Nasza recenzja

Sklejam się

Myślę, że nikt mnie nie zgani, jeśli napiszę, że prawdziwa ikona polskiej muzyki rozrywkowej – Grażyna Łobaszewska, wraca z nowym wydawnictwem. Tak się składa, że data wydania najnowszego albumu pokrywa się jednocześnie z 40 rocznicą rozpoczęcia kariery artystycznej przez artystkę, choć zbieżność dat jest w tym przypadku zupełnie przypadkowa i nie miała wpływu na pojawienie się krążka właśnie teraz.

Pani Grażynie podczas nagrywania albumu „Sklejam się” towarzyszyli muzycy Ajagore – zresztą to już nie pierwsze wydawnictwo będące efektem współpracy wyżej wymienionych.

Autorami tekstów na najnowszy krążek są: Julita Zielińska, Jan Wołek, Andrzej Poniedzielski, Luiza Staniec, Piotr Bukartyk, Justyna Holm, jak i sama Grażyna Łobaszewska. Ilość autorów nie wpływa jednak w tym przypadku na różnorodność tekstową, wręcz przeciwnie – wszystko jest skrupulatnie skupione wokół motywu przewodniego jakim jest tytuł „Sklejam się”. Jak przyznaje Grażyna Łobaszewska: „Wielu z nas w jakiś sposób jest poranionych, popękanych, po różnych życiowych zakrętach. Każda skaza boli i warto się poskładać, posklejać na nowo”. 
Z jednej strony usłyszymy o tytułowym sklejaniu się („Sklejam się”), odgonieniu złych myśli i ujrzeniu pozytywnego aspektu codziennego życia („Powoli sklejam się, powoli… znikła mgła i już wszystko lepiej widzę, wiem jak być, lekko tak”). W innym utworze („Pomost”) znajdziemy także tematykę związaną z oddalaniem się od siebie w związku, miłości, do takiego poziomu, że w  mgnieniu oka, mimo chęci zbudowania silnego związku, znajdujemy się po dwóch stronach rzeki („Zamiast mostu, wyszedł pomost nam, na odwrotnych brzegach ty i ja”). Nie zabrakło także tekstu traktującego o szarej rzeczywistości („Anglia wita”) związanej z emigracją zarobkową Polaków na przestrzeni ostatnich kilku, kilkunastu lat, kiedy to w szczególności młodzi ludzie stykają się z nie usłanym różami życiem na wyspach („Tu z prawo i zlewozmywak, a ja pośrodku jak pływak, nie tak być miało, coś trochę zgrzyta, Anglia nas wita”)

Kompozycyjnie album utrzymany jest w stylistyce znanej z dotychczasowej działalności artystki, usłyszymy zarówno ambitny pop, soul, jak i odgrywający ważną rolę rock. Ostrzejsze i bardziej energiczne kompozycje przeplatane są subtelnymi, nastrojowymi  balladami, które w połączeniu z tak genialnym głosem Pani Grażyny robią naprawdę bardzo dobre wrażenie. Duża różnorodność związana jest także z liczbą osób, które brały udział przy tworzeniu muzyki, a są to: Luiza Staniec, Ajagore, Maciej Łyszkiewicz i Grażyna Łobaszewska.

„Sklejam się” to album dla osób bez względu na wiek, ale posiadających duży poziom wrażliwości muzycznej i życiowej. Problemy są naturalną konsekwencją życia w społeczeństwie, ale ważne jest to by umieć w pewnym momencie skleić swoje rozdarte serca, rozwichrzone myśli, tak by stać się szczęśliwszym człowiekiem. I odczucia tych emocji życzę wszystkim słuchaczom podczas wsłuchiwania się w muzykę z najnowszego albumu Grażyny Łobaszewskiej.

Lista utworów
1. Sklejam się
2. Filozof
3. Pomost
4. Anglia wita
5. Para-finał
6. Pełnia szczęść
7. Rzym płonie
8. Kurkuma
9. Ole gondola
10. Szpilki
11. Pełnoletni

Komentarze: