Nasza recenzja

Memories... Do Not Open

Kiedy dokładnie pięć lat temu, dwóch młodych DJów – Andrew Taggart i Alex Pall podjęło decyzję o stworzeniu muzycznego duetu o nazwie The Chainsmokers, chyba nikt nie spodziewał się, aż tak ogromnego sukcesu. Od tego czasu wydane zostały dwa minialbumy, które wyjątkowo dobrze radziły sobie na listach sprzedaży w USA, Kanadzie, Australii i Wielkiej Brytanii, sprzedając się w ilości ponad miliona egzemplarzy. Od początku bieżącego roku duet publikował fanom kolejne single („Paris”, „Something Just Like This”, „The One”), po to by na początku kwietnia światło dzienne ujrzał pierwszy pełny album studyjny.

„Memories... Do Not Open” to zbiór dwunastu kompozycji utrzymanych w electro – popowej stylistyce. Do tego trzeba dodać, że każdy kolejny utwór jest mocno przesłodzony, a swą wrażliwością może podbijać serca… ale najprawdopodobniej jedynie nastolatek, które zranione pierwszą nieudaną miłością znajdą ukojenie w rytmach The Chainsmokers. O ile śpiew zaproszonych wokalistek (Louane, Emily Warren, Jhené Aiko) jest całkiem znośny i momentami może się podobać, to trudno napisać to samo o Andrew Taggarcie, którego wokal wydaje się być niezwykle wymuszony, drażliwy, a momentami wręcz mdły – szczególnie po przesłuchaniu kilku kolejnych utworów z jego udziałem.
Tematyka wszystkich utworów jest ściśle podporządkowana emocjom jakie towarzyszą grupie docelowej wydawnictwa i oscylują wokół miłości, czasem nieszczęśliwej, a innym razem spełnionej, młodzieńczej. Z jednej strony usłyszymy o chęci znalezienia idealnego partnera, który wypełni lukę w codziennym życiu („Just something I can turn to, Somebody I can kiss"). Nie zabraknie także słów traktujących o strachu przed odrzuceniem („She wants to, break up every night, She wants to break up every night, Don't wanna wait until she finally decides to feel it”), czy o młodzieńczym zakochaniu („I hate to say it, but you're just my type
Yeah, you're just my type”).

“Memories... Do Not Open” to album złożony z dwunastu utworów, z których każdy może się stać sporym hitem nadchodzącego lata – lekkie rytmy, wciągający i zapadający w pamięci refren to sposób na sukces, notabene nie sukces artystyczny, lecz jedynie komercyjny.  Nie zmienia to jednak faktu, że amerykański duet zdobędzie całe rzesze fanek na całym świecie, które będą z wielką niecierpliwością oczekiwały na koncerty swoich idoli.

Lista utworów
1. The One
2. Break Up Every Night
3. Bloodstream
4. Don't Say ft. Emily Warren
5. Something Just Like This (with Coldplay)
6. My Type ft. Emily Warren
7. It Won't Kill Ya ft. Louane
8. Paris
9. Honest
10. Wake Up Alone ft. Jhené Aiko
11. Young
12. Last Day Alive ft. Florida Georgia Line

Komentarze: