Nasza recenzja

RK+

BAiKA - najnowszy projekt Piotra Banacha i Katarzyny Sondej (Kafi), czyli odpowiednio  - legendarnej i jednej z najbardziej cenionych postaci polskiej sceny muzycznej ostatnich kilkudziesięciu lat, której sukcesy i osiągnięcia w takich zespołach jak HEY, Indios Bravos, Ludzie Mili i Dum Dum, znamy chyba wszyscy, oraz młodej, niezwykle uzdolnionej wokalistki i instrumentalistki z Wrocławia, mającej na swym koncie występy w formacji StandBy. Tych dwoje oto artystów połączyło swoje siły z zamiarem stworzenia wartościowej, intrygującej i porywającej swym charakterem muzyki spod znaku rocka, reggae, bluesa, punku i popu. Pierwszym owocem owej kooperacji był wydany w 2015 roku utwór "Jeśli to będzie możliwe", zaś dziś mamy okazję podziwiać premierowy album formacji - "RK+", oferujący nam sobą 15 interesujących kompozycji.

Płyta ta stanowi zapis jednego z koncertowych występów BAiKI, z którego pochodzi 12 zawartych tu utworów, wzbogaconych dodatkowo 3 studyjnymi kompozycjami, nagranymi w prywatnym studiu Piotra Banacha. Już samo to wiele mówi o tej płycie, która jest przede wszystkim żywa, nacechowana kontaktem i rozmową z publicznością, niezwykle klimatyczna, nieco surowa w swym brzmieniu, ale dzięki temu w pełni oddająca energię, emocje i charakter obojga artystów, jak i również stworzonej przez nich muzyki. Muzyki opartej na kompozycjach, tekstach, produkcji i partiach instrumentalnych Piotra oraz niezwykle ujmującym, wyrazistym, doskonałym warsztatowo wokalu Kafi, która także ma swój współudział w komponowaniu zawartego tu materiału.  Instrumentalnie królują tu świetnie brzmiące gitary - w zależności od danego utworu zarówno elektryczne jak i akustyczne, energiczna perkusja, rytmiczny bas, tamburyn i subtelne klawisze, na których to pięknie gra sama Pani Kasia. Oczywiście, jak to zawsze ma miejsce w przypadku twórczości Piotra, tak i tym razem wielką wagę przyłożono tutaj do aranży, które są świetne, dopracowane w najmniejszym szczególe i często zaskakujące nie tylko odwagą czy też ekspresją, ale właśnie prostotą, lekkością i łatwością wydobywania w każdego kawałka tego, co w nim najlepsze... Co do tekstów, to traktują one o wielu i różnych kwestiach, od miłości począwszy, poprzez silne życiowe postawy i trudne wybory, a na codziennych radościach i małych przyjemnościach, skończywszy.

Album otwiera kawałek pt. "Albo, albo...", czyli bardzo emocjonalna, klimatyczna, zaangażowana i drobinę niepokojąca swym tekstem  ballada akustyczna na gitarę i wokal, która to z każdym kolejnym taktem nabiera tempa, siły i mocy... Drugim utworem na płycie jest kompozycja pt. "Nie pozwól mi" - kolejna akustyczna pieśń z pazurem, zarówno pod kątem brzmienia gitary, jak i wspaniałego głosu Kafi, która daje tutaj zaprawdę imponujący popis swojego wielkiego, wokalnego talentu. Kolejna pozycja na tym krążku nosi tytuł "Jak to z nami będzie?", i stanowi ona bardzo prostą, surową, minimalistyczną piosenkę o miłości i obawie o wspólną przyszłość, która jednak ma w sobie to coś, co każe słuchać jej do końca z wielką uwagą i powagą na twarzy... Z kolei utwór "Kąsanka", czyli jak sak tytuł wskazuje - to mocna, kąśliwa, energiczna i dość zabawna kołysanka w nieco ostrzejszym wydaniu...;) I tak oto odchodzimy z akustycznych klimatów do elektrycznego brzmienia, które rozpoczyna kawałek pt. "Pytanie na śniadanie". To utwór utrzymany w nieco reggae'owym klimacie z domieszką rockowego charakteru i elementów orientu, który hipnotyzuje swoim rytmem z jednej strony, z drugiej zaś bardzo zaskakuje aranżem i udziałem licznych przeszkadzajek dźwiękowych, które brzmią tu po prostu fenomenalnie! Numer sześć na tym albumie dzierży utwór "Myszkolew" - pierwszy 100%-owy rockowo-punkowy kawałek w klasycznym wydaniu, z ciekawym brzmieniem, świetnym aranżem i idealnym dla tej kompozycji buntowniczym wokalem Kafi! Następny utwór na płycie to "Jesteś...", czyli poważna, wniosła i opatrzona pięknym tekstem pieśń o miłości, bardzo skomplikowanej miłości, w której szczególnej uwadze polecam wsłuchanie się w piękne gitarowe solówki... Tytuł kolejnego utworu - "Mniam, mniam", wskazywałby na kolejną zabawną i dowcipną piosenkę, i tak też jest w rzeczy samej. Podana w przyjemnym, energicznym i rockowym wydaniu opowieść o... zajadaniu, przy której uśmiech nie schodzi z naszej twarzy:) Następna propozycja od BAiKI nosi tytuł "Cieszysz się?", i jest ona podszytą czarnym humorem i bardzo ciekawie zaaranżowaną piosenką o silnej kobiecie i jej bogatej ofercie dla potencjalnego przyszłego partnera, lub też ewentualnie można traktować ją jako szczerą wizję pożycia małżeńskiego, bez żadnych upiększeń i u koloryzowań... Kolejny kawałek - "Ale po co", to  reggae w najczystszej postaci, ze świetnym brzmieniem, klimatem, ujmującym wokalem Kafi i kołyszącym rytmem, który wypełnia ten utwór od pierwszych do ostatnich dźwięków... Następna kompozycja  - "Nie martw się o mnie (Matko Tereso z Gardzina)", stanowi dla mnie największą niespodziankę i zaskoczenia na tym albumie, oferując sobą bardzo intrygującą, z lekka rockowo-bluesową propozycje o bardzo ciekawej konstrukcji aranżacyjnej, jak i również świetnym tekście o nie uzasadnionej obawie matki o swoje dziecko... Ostatni koncertowy utwór na tym albumie nosi tytuł "Jeśli tylko to będzie możliwe", i jest to bardzo przebojowy, przyjemny i przepełniony pozytywną energią kawałek w reggae'owym klimacie, którego słuchanie jest naprawdę wyjątkowym doznaniem...

Natomiast grupę trzech stricte studyjnych kompozycji otwiera utwór "Kaśka", czyli swoisty rockowo-punkowy manifest Kasi Sondej, śpiewającej o sobie, o swej sile woli i charakternej osobowości! Kolejny numer nosi tytuł "Pytanie na śniadanie", i oprócz tego że stanowi on bardzo klimatyczny, znów z lekka reggae'owy, ciekawie zaaranżowany i pięknie zaśpiewany kawałek, to także jest to on moim ulubionym numerem na tym albumie:) Płytę wieńczy zaś studyjna wersja zawartego już tutaj wcześniej utworu pt. "Jeśli tylko to będzie możliwe", która w tym klasycznym wydaniu, prezentuje się równie dobrze i przyjemnie, jak jej koncertowa odsłona.

Płyty "RK+"  słucha się świetnie z kilku tych oto powodów: Począwszy od ciekawych i naprawdę udanych kompozycji, poprzez doskonały warsztat instrumentalno - wokalny Piotra i Kafi, a na bardzo klimatycznym, intymnym i jakże żywym koncertowym anturażu, skończywszy. Przede wszystkim jednak album ten wydaje się trafiać sobą w swoistą niszę na polskiej scenie muzycznej, która oscyluje gdzieś pomiędzy klasycznym rockiem i sztampowym popem, wypełniając tę przestrzeń ambitną, ale przy tym i bardzo przebojową muzyką złożoną z kombinacji mnóstwa gatunków, które to tak pięknie okiełznają tu w spójną całość artyści BAiKI. Z pewnością album ten niesie sobą odkrycie osoby Katarzyny Sondej, która swoim głosem i sceniczną osobowością z pewnością nie raz namiesza jeszcze na naszej scenie muzycznej. Co do Piotra Banacha to cóż tu rzec można - mistrzostwo. Wracając do samej płyty, to z pewnością stanowi ona interesujący koncept połączenia koncertowego zapisu z kilkoma studyjnymi utworami, choć osobiście nie mogę doczekać się już pełnowymiarowego studyjnego albumu tej formacji, który połączy sobą energię, klimat i moc tej muzyki, z jakością i czystością brzmienia. Póki co jednak polecam wszystkim sięgnięcie po "RK+", gdyż płyta ta oferuje sobą naprawdę dobre i ambitne granie!

Lista utworów:

1. Albo, albo…
2. Nie pozwól mi
3. Jak to z nami będzie?
4. Kąsanka
5. Pytanie na śniadanie
6. Myszkolew
7. Jesteś…
8. Mniam, mniam
9. Cieszysz się?
10. Ale po co?
11. Nie martw się o mnie (Matko Tereso z Gardzina)
12. Jeśli tylko to będzie możliwe
13. Kaśka
14. Pytanie na śniadanie
15. Jeśli tylko to będzie możliwe

Komentarze: