Nasza recenzja

DreaMa

MA - młoda, szczecińska formacja muzyczna łącząca swoją twórczością gatunki soulu, R&B, electro, hip-hopu i elementów muzyki etnicznej, w jedną, magiczną i niepowtarzalną całość. Już samo  to stawia ten zespół w awangardzie polskiej sceny muzycznej młodego pokolenia, poszukującej nowych wyzwań, kierunków i ścieżek artystycznego rozwoju, którym warto się bliżej przyjrzeć. Doskonałą okazją ku temu niechaj będzie premiera debiutanckiego albumu tego zespołu - "DreaMa", oferującego sobą 14 bardzo zróżnicowanych i intrygujących kompozycji...

Martyna Szczepaniak (wokal, instrumenty perkusyjne), Aleksander Szerszeń (gitara, wokal), Dominik Szczepaniak (perkusja, wokal), Kuba Maciejewski (instrumenty klawiszowe, wokal) i Mateusz Samolong (bas, wokal) - czyli zespół MA w pełnej krasie, stanowi sobą połączenie świeżości z bogatym doświadczeniem scenicznym, związanym m.in. z udziałem w takich projektach jak Big Fat Mama, Arka Noego, czy też Charlie Monroe. Doświadczenie przekute w tym przypadku na świetne kompozycje, niekonwencjonalne aranże, doskonały warsztat i autentyczną radość dawania od siebie nie tylko intrygujących dźwięków i słów, ale także i wielkiej radości i przyjemności z grania, które to czuje się w każdym z tych kawałków. A przy tym muzyka ta jest kompletnie nieprzewidywalna, zwariowana, szalona i pogrążona w misternie zaplanowanym chaosie, czyli jest bardzo ciekawie...;)

Soul, R&B, electro, hip-hop, folk, muzyka etniczna, rock... - to tylko część z gatunkowego misz-maszu, jaki to wypełnia album "DreaMa". I mam tu na myśli nie tylko odrębne i różne utwory, ale także i nie rzadko ową mieszankę nurtów i gatunków wewnątrz jednej kompozycji, która wita nas w jednym charakterze, następnie prowadzi przez zupełnie inne klimaty, a i żegna w jeszcze odmienny sposób. I chyba w tym tkwi też siła tej muzyki i tej płyty, która to objawia się kompletną nieprzewidywalnością, odrzucaniem wszelkich granic i zasad, łatwością łączenie w jedną całość tego, co wydawałoby się niepołączalne... Pod kątem brzmieniowym mamy tu świetne gitary, energiczne bębny, intrygujące klawisze i bardzo rytmiczny bas, które to brzmią świetnie zarówno w grupie, jak i podczas ciekawych solówek. Całość spaja zaś wokal, w zasadzie wszystkich członków zespołu, gdyż żaden z nich nie mógł sobie odmówić pośpiewania na tej płycie w większym lub mniejszym stopniu, ale jednak z dominującą rolą Martyny Szczepaniak, dysponującej bardzo wyrazistym, emocjonalnym, zmysłowym i jakże głębokim głosem podszytym jazzem, soulem i bluesem... Nie mogę nie wspomnieć też o aranżach - oczywiście bardzo wysmakowanych, odważnych i zaskakujących, by nie powtarzając się powiedzieć - nieprzewidywalnych;)

Łączenie gatunków i muzycznych światów na tym albumie, wiąże się także z łączeniem tradycji z nowoczesnością. Tradycji pod kątem kompozycyjnym, aranżacyjnym, instrumentalnym, ale także i chociażby w warstwie językowej. Otóż na płycie tej uświadczymy m.in. również indiańskich dialektów plemiennych ludu Anishinaabe z Ameryki Północnej. Te słowa, wplecione w nowoczesny amerykański język i dopełnione ową muzyczną mieszanką, tworzą naprawdę wyjątkowe doznania... Nowoczesność objawia się tu zaś głównie w postaci elektroniki i stworzonej za jej pomocą ciekawych bitów, które przekładają się z kolei na  świetnie brzmiące ścieżki dźwiękowe utworów, wprawiających nas sobą w bardzo żywiołowy, rytmiczny i przyjemny klimat...

Zawartych tu 14 utworów stanowi bardzo ciekawą i intrygującą porcję wyrazistej twórczości muzycznej, choć naturalnie spośród tej grupy kilka pozycji wyróżnia się nad wyraz interesująco. I tak oto największe wrażenie wywarły tu na mnie takie kompozycje jak: bardzo orientalny, etniczny i niezwykle rytmiczny kawałek pt. "The Message"; kolejno łączący w sobie w świetny sposób elementy etniczne z motywami muzyki gospel utwór pt. "Swing Low"; dalej bardzo soulowa i niezwykle emocjonalna ballada pt. "World Is A Song", w której to poznajemy pełnię skali talentu wolnego Martyny Szczepaniak; czy też utrzymany w bardzo nowoczesnym i elektronicznym stylu utwór "Trails". Nie mogę nie wspomnieć tu także o bardzo przyjemnej, delikatnej i podsyconej powiewem indiańskiego folku za sprawą tamtejszego dialektu, kompozycji pt. "Sunshine People", a także wielce klimatycznej, tajemniczej i magicznej impresji soulowej pt. "I Wanna Go Back", która zachwyca swymi dźwiękami i pięknym aranżem, wzbogacanym delikatnie o bardzo symboliczny wokal Pani Martyny... Naturalnie, to tylko moje subiektywne wybory i wrażenia, które oczywiście w przypadku tak bardzo nietuzinkowego i nieprzewidywalnego albumu, absolutnie nie mogą i zresztą nie powinny, pokrywać się z gustami innych słuchaczy...;)

Debiut płytowy formacji MA to z pewnością bardzo intrygująca, zaskakująca i mocno wyróżniająca się spośród ogółu pozycja na polskim rynku muzycznym. Płyta kompletnie nieprzewidywalna, wymykająca się wszelkim standardom i regułom, oferująca bardzo bogaty i wielce zróżnicowany gatunkowo materiał muzyczny, którego poznawanie z każdym kolejnym kawałkiem stanowi dla słuchacza świetną zabawę i wielką przygodę. Oczywiście, zapewne album ten nie będzie królował na antenach największych polskich rozgłośni radiowych i na ekranach popularnych stacji muzycznych, ale mam wielką nadzieję że dotrze on ze swoją zawartością do tych odbiorców, którzy poszukują i cenią sobie ambitną i odważną twórczość w naszym rodzimym wydaniu, której to niestety jest jak "na lekarstwo". Tym bardziej zatem polecam wszystkim sięgnięcie i poznanie albumu "DreaMa", gdyż z takiej okazji po prostu szkoda byłoby nie skorzystać:)

Lista utworów:

1. The Message
2. Heaven's Call
3. Swing Low
4. You And Your Folks
5. Psychedelic Shout
6. World Is A Song
7. Psychopompus
8. Shake Ur Tree
9. Trails
10. Ancestors
11. Sunshine People
12. I Wanna Go Back
13. It's Beautiful             
14. We Wish You Good Weed

Komentarze: