Nasza recenzja

Bezkres

Maria Zatorska, a właściwie Masia, bo pod tym pseudonimem jest rozpoznawalna, obecna jest na rynku muzycznym od przeszło dekady. Jednak dopiero rok temu na sklepowych półkach pojawił się pierwszy album wokalistki pt. Pościelówa. Krążek mimo, że dotarł do szerokiego grona odbiorców nie spowodował wybicia przez Masię przysłowiowych drzwi.

W kolejnych miesiącach wokalistka zdecydowała się na nawiązanie współpracy z łódzkim producentem – Salvare, który w przeszłości miał okazję tworzyć z wieloma uznanymi raperami, tutaj wymienić należy w szczególności: Bonsona, Vixena, Gedzem i raperkę znaną pod pseudonimem Wdowa.

Efektem współpracy do jakiej doszło pomiędzy Masią, a Salvere jest epka Bezkres wydana dokładnie 27 października. Całość mini albumu utrzymana jest w wypracowanym przez Masię stylu. Można rzecz, że jest to wytwór powstały z wrzucenia do jednego kotła takich stylów jak: soul, hip hop, r’n’b i jazz. Kocioł może i nie jest jeszcze pozłacany, ale na pewno artystka jest na dobrej drodze by tak się stało. To co najbardziej warte uwagi to niezwykle oryginalny głos wokalistki, z delikatną, nadającą kompozycjom niezwykłego nastroju, lecz nie przekraczającą dobrego smaku manierą odczuwalną w szczególności w utworze „Całemu światu”. Bez krzty fałszu powiem, że jest to jeden z ciekawszych głosów, jakie miałem okazję usłyszeć, z dużą gamą możliwości wokalnych.

Po wielokrotnym przesłuchaniu całej epki nie mam wątpliwości, że największym hitem jest kompozycja z pozycji numer dwa o tytule ”Całemu światu”. Utwór opowiada o  problemach wewnętrznych autora, popełnionych błędach, jednak dokładną interpretację pozostawiam Państwu gdyż mam wrażenie, że każdy znajdzie swoją własną z którą będzie się utożsamiał. Refren piosenki „Wszystkiego najlepszego, życzę całemu światu, najlepsze bierz dla siebie” wyśpiewywany z delikatną ironią, ale i tajemniczością w głosie Masi potrafi długotrwale utkwić w pamięci. Mimo, że jestem niezwykle odporny na tzw. chwytliwe teksty, tym razem dałem się pokonać, a przez kolejnych wiele godzin nuciłem „Wszystkiego najlepszego…”, ale i słyszałem w głowie głos wokalistki wyśpiewującej te słowa.
Pozostałe teksty zawarte na Bezkresie opowiadają o marzeniach „Ja chcę mieć rybki,  chcę akwarium, wóz i przewóz, koniom lżej, szczęścia co nie dają go pieniądze, też chce” ale także o ogromnej wewnętrznej niepewności „Najgorsze jest to, że nie wiem jak będzie jutro”.

Bezkres jest różnorodną epką z niezwykle ambitnymi tekstami, przy których należy przysiąść by wysłuchać jakie niosą przesłanie. Każdy kolejny utwór pokazuje, że Masia potrafi żonglować swoim głosem, od delikatnego, zmanierowanego, aż po wyrazisty, czarujący. De facto kilkugodzinne wsłuchiwanie się w omawiane kompozycje, powoduje, że zacząłem sobie zadawać pytanie „Jak to możliwe, że taka wokalistka jak Masia, nie jest znana szerszemu gronu odbiorców?”. Prócz talentu potrzeba także szczypty szczęścia, by móc trafić na osoby, które być może dadzą szansę na większe zaistnienie. I tego życzę :)

Lista utworów
1. Efekt Pigmaliona
2. Całemu światu
3. Dużo dużo więcej
4. Najgorsze, Najlepsze
5. Zło
6. Benzyna

Komentarze: