Nasza recenzja

Bossa Romantica

Wszystkich fanów smoot jazzu  i bossa novy ucieszy z pewnością ta oto wiadomość, iż po długich siedmiu latach milczenia Ive Mendes wydała swój nowy, studyjny album pt. "Bossa Romantica". Ta niezwykle ceniona, popularna i wybitnie uzdolniona wokalnie artystka z Brazylii, wzięła tym razem na swój warsztat największe klasyki muzyki popularnej spod znaku najróżniejszych gatunków, które to następnie przełożone zostały na styl, charakter i brzmienie nurtu bossa nova. Efektem tego zabiegu jest 13 wyjątkowych, subtelnych i emocjonalnych kompozycji, które na blisko godzinę przeniosą nas do świata południowoamerykańskiej ballady.

Album "Bossa Romantica" stanowi hołd dla jednego z największych i najważniejszych prekursorów bossa novy - Joao Gilberto, którego to świat zna przede wszystkim za sprawą niezwykle popularnej kompozycji pt. "Dziewczyny z Ipameny", której nota bene nie zabrakło także i na tej płycie. I tak jak Joao łączył, przekładał i przemieniał standardy amerykańskiej piosenki na styl bossa nova, tak i uczyniła to też tutaj Iva Mendes, dając tym samym niejako nową twarz, a czasami i nowe życie, wielkim, choć często zapomnianym już klasykom światowej muzyki rozrywkowej. A o tym, iż wybór utworów na ten album był nie przypadkowy i jak najbardziej słuszny, niech świadczą nazwiska twórców i kompozytorów tych dzieł: George Gershwin, Cole Porter, Burt Bacharach, Antonio Carlos Jobim i wielu innych największych mistrzów kompozytorskich. Aranżem i przełożeniem owych dzieł na język bosa novy, zajął się jeden z najpopularniejszych i najbardziej dziś cenionych brytyjskich mistrzów sceny  wokalnej - Earl Onkin.

Jaki jest ten najnowszy album Ive Mendes...? Oczywiście, najprostszą odpowiedzą byłaby ta, iż bardzo brazylijski, balladowy, spokojny i przepełniony emocjami. To wszystko prawda, ale jednocześnie jest to także płyta niezwykle dopieszczona i dopracowana pod kątem aranżacyjnym, warsztatowym i wokalnym, gdyż każdy z zawartych tu utworów stanowi wyjątkowe, odrębne i niepowtarzalne dzieło artystyczna. Ten album jest bardzo artystyczny w jak najlepszym znaczeniu tego słowa, dzięki czemu słuchając tych 13 pięknych i jakże subtelnych  kompozycji, mamy przeświadczenie iż obcujemy z najprawdziwszą sztuką dźwięku i słowa. Instrumentalnie dominują tu oczywiście fortepian,  instrumenty dęte, smyczki, choć i nie zabrakło miejsca także dla klasycznej gitary. Aranże z kolei zachwycają swoją pomysłowością, inteligencją i nieszablonowością, która z jednej strony ukazuje nam te doskonale znane w większości utwory w zupełnie nowym świetle, a z drugiej wykorzystuje w pełni potencjał grających tu muzyków, jak i przede wszystkim wokalu Ive Mendes. A ten jest przesycony zmysłowością, wrażliwością, magnetyzmem swego niskiego brzmienia, które jednak jest jak najbardziej delikatne, lekkie i ciepłe. I nie powiem zapewne niczego odkrywczego, jeśli stwierdzę iż Pani Mendes jest jedną z najbardziej utalentowanych wokalnie artystek naszych czasów...

Wśród zawartych tu 13 kompozycji, nie znajdziemy lepszych i gorszych utworów, gdyż każdy z nich niesie sobą wielką klasę, wartość, elementy doskonałości. I mam tu zarówno na myśli utwory pochodzące z muzycznego świata zachodu, jak i również te bardziej dla nas orientalne, rodem z Ameryki Łacińskiej. Oczywiście, subiektywnie każdy ze słuchaczy ma prawo do wyboru bardziej podobających mu się piosenek, i tak też miała się rzecz w moim przypadku podczas słuchania tej pięknej płyty. I tak oto szczególnie wrażenie wywarła na mnie m.in. kompozycja pt. "The Look Of Love", pochodząca z repertuaru Diany Krall, która w tym wydaniu przybiera postać bardzo klimatycznej, fortepianowej, wręcz esencjonalnej ballady, którą to tworzy przede wszystkim magiczny głos Ive Mendes. Nie mniejsze emocje zbudziła we mnie interpretacja słynnej "The Girl From Ipanema / Garota De Ipanema", która tutaj zachwyca delikatnym anturażem, zmysłowym aranżem, wspaniałym połączeniem dźwięków perkusjonaliów, gitary i fletu, z głosem Brazylijki. Nie sposób przejść też obojętnie wobec kolejnego wielkiego przeboju - "Besame Mucho", który to śpiewany przez Ive Mendes brzmi wręcz zjawiskowo... Bardzo wielkim zaskoczeniem i niespodzianką jest przełożenie na styl bossa nova utworu pt. "Smile", z repertuaru legendarnego Nat King Cola, który tym samym nadal cieszy nas swoim optymizmem i ciepłem, ale już w zdecydowanie bardziej stonowanej, zmysłowej, refleksyjnej formie, jaką to tworzy tu głos Ive oraz wspaniały podkład muzyczny oparty na dźwiękach smyczków i fortepianu... Wielką moc ma w sobie także utwór pt. "Aquarela Do Brasil", czyli piękna i emocjonalna muzyczna opowieść o Brazylii i miłości artystki do swojej ojczyzny... I wreszcie utwór, który wywarł na mnie zdecydowanie największe wrażenie, a więc interpretacja słynnego "Killing Me Softly With His Song", który to utwór nabrał tutaj zupełnie innego, bardziej zmysłowego, bajkowego wymiaru... To piękny głos Ive i niezwykłe dźwięki smyczków, fortepianu, gitary...

Album "Bossa Romantica" to kwintesencja bossy novy, który tym samym z pewnością zachwyci wszystkich miłośników tej muzyki. To także królestwo emocjonalnej, subtelnej i łagodnej ballady, która za sprawą klimatycznej muzyki i ciepłego głosu Ive Mendes, przenosi nas w zupełnie inne wymiary wrażeń i emocji. Wreszcie płyta ta raz jeszcze potwierdza wielki talent brazylijskiej artystki, której to słuchanie sprawia autentyczną radość, przyjemność, nie rzadko także niesie i wzruszenia... Potężna dawka delikatnej i łagodnej muzyki, idealnej do słuchania w samotności, we dwoje, czy też w otoczeniu najbliższych przyjaciół:)

Lista utworów:

1. The Look Of Love   
2. The Girl From Ipanema / Garota De Ipanema   
3. You Make Me Feel Brand New   
4. Corcovado / Quiet Nights   
5. Besame Mucho   
6. Smile   
7. Coracao Vagabundo   
8. So In Love   
9. Aquarela Do Brasil   
10. An Empty Glass   
11. Killing Me Softly With His Song   
12. The Second Time Around   
13. This Masquerade

Komentarze: