Nasza recenzja

Gwiazdozbiór

Długo, a nawet bardzo długo przyszło nam czekać na nową płytę zespołu Snowman, którego to poprzedni studyjny album ukazał się w 2011 roku... Oczywiście, nie oznacza to bynajmniej, iż członkowie tej poznańskiej formacji próżnowali, gdyż w tym czasie oddawali się muzycznej działalności na innych frontach, skądinąd z wielkimi sukcesami. Lecz oto teraz Michał Kowalonek, Daniel Karpiński, Grzegorz Książkiewicz i Marcin Szczęsny znów znaleźli czas, chęć i niezbędną energię twórczą, by wspólnie wejść do studia nagrań i stworzyć nowy album formacji Snowman. Album pt. "Gwiazdozbiór", przepełniony niezwykle klimatycznym, intrygującym i bardzo przebojowym materiałem muzycznym.

Na płycie tej znajdziemy zestaw 9 polskojęzycznych utworów, utrzymanych w klasycznym, rockowym charakterze. Świetne brzmienie gitar, mocna perkusja, klimatyczne klawisze z jednej strony, z drugiej zaś niepowtarzalny, zarazem charyzmatyczny i łagodny głos Michała Kowalonka, tworzą tu wspólnie bardzo udany, ciekawy i spójny album, wypełniony bardzo przebojowymi, ale też i niezwykle wyrazistymi kompozycjami. Kompozycjami odnoszącymi się do kosmosu jak metafory życia i naszej codziennej rzeczywistości, która czasami bywa nieodgadniona, ale i zawsze fascynująca... Ten kosmiczny album porywa nas tym samym w wyjątkową podróż magicznych dźwięków, mądrych słów, silnych emocji i odrobiny inteligentnego humoru, który jest chyba też znakiem rozpoznawczym twórczości tego zespołu...:)

  "Gwiazdozbiór", to rock na dobrym poziomie i w nowoczesnym wydaniu, opartym na wpadających w ucho melodiach, doskonałym warsztacie i emocjonalnej formie wokalnego przekazu, co jest zasługo głosu Michała Kowalonka. Zawarte tu utwory są świetne, a w kilku przypadkach iście genialne, ale nawet one nie miałaby w sobie tak wielkiej mocy jaką tu mają, gdyby nie osoba wokalisty, który w mej ocenie należy absolutnie do czołówki najlepszych męskich głosów w polskiej  muzyce popularnej. Dzięki temu wszystkiego płyta ta cieszy nas dobrą, szczerą i bardzo pozytywną w swym przekazie muzyką, jak i również tym oto faktem, iż udowadnia że polska muzyka rockowa wciąż ma się dobrze.

Album ten wypełniają zarówno mocne, energiczne i przebojowe kawałki, jak i bardziej balladowe kompozycje, które to prezentują się tu równie okazale. Trudno by było inaczej, skoro każdy z tych utworów charakteryzuje się pomysłowym aranżem, doskonałym wykonaniem i wielką wartością słów, jakie to z niego płyną. Oczywiście, jest tu kilka murowanych hitów, resztę zaś tworzą dobre, choć może nie aż tak efektowne propozycje, ale z całą pewnością każda z nich jest ciekawa, warta poznania i mająca sobą wiele do zaoferowania, a to dla mnie osobiście zawsze jest najważniejszy w przypadku każdej płyty.

Album otwiera numer pt. "Nie mogę oddychać" - będący bardzo klimatyczną, z lekka metafizyczną i niezwykle poruszającą balladą o skomplikowanych wyborach i postawach życiowych, który to najpierw usypia swoim rytmem i powtarzającym się tekstem, a następnie pobudza wspaniałymi dźwiękami klawiszy i bębnów...

"Moje miasto" - to z kolei już zdecydowanie mocniejsza, energiczniejsza i bardziej rockowa propozycja, utrzymana w intrygującym, marszowym rytmie. Utwór o ukochanym mieście, identyfikacji z nim, buncie wobec rzeczywistości przepełnionej przemocą. Świetny aranż i wielka moc przekazu..

"Znów jesteś sobą" - trzeci utwór wita nas bardzo przyjemnym, gwiżdżącym motywem, który to następnie kontynuuje bardzo energiczna i świetnie zaaranżowana muzyka, opatrzona intrygującym, zabawnym i łatwo wpadającym w ucho tekstem, zwłaszcza w partii refrenowej. To pierwszy z murowanych kandydatów na wielki, wiosenny przebój:)

"20.000 chwil podwodnej żeglugi" - to bardzo leniwa, senna i klimatyczna ballada o nocnej podróży naszych pragnień, obaw, przemyśleń, która to mile zaskakuje nas mocniejszym uderzeniem dźwiękowo-wokalnym w refrenie...

"Mów do mnie" - oferuje nam sobą powrót do fajnego, gitarowego, rockowego grania z przytupem, okraszonego jak zawsze świetnym tekstem i bardzo emocjonalnym przekazem wokalnym Michała Kowalonka, śpiewającego tu o pragnieniu słyszenia, czucia i obcowania z adresatem tego utworu, którym to może być zarówno kobieta, Bóg, jak i sam autor tych słów...

"Ocean nieba" - szósty utwór na tym albumie, oferuje nam równie efektowną i przyjemną porcję dobrego, gitarowego grania w ciekawej aranżacji, z tą oto jednak różnicą, iż tym razem w bardziej łagodnej, optymistycznej i lekkiej formie, zwłaszcza pod kątem warstwy tekstowej tego miłego dla ucha kawałka.

"Spadam z nieba" - to mój drugi wielki faworyt do miana radiowego przeboju, który to porywa swoim energetycznym rytmem, szybkim tempem, przebojowym refrenem i ogromną mocą, jaka to tkwi w dźwiękach, słowach, wokalu i klimacie, jaki wypełnia tę świetną piosenkę o miłości...

"Gwiazdozbiór Strzelca" - to z kolei nie tylko kolejny pewny przebój, ale także i mój numer jeden na tym albumie. W piosence tej zachwyca absolutnie wszystko, od samej kompozycji począwszy, poprzez jej aranżację, a na mądrym tekście i oczywiście genialnym wokalu, skończywszy. Kosmiczna odyseja przy dźwiękach muzyki... - absolutne arcydzieło!

"Syria" -  wieńczący ten album utwór, o jakże wymownym w obecnym czasie tytule, stanowi bez wątpienia najpoważniejszą, najbardziej poruszającą i zaangażowaną pozycję na tej płycie. To świetnie skonstruowana i perfekcyjnie wykonana kompozycja o miejscu do życia, w którym brak nadziei, przyszłości, ludzkiego dobra...

Album "Gwiazdozbiór" poznańskiej formacji Snowman, to z pewnością jedna z najciekawszych i najbardziej intrygujących polskich premier tego roku, na którą to warto było czekać tak długo. To płyta z dobrym pomysłem, świetnym warsztatem i pokaźną porcją rockowego grania na najwyższym poziomie, a do tego - co ważne, w całości po polsku. Mądra, szczera, piękna muzyka, która łączy w sobie wielką wartość artystyczną, z przestępnym, przebojowym i przyjemnym brzmieniem. Polecam.

Lista utworów:

1. Nie mogę oddychać
2. Moje miasto
3. Znów jesteś sobą
4. 20.000 chwil podwodnej żeglugi
5. Mów do mnie
6. Ocean nieba
7. Spadam z nieba 
8. Gwiazdozbiór Strzelca
9. Syria

Komentarze: