Nasza recenzja

Wyspa

Wiecie co jest najlepsze w pracy recenzenta płytowego...? Otóż spotykanie się  po raz pierwszy w swoim życiu z debiutanckim albumem zupełnie nieznanego wykonawcy, którego to muzyka każe nagle odłożyć wszystko na bok, zapomnieć o codziennych sprawach, wsłuchać się w dźwięki i słowa z największym możliwym zainteresowaniem i zaintrygowaniem... W ciągu dobrych kilku lat mojego recenzowania, spotkałem się z kilkoma takimi debiutami, ale płyta o której  chcę dziś opowiedzieć, wywarła na mnie absolutnie niezwykłe  i największe wrażenie, oczarowała swoim klimatem, inteligencją, lekkością i wizją muzyki jej twórcy, a właściwie twórczyni. Mowa tu bowiem o artystce ukrywającej się pod pseudonimem OIA i jej debiutanckim albumie pt. "Wyspa". Przyjrzyjmy się zatem nieco bliżej owym wyspiarskim klimatom...:)

OIA (prawdziwe imię to Ola), to młoda, utalentowana, i wszechstronnie wykształcona muzycznie wokalistka, pochodząca z  Krakowa, a obecnie mieszkająca na stałe w Londynie. Ma ona za sobą naukę w klasie skrzypiec, następnie w Krakowskiej Szkole Jazzu i Muzyki Rozrywkowej, a wkrótce zakończy studia muzyczne  na prestiżowej uczelni The Institute of Contemporary Music Performance w Londynie. O jej skali talentu niechaj świadczy fakt, iż jest także autorką wszystkich tekstów i kompozytorką wszystkich autorów zawartych na jej debiutanckiej płycie, jak i również sama nagrała chórki i partie fortepianowe. Wykształcenie, talent i doskonały warsztat to jedno, ale czym innym jest umiejętność dzielenia się tym wszystkim ze słuchaczami w taki sposób, by także i oni mogli odbierać, czuć, doświadczać tę muzykę w równie niezwykle i prawdziwie, jak odbiera ją autor... I właśnie OIA ten rzadki dar posiada, o czym mogę zaświadczyć po wielokrotnym wysłuchaniu jej debiutanckiej płyty, którą to wciąż jestem oczarowany...

Album "Wyspa" to niezwykle klimatyczna, esencjonalna, łagodna i przepełniona emocjami podróż po świecie widzianym i odbieranym oczyma Oli, w której to każda z zawartych tu 10 kompozycji  stanowi swoisty przystanek na tej drodze, ukazujący nam inne z odczuć, przemyśleń, wrażeń i wniosków artystki. To muzyczne obrazy malowane radością, uśmiechem, częstą ironią, ale także i lękiem, obawami, strachem towarzyszącym dzisiejszym młodym ludziom. I muszę tutaj przyznać, że warstwa tekstowa tych utworów jest po prostu wspaniała, niezwykle inteligentna, trafiająca za każdym razem w punkt swoją siłą przekazu. To obserwacja świata, współczesnych jego przemian, trendów i kierunków, w jakim on podąża, a wszystko to na przykładzie Polski, widzianej z pewnego oddalenia, z nieco odmiennej perspektywy, z której to wydaje się widać więcej... To, jak OIA bawi się słowami i tworzy z nich swoje mini opowieści, nie tylko zachwyca i imponuje, ale po prostu autentycznie cieszy tym, iż mamy kolejną, wielką artystkę słowa, która potrafi zamieniać je w magię muzyki...

Równie intrygująco prezentuje się warstwa muzyczna tego albumu, składającego się głównie w ballad i spokojnych klimatów, choć kilkukrotnie nie zabrakło tu także i ostrzejszego pazura. To perfekcyjna, ale także i jak najbardziej naturalna, żywa i swobodna mieszanka łagodnego popu, soulu, jazzu i elektroniki, która to wspólnie daje wyjątkową i bardzo spójną całość. Instrumentalnie rzecz ma się bardzo ciekawie, co jest zasługą połączenie klasyki fortepianu, z perkusjonaliami i elektroniką, które razem brzmią naprawdę wyjątkowo. Pod względem aranżacyjnym jest również intrygująco, gdyż każdy z tych 10 utworów jest na swój sposób zupełnie inny, a więc także i zaskakujący słuchacza. I wreszcie słów kilka o wokalu tej artystki, który brzmi bardzo przyjemnie, łagodnie, delikatnie, jak i przede wszystkim szczerze. To doskonały warsztat, połączany z wielką wrażliwością i emocjonalnością, co w wokalistyce jest chyba zawsze najważniejsze. Mam nadzieję, że Pani Ola nie pogniewa się na to porównanie, ale głos jej bardzo przypomina mi wokal Pani Doroty Miśkiewicz, co jest oczywiście jak największym komplementem...:)

Dziesięć kompozycji, z których dziewięć stanowi w całości polskojęzyczne utwory, zaś jeden oferuje nam wielokulturową i wielojęzykową mieszankę. I tak oto album otwiera utwór pt. "Tysiąc szkieł", czyli bardzo stylowa, emocjonalna, świetnie zaaranżowana i pięknie zaśpiewana przez Olę ballada o miłości, utrzymana w soulowym klimacie... Drugi utwór - "Medytacje", to z kolei bardzo pogodna, wesoła i przyjemna opowieść o związku dwojga ludzi, podana tu w nieco szybszym tempie i popowym anturażu, a do tego z jak zawsze bardzo intrygującym i dość zaskakującym sposobem śpiewania Oli. Następna propozycji na albumie, to promujący płytę singiel pt. "Wygibasy", czyli królestwo soulu, minimalizmu i arcydzieła językowego, jakim jest tekst tego kawałka. To bardzo przyjemny i interesujący utwór, którego nie chce się przestawać słuchać...:) Numer cztery na płycie, należy do kompozycji pt. "Tęczowe plemię". To jeden z mocniejszych i szybszych utworów na albumie, w którym świetnej gitarze, perkusji i oczywiście fortepianowi, towarzyszy również mocniejszy wokal krakowskiej artystki, zaś całość puentuje ważny tekst o współczesnym pokoleniu młodych ludzi.  Inny charakter ma z pewnością utwór pt. "Wybieram", którym to powracamy do świata spokojnej ballady, tym razem w skromnym, klasycznym fortepianowym wydaniu. To poruszająca, mądra, bardzo ważna opowieść o samotności... Kolejna kompozycja na tym debiutanckim albumie, to niezwykle ironiczny, ale także i idealnie odzwierciedlający naszą dzisiejszą polską rzeczywistość utwór pt. "Graj ludu na dudach", podany tu w świetnym, nieco ostrzejszym stylu, zaś jego tekst i wokalne wykonanie po prostu znamionują wielką, wielką artystkę...  Natomiast następna pozycja, czyli utwór "Własna bajka", to bardzo mądra, emocjonalna i poruszająca ballada fortepianowa o trudnej miłości, w której to znów na kolana rzuca nas jej sposób zaśpiewania przez Panią Aleksandrę... I tak docieramy do mojego ulubionego utworu na tej płycie, czyli kawałka pt. "Wypijmy". To kolejne na pozór zabawne, ironiczne i dość łagodne spotkanie ze świetnym tekstem i przyjemnym aranżem muzycznym, ale tak naprawdę utwór ten ma swoją drugą, nie od razu rzucającą się w oczy twarz, którą to poznajemy dopiero za którymś z kolei odsłuchem... Nie chcę się powtarzać, ale nie mogę nie wspomnieć, iż tekst ten zasługuje na wielkie docenienie, uznanie, i brawa! Kolejny zawarty tutaj utwór - "Kto powiedział", to  moja druga ulubiona kompozycja na tym albumie, której nie mogę przestać się nasłuchać. Mądry, mocny, czasami trudny, ale jakże szczery tekst o dzisiejszych nas, dzisiejszych naszych rolach w tym świecie, i o tym jak źle, pusto, smutno żyjemy wedle narzucanych zasad i schematów... Zachwyca tu i aranż i wokal Oli, której głos ma naprawdę wielką moc, zwłaszcza w partach refrenowych. Album wieńczy zaś ów multikulturowy i wielojęzykowy utwór pt. "1441 Fourteen For One", zaśpiewany tu wspólnie przez 14 wokalistów i raperów z całego świata, zaś motywem przewodnim tej kompozycji jest tolerancja. Świetny, bardzo pogodny i pozytywny kawałek, który rozpoczyna i kończy sama Ola, zaś jego środek wypełniają swoim śpiewem jej międzynarodowi przyjaciele...:)

Płyta "Wyspa" jak i sama OIA, wywarły na mnie bardzo duże i bardzo pozytywne wrażenie. Nie chciałbym zapeszyć, ale moim skromnym zdaniem oto rodzi się na naszych oczach wielka artystka, która ma wszelkie predyspozycje ku temu, by podbić nie tylko polski rynek muzyczny, ale także i w wymiarze europejskim. Piękny głos, niezwykła inteligencja, ogromny talent i świadomość tego, jaką muzyczną drogą chce podążać - to największe walory tej artystki, której po prostu musi się udać ta jej rozpoczynająca się dopiero wielka przygoda z muzyką. Sam album zaś niesie sobą bardzo intrygujące, ciekawe, przyjemne  i przede wszystkie jakże inteligentne piosenki, których słuchanie sprawia autentyczną radość.  I jak tu nie wierzyć w Świętego Mikołaja, skoro w ten grudniowy czas pojawia się w naszym kraju taki wspaniały muzyczny prezent, jakim to jest debiutancka tak wyjątkowej artystki...:)

Lista utworów:

1. Tysiąc szkieł
2. Medytacje
3. Wygibasy
4. Tęczowe plemię
5. Wybieram
6. Graj ludu na dudach
7. Własna bajka
8. Wypijmy
9. Kto powiedział
10. 1441 Fourteen For One

Komentarze: