Nasza recenzja

Czesław Śpiewa & Arte dei Suonatori (Księga Emigrantów. Tom II)

Czesław Mozil to artysta, którego to twórczość można określić mianem genialnej, wybitnej, wznoszącej się ponad przeciętność i codzienność polskiej sceny muzycznej.., lub wręcz przeciwnie - jako muzyczną i artystyczną grafomanię kompozycji, tekstów i najgorszego z możliwych wokalów... Nie ma stanu pośredniego, gdyż ten artysta i jego twórczość  nie uznaje półśrodków, także i w kwestii oceny i sympatii odbiorców. I jak to w życiu bywa, zapewne każde z tych stanowisk ma po trochę racji, jak i błędu w swej ocenie Pana Czesława..., ale niewątpliwym i bezsprzecznym faktem jest to, iż artysta ten stanowi jedną z najbardziej barwnych i kontrowersyjnych postaci na polskiej scenie muzycznej, którego kolejne projekty zawsze wywołują wielkie poruszenie i nigdy nie przechodzą bez echa. Tak też ma się sprawa z najnowszym jego albumem pt. "Czesław Śpiewa & Arte dei Suonatori"(Księga Emigrantów. Tom II), oferującym 11 premierowych, intrygujących i niezwykle wysmakowanych kompozycji spod znaku mariażu muzyki rozrywkowej, z klasyką.

Czesław Śpiewa, czyli zespół duńskich artystów pod wodzą Pana Mozila, stworzył ten album wraz z niezwykle cenioną, uznaną i mającą na swoim koncie wiele cennych nagród i wyróżnień formacją Arte dei Suonatori, specjalizującą się w tworzeniu muzyki barokowej. I jak nie trudno się domyślić, owe połączenie rozrywkowego, humorystycznego i ze wszech miar awangardowego świata muzyki popularnej grupy Czesław Śpiewa, ze światem klasycznej, majestatycznej, dostojnej muzyki dawnej w wydaniu Arte dei Suonatori, przyniosło bardzo zaskakujący, wyjątkowy i naprawdę intrygujący efekt. Efekt, jakiego do tej pory chyba w naszym kraju nikt nie stworzył za sprawą łączenia dwóch absolutnie różnych gatunków muzycznych w jedną spójną, niezwykle inteligentną i naprawdę bardzo dobrze brzmiącą, całość. To świetne aranżacje, doskonałe proporcje, niekonwencjonalne pomysły i mistrzowski warsztat instrumentalny. To także lekki chaos, bałagan i twórcze szaleństwo duńskich artystów, sprowadzane i kontrolowane przez porządek, szyk i spokój polskich instrumentalistów, czyli można by rzec - kulturowa tradycja:)

To płyta dla fanów twórczości Czesława Mozila, którzy odnajdą tu charakterystyczną dla niego autoironię, dziecięcą naiwność, poetycki klimat tekstów, impresji i jakże specyficznego wokalu, jak i również dla melomanów muzyki dawnej, którzy będą zauroczeni partiami instrumentalnymi Arte dei Suonatori, brzmiącymi tu po prostu pięknie... To piękno skrzypiec, altówki, wiolonczeli, kontrabasu, waltorni i lutni z jednej strony, z drugiej zaś nieodłącznego atrybuty Czesława Mozila - akordeonu oraz gitar, perkusji i pozostałych instrumentów z zestawu zespołu Czesław Śpiewa, które to odnalazły tu wspólny język ze swymi klasycznymi braćmi... I tak na płycie tej usłyszymy zarówno spokojne, łagodne, bardzo klimatyczne utwory, ale także i kilka bardzo energicznych, obdarzonych dozą ludowego folkloru i ekspresji, kompozycji. Można by powiedzieć - muzyka z pomysłem i wielką gracją...

Bardzo ważną stronę tej płyty stanowią teksty zawartych na niej utworów. Teksty autorstwa Michała Zabłockiego, który to w oparciu o znane polskie dziecięce gry, zabawy i rymowanki słowne (tytuły każdego z utworów w mniejszym lub większym stopniu odnoszą się do tytułów ów zabaw i wierszyków) stworzył tu ironiczną, zabawną, ale też i niezwykle gorzką opowieść o polskiej emigracji, patriotyzmie, tożsamości narodowej. To bardzo mądre, trafnie oceniające rzeczywistość i przede wszystkim celne w swej wymowie słowa, ubrane w szaty humoru i groteski, a tak naprawdę skrywające bardzo trudne, poważne i często także smutne prawdy... Poza tym nie bez znaczenia jest fakt, iż album ten stanowi swoistą kontynuację wydanej w 2014 płyty "Księga Emigrantów. Tom I", stanowiąc tym samym dopełnienie i także chyba zamknięcie tematu emigracji w twórczości Czesława Mozila...

Przyjrzyjmy się zatem tej bajkowo-ironicznej odsłonie muzyki w wydaniu formacji Czesław Śpiewa i Arte dei Suonatori...

I tak album otwiera utwór pt. "Mam trzy latka", czyli przepełniona energią, rytmem, wigorem i pięknie zaaranżowaną orkiestrową muzyką opowieść o zabawkowych marzeniach pewnego chłopca, niekoniecznie dziecka...

Kolejną kompozycją na tej płycie jest utwór "Na straganie" - kolejna mocna, wyrazista, okraszona pokaźną dawką rocka w końcowej fazie propozycja, z bardzo ironicznym i zarazem gorzkim tekstem o emigracji polskich warzyw ze straganu...

Numer trzy na krążku - "Kłamczucha", to z kolei ukłon w stronę nowoczesności, z minimalnym tylko akcentem dawnego brzmienia, wypełniony perkusyjnym i dość jednostajnym rytmem, okraszony przy tym oczywiście warstwą dobrego, dość mocnego tekstu o statystycznym kłamstwie,  zachęcającym do powrotu z emigracji...

Następna propozycja nosi tytuł "Polak mały", i stanowi ona mroczną, niepokojącą, smutną i przede wszystkim przepełnioną chaotyczną strukturą dźwięków pieśń o losie polskich emigrantów, będącą w mej ocenie absolutnie najlepszym utworem na całym albumie!

Kolejna kompozycja to "Na wyspie Bergamocie" - wspaniale zaaranżowana, przepełniona dźwiękiem wiolonczeli i kontrabasu, niezwykle energiczna pieśń o idealistycznym marzeniu każdego emigranta, czyli miejscu dostatku, bogactwa, łatwego życia, którego to niestety tak na prawdę nie ma...

Numer sześć na tym albumie dzierży utwór pt. "Kaczka Polaczka", czyli spokojna, niezwykle klimatyczna, mistrzowsko zaaranżowana na instrumenty smyczkowe opowieść o emigracji, tęsknocie, polskiej wrażliwości, która to z jednej strony każe płakać za ojczyzną, z drugiej nie pozwala powrócić...

"Lokomotywa" - kolejny gorzki utwór na tym albumie, opowiadający o stojącym na stacji pociągu wypełnionym polskimi emigrantami udającymi się gdzieś w podróż na zachód, ku pracy, lepszym zarobkom, większym perspektywom, utrzymana w bardzo łagodnym, spokojnym, refleksyjnym anturażu na smyczki...

Następna kompozycja nosi tytuł "Wlazł Kotek", i jest ona jeszcze jedną świetnie zaaranżowaną i bardzo rozbudowaną instrumentalnie propozycją, przywołującą wrażenie pozornego muzycznego chaosu, nieładu, bałaganu, szaleństwa, zarówno w warstwie muzycznej, jak i wokalnej, a podejmująca tym razem trudną kwestię nietolerancji, obcości, rasizmu, oczywiście w charakterystycznej, dziecięco-rymowanej formie...

Kolejna pozycja na tej płycie to "Pokłóciły się zwierzaki", stanowiąca sobą ukłon w stronę muzyki dawnej i jej pięknego brzmienia, które to wypełnia ten utwór w całości. Wspaniały aranż, doskonały warsztat, niezwykłe piękno dźwięku i skromna warstwa tekstowa w postaci mocnego, niskiego, męskiego wokalu...

"Ach, dass ich Wassers gnug hätte", to tytuł kolejnej kompozycji, tym razem stricte instrumentalnej, przepełnionej całą gamą magicznych, metafizycznych, z lekka niepokojących, ale i hipnotyzujących dźwięków, będących potwierdzeniem kunsztu artystów z formacji Arte dei Suonatori.

Instrumentalny jest także wieńczący tę płytę utwór pt. "Jesień", czyli jeszcze bardziej mroczna, niepokojąca, tajemnicza interpretacji słynnej kompozycji Antonio Vivaldiego, która w wydaniu artystów tworzących tę płytę, prezentuje się naprawdę niezwykle...

Album "Czesław Śpiewa & Arte dei Suonatori", to bez wątpienia płyta zasługująca na wielkie słowa uznania pod każdym względem. Zarówno  warstwa muzyczna, jak i tekstowa tego materiału. prezentuje się niezwykle intrygująco, barwnie, często także wielce zaskakująco. To porcja muzyki z wyższej półki, odwołująca się do inteligentnego humoru i ironii z jednej strony, z drugiej zaś do zawsze wyjątkowego łączenie dwóch różnych muzycznych światów, w tym przypadku baroku i współczesnej muzyki rozrywkowej. I jeśli ktoś w ogóle miałby pokusić się o taki pomysł i jego realizację, to mógł to być tylko i wyłącznie Czesław Mozil. Oczywiście, fanów jego twórczości płyta ta w pełni zachwyci i porwie bez reszty, przeciwników zaś utwierdzi w przekonaniu, że artysta pociąga niebezpiecznie za sznurki pod nazwą "duma narodowa i patriotyzm", balansując tym samym na granicy dobrego smaku... I niezależnie od tego, po której stronie stoimy, to szczery obiektywizm każe określić tę płytę mianem świetnej pod kątem muzycznym i poetyckim, zaś jej pomysłodawcą i twórcę uznać za artystę naprawdę wyjątkowego na naszej polskiej scenie muzycznej...

Lista utworów:

1. Mam Trzy Latka
2. Na Straganie
3. Kłamczucha
4. Polak Mały
5. Na Wyspie Bergamocie
6. Kaczka Polaczka
7. Lokomotywa
8. Wlazł Kotek
9. Pokłóciły się zwierzaki
10. Ach, dass ich Wassers gnug hätte
11. Jesień

Komentarze: