszym dziełem w historii zespołu, to kilka ostatnich wydawnictw wyprzedza o kilka długości. Pisałem już, jak świeża kompozycyjnie i trafna tekstowo jest to płyta - ale warto podkreślić jeszcze jedno: dawno Kult nie wydał tak równej płyty! Właściwie żaden utwór nie odstaje szczególnie od reszty, dzięki czemu po 2-3 odsłuchaniach nie pojawia się chęć przełączania na jakąś inną piosenkę. Warto zatem "Wstydu" posłuchać, a potem - ruszać na koncert! Tradycyjna jesienna "Pomarańczowa trasa" tuż-tuż i prawdziwym WSTYDEM byłoby się na niej nie pojawić!

Kult - "Wstyd"

Premiera: 14 października 2016

Wydawca: S.P. Records

Tracklista:

1. Jeśli będziesz tam
2. Madryt
3. To nie jest kraj dla starszych ludzi
4. Wstyd
5. Cisza nocna
6. Dwururka
7. Bezbronni w furii
8. Odejdę
9. To nie jest zbrodnia
10. Pęknięty dom (część 1)
11. Pęknięty dom (część 2)
12. Apokalipsa

Komentarze: