Nasza recenzja

432 Hz

432 Hz - to potwierdzona naukowymi badaniami najodpowiedniejsza i najbardziej naturalna dla człowieka częstotliwość muzyczna, wprawiająca jego umysł i ciało w stan idealnej harmonii, relaksu i szczęścia... Nie wiem co prawda, czy tym faktem kierowali się również Panowie z formacji Absentia, nadając swojej debiutanckiej płycie tytuł "432 Hz", ale z pewnością zawarty na tym krążku muzyczny materiał jak  najbardziej potwierdza powyższe naukowe fakty! Muza spod znaku ciężkiego rocka, świetnego brzmienia, zaangażowanych i mądrych tekstów, jak i przede wszystkim potężnej dawki mocnej energii!

Warszawski zespół Absentia powstał w 2013 roku z inicjatywy kilku mocno zakręconych na punkcie hard rockowego grania facetów, którzy postanowili wspólnymi siłami zawojować polską scenę muzyczną. Pierwsze nagrania i ich internetowe życie, liczne koncerty u boku chociażby tak świetnych kapel jak Kabanos, zdobycie głównej nagrody na 4 Festiwalu Wolpreza, czy też wypuszczenie do sieci pierwszej EP-ki pt "Ekstrakcja", to kolejne kroki ku spełnieniu owych marzeń. Grająca w następującym, obecnym składzie Absentia:  Brzoza (bas), Klimek (wokal), Kocur (gitara), Mirek (gitara) i Povoy (bębny), stanowi już uznaną i popularną markę w kręgach polskich miłośników ciężkiego rocka, której to potwierdzeniem jest z pewnością pierwsza, w pełni profesjonalna płyta tej formacji.

Na albumie tym znajdziemy 11 ciekawych i bardzo intrygujących rockowych kawałków, zarówno pod postacią mocnego uderzenia, jak i kilku klimatycznych ballad. Muzykę tę tworzą mocne gitary, świetne solówki, bardzo energiczne i głośne bębny, zawsze trafiający w punkt bas oraz ciekawy i równie mocy głos Klimka, idealnie dopełniający całość brzmienia. Brzmienia utrzymanego w klasycznym klimacie dla hard rocka, zarówno pod kątem samych kompozycji jak i ich aranży, które co prawda być może nie są jakoś specjalnie odkrywcze i zaskakujące, ale z pewnością całkiem dobrze prezentują się na tej płycie. Wszystko to jednak tak naprawdę jest mniej istotne, gdyż kwintesencją i sercem tej muzyki powinna być wielka moc, siła i energia przekazu, a te na tym albumie są i jak najbardziej działa na słuchaczy.

Ważną stronę tego materiału stanowi także warstwa tekstowa zawartych tu utworów.  To teksty o uniwersalnych kwestiach nurtujących każdego z nas, począwszy od lęku, strachu i obawy przed przyszłością, poprzez brak wiary w siebie i w swoją wartość, a na buncie, złości i niezgodzie na otaczającą nas rzeczywistość, skończywszy. Nie są to lekkie, łatwe i przyjemne słowa, ale chyba dzięki temu też ich wymiar i moc jest tak wielka. Co ważne, w odróżnieniu od wielu innych, czy to polskich czy zagranicznych kapel spod znaku ciężkiego rocka, zawarte tu teksty nie stanowią jedynie tła i dopełnienia muzycznego brzmienia, lecz pełnoprawną i tak samo ważną część tej muzyki, co należy zaliczyć na duży plus pod adresem artystów z Absentii.

Album otwiera kompozycja pt. "PWR/ON", będąca klimatycznym, świetnie zaaranżowanym i idealnie wprowadzającym nas w charakter tej płyty instrumentalnym intro. Drugi numer na krążku - "Bomba wybuchnie jutro", jest już bardzo mocnym, wypełnionym ostrymi gitarowymi riffami i energiczną perkusją kawałkiem ze świetnym refrenem, w którym to potężnego wokalnego "czadu" daje Klimek. Kolejna pozycja nosi tytuł "Prokrastynacja", i kontynuuje ona sobą klimat i charakter poprzedniego utworu, być może w nieco lżejszym, ale za to mroczniejszym anturażu, zaś całość świetnie puentuje genialna gitarowa solówka na końcu tego kawałka. Z kolei kompozycja pt. "Szał amoku", stanowi ukłon w stronę nieco łagodniejszych, choć nie pozbawionych mocnego brzmienia i gitarowego pazura, klimatów, zwłaszcza w swojej drugiej części, zaś całości charakteru dodaje bardzo mądry i ważny tekst. Następny, tytułowy utwór na tej płycie - "432 Hz", wita nas od samego początku ciężkim brzmieniem bębnów i gitar, które wraz z pozostałymi instrumentami i mocnym wokalem tworzą bardzo żywiołową, szybką i energiczną porcję hardrockowego grania. Numer sześć na tym albumie należy do kawałka pt. "Za pancernym szkłem", czyli mocnej, rockowej, ale mimo wszystko chyba już bardziej balladowej kompozycji o bardzo poruszającym tekście, świetnym brzmieniu i intrygującym wokalu. Z kolei utwór "Nie mój świat" ponownie oferuje nam powrót do mocniejszego grania, z ciężkimi gitarami na czele i przebojowym refrenem w tle, który swoim głośnym brzmieniem wbija się do naszej głowy po to, by pozostać tam na bardzo długi czas... Kolejny, mocny, energiczny i na wskroś rockowy kawałek nosi tytuł "Niedosyt, niedobór, niefart", który to znów oferuje nam potężną dawkę gitarowego i perkusyjnego brzmienia. Mieszankę mocnego i bardziej łagodnego rocka oferuje nam z kolei bardzo przebojowy i przyjemny utwór pt. "Kłamca", który w mej ocenie jest najlepszym numerem na tej płycie.  Następny kawałek - "Sen o lataniu", można określić mianem akustycznej ballady rockowej, z jak najbardziej nie akustycznym i bardzo hardcorowym refrenem, przez co całość prezentuje się naprawdę bardzo okazale... I tak jak płytę tę otwierało instrumentalne intro, tak i wieńczy ją równie intrygująca muzyczna impresja pt. "EOT", oparta na bardzo klimatycznych dźwiękach gitary...

Album "432 Hz" to dobry, intrygujący i udany początek długiej drogi ku doskonałości, jaką to jeszcze zespół Absentia ma niewątpliwie do przebycia. Warsztat jest, narzędzia są  i co ważne, jest także pomysł na dobre rockowe granie po polsku, co zawsze należy doceniać i chwalić. Sama płyta należy z pewnością do grona ciekawszych polskich debiutów w tym roku, zwłaszcza w ujęciu rockowej sceny, która niestety nie rozpieszcza nas za nadto "odkryciami" nowych, intrygujących kapel. A ta warszawska formacja z pewnością na takie miano zasługuje, oferując sobą naprawdę dobre, ciężkie rockowe grania z inteligentnym pomysłem. Oby tak dalej i niechaj kolejne koncerty, nagrody i płyty będą tylko i wyłącznie lepsze i ważniejsze.

Lista utworów:

1. "PWR/ON"
2. "Bomba wybuchnie jutro"
3. "Prokrastynacja"
4. "Szał amoku"
5. "432 Hz"
6. "Za pancernym szkłem"
7. "Nie mój świat"
8. "Niedosyt, niedobór, niefart"
9. "Kłamca"
10. "Sen o lataniu"
11. "EOT"

Komentarze: