Nasza recenzja

Uber alles

Mija 30 lat odkąd powstał zespół Püdelsi. A można rzec, że wszystko rozpoczęło się w 1986 roku, kiedy to młoda kapela stała się laureatem Festiwalu w Jarocinie. To dało z kolei możliwość nagrania debiutanckiego albumu. Takowy pojawił się w 1988 roku, a nagrany został wspólnie z Korą. Bez wątpienia za największy sukces wydawniczy Püdelsów należy uznać krążek "Wolność słowa". Ten wydany w 2003 roku album, nie dość, że osiągnął statut złotej płyty, dał także hity, które skutecznie wkomponowały sie w historię polskiej muzyki ("Uważaj na niego", "Tango libido"). Trzeba także zaznaczyć, że duże piętno na stylu zespołu odcisnął Maciej Maleńczuk, który z małymi przerwami przez prawie 20 lat był jego wokalistą.

Świętując swoje 30 - lecie Püdelsi postanowili wydać album zatytułowany "Uber alles", którego premiera odbyła się 14 lutego.
Krążek zawiera aż 15 utworów, które nie sposób zaszufladkować do jednego stylu muzycznego. Usłyszymy zarówno utwory pop rockowe ("Missing", "Ty i Ja Bieguny Dwa"), hard rockowe ("Bestie"), zawierające elementy punkowe ("5885 - Punkowa Pieśń Pożegnalna"), geggae ("Zabrońcie"), a nawet rapowane ("Jesteśmy Polakami", "Dym Puszczam Ustami"). Jak widać muzycznie album nazwać można przeglądem wielu odmiennych stylów, jednak układ utworów na płycie tworzy w miarę spójną całość.

"Uber alles" to krążęk różnorodny nie tylko muzycznie, ale także tekstowo. Porusza on kwestie związane z przemocą i wojnami na świecie ("Giną w tej wojnie dzieci, i tak od tysiącleci, rządza władzy tym steruje"), o wspomnianiach za utraconą, kochaną osobą, bez której nie sposób wyobrazić sobie życia ("W wtorek rano znaleźli jej ciało, nikt jej nie pomógł, wszystko umarło... jak bez Ciebie dalej mam żyć"). Na krążku nie zabrakło także miejsca dla utworu prześmiewczego, którym niewątpliwie jest "Angela Merkel", który składa się praktycznie wyłącznie z wyśpiewywanego imienia i nazwiska niemieckiej kanclerz. Duże wrażenie zrobił na mnie utwór "Bestie", który porusza kwestie związane z znęcaniem się nad zwierzętami, czego dokonują ludzie z różnych sfer społecznych ("Jakiś sadysta znęcał się nad psem, zostawił go na torach, patrzył na jego śmierć, pani w długim futrze z zdzieranych żywcem skór (...) bestie w ludzkiej skórze, życie mają za nic, bestie, życie mają za nic, pewien glina z Lublina, miejscowy dzielnicowy, na łańcuchu ślepego psa trzyma, choć na dworze sroga zima").

Wokalista Püdelsów - Piotr Foryś, który współpracuje z tym zespołem już od kilku lat, posiada niewątpliwie bardzo mocny, czysty głos, jednak maniera słyszalna w wielu utworach, tak bardzo podobna do Macieja Maleńczuka, jest wydawać się może nieco wymuszona. W "Toksyczny walczyk" przez chwilę zadawałem sobie nawet pytanie, czy to oby nie były wokalista Püdelsów wykonuje ten utwór.

"Uber alles" to album niezwykle różnorodny, taki przy którym nie sposób się nudzić, gdyż każdy kolejny utwór może zadziwić na nowo. Myślę, że wielu znajdzie tutaj coś dla siebie, w warstwie muzycznej ale także tekstowej - dlatego też polecam wam wszystkim najnowsze, jubileuszowe wydawnictwo Püudelsów.

Lista utworów
1. Lugaru
2. Cziluje
3. Ivory
4. Missing
5. Toksyczny Walczyk
6. Bestie
7. Jesteśmy Pokonani
8. Dym Puszczam Ustami
9. 5885 - Punkowa Pieśń Pożegnalna
10. Dlaczego Polacy Nie Mają Pracy
11. Angela Merkel
12. Zabrońcie
13. Szukaj
14. Ty i Ja Bieguny Dwa
15. Białe Orły

Komentarze: