Nasza recenzja

Happy Birthday Live

Utalentowana, młoda, zdolna dziewczyna z gitarą, basową gitarą! Czyli Pani Kinga Głyk - największe odkrycie polskiego basu w kobiecym wydaniu ostatnich lat! Oto po świetnie przyjętym debiutancki albumie pt. "Rejestracja", mamy możliwość poznać drugą płytę w dorobku tej młodej artystki, tym razem będącą zapisem jednego z jej koncertów. Album ten nosi tytuł "Happy Birthday Live", i zawiera 7 niezwykle intrygujących kompozycji z pogranicza jazzu i bluesa, a więc absolutnie najpiękniejszych muzycznych gatunków, jakie tylko zaistniały!

Dziewiętnastolatka pełna dziewczęcego uroku i wdzięku, a przy tym dysponująca niezwykłą dojrzałością artystyczną, której to może pozazdrościć jej nie jeden doświadczony gitarzysta. Świetny warsztat, muzyczna inteligencja i intrygujący pomysł na ukazywanie jazzu i bluesa w przystępnej i atrakcyjnej formie, nie tylko dla wytrawnych fanów gatunku, ale także i dla szerszych mas słuchaczy. Wszystko to mogliśmy poznać już przy naszym kontakcie z debiutancką płytą Pani Kingi, ale tak naprawdę dopiero na tym koncertowym krążku słychać i widać tę klasę, jaką ma w sobie ta młoda artystka. Mam tu na myśli świetne kompozycje jej autorstwa, doskonałe aranże, i perfekcyjne wykonania, które w wersji "live", prezentują się naprawdę fantastycznie. Młodzieńcza energia, pasja i radość grania, połączona z niezwykłą inteligencją  i dojrzałością - oto co czeka nas podczas tej ponad 45 minutowej przygody z dźwiękami "Happy Birthday Live".

Album ten zawiera zapis koncertu Kingi Głyk i towarzyszących jej instrumentalistów, jaki to odbył się w dniu 27 lutego 2016 roku, w Teatrze Ziemi Rybnickiej. Na scenie artystce towarzyszyli wybitni muzycy: Paweł Tomaszewski i Kuba Gwardecki (obaj grający na pianinie), Andrzej Gondek (gitara) oraz tata Pani Kingi - Irek Głyk (perkusja). Po drugiej stronie sceny zebrała się zaś gorąco reagująca rybnicka publiczność, która stała się także ważnym uczestnikiem tego pięknego koncertu. Świetna atmosfera, ekspresja na scenie, pokaźna porcja dobrego jazzowo-bluesowego grania - wszystko to wprawia w doskonały nastrój i na tych kilkadziesiąt minut przenosi nas do lepszego, piękniejszego i szczęśliwszego świata muzyki...

Płytę otwiera kompozycja pt. "Simple Blues", i jak nie trudno się domyślić po tytule, jest to bardzo energetyczny, żywiołowy i wibrujący w każdym dźwięku bluesowy kawałek. Kolejny utwór - "Zbliża się nowe", to już zdecydowanie królestwo ekspresyjnej perkusji, której to towarzyszy gitara, bas i pianino, choć i tak w pamięci pozostaje przede wszystkim kilkuminutowa solówka Irka Głyka, która to rozpoczyna ten kawałek z wielkim przytupem. Trzecia propozycja na tym albumie, nosi tytuł "Hope", i stanowi ona spokojną, liryczną, przepełnioną emocjami balladę, ze świetnym basem w wydaniu Pani Kingi. Następny utwór - "Donna Lee", to już absolutne wyżyny kompozycyjne i aranżacyjne, gdzie to bas, gitara, bębny i klawisze, tworzą niezwykłą, dość wybuchową mieszankę, po wysłuchaniu której zostają ciarki na skórze...  Zupełnie inny charakter i emocje niesie sobą kolejna utwór - "Spinnerlied", czyli fortepianowa kompozycja w klasycznym wydaniu, która mocno tu zaskakuje, ale także i budzi wielkie zainteresowanie i ciekawość słuchacza. Kompozycja numer szczęść, nosi tytuł "Sad and Happy Blues", i jest ona bardzo energiczną, przyjemną, bluesowo- rockową propozycją wprost stworzoną do potańczenia w rytmie tych dźwięków. Album wieńczy utwór pt. "Happy Birthday", który stanowi swoistą wizytówkę Pani Kingi, a więc solową i brawurowo wykonaną miniaturę instrumentalną na bas...:) Siedem intrygujących i bardzo dobrych kawałków, których słuchanie niesie wielką frajdę i radość:)

Album "Happy Birthday Live", to kolejny udany krok w karierze Kingi Głyk, która płytą to potwierdza raz jeszcze to, że wciąż chce i potrafi zaskakiwać swoich słuchaczy. To także mądrość tej młodej artystki i towarzyszących jej muzyków, która to objawia się w tym jakże doskonałym pomyśle, by drugi album był zapisem koncertu Pani Kingi, ukazującej zupełnie inne oblicze, aniżeli te studyjne z debiutanckiego krążka. Podoba mi się ta płyta, podobają te świetne kompozycje i podoba pomysł na karierę tej młodej nadziei polskiego basu. Pani Kinga też mi się podoba, ale o tym pisać chyba nie wypada...;) Polecam tę płytę wszystkim miłośnikom jazzu i bluesa w naszym kraju, zarówno tym wiernym tej muzyce od lat, jak i tym którzy dopiero zaczynają dostrzegać piękno i duszę tego grania...:)

Spis utworów:

1. Simple Blues
2. Zbliża się nowe
3. Hope
4. Donna Lee
5. Spinnerlied
6. Sad and Happy Blues
7. Happy Birthday

Komentarze: