Nasza recenzja

Spell

Ryba And The Witches - to niezwykle intrygująca nazwa  nie mniej intrygującej wielkopolskiej kapeli rockowej, która to przed trzema laty zadebiutowała bardzo dobrym albumem pt. "Ryba And The Witches", rozbudzając tym samym apetyt polskich fanów rockowego grania na więcej. Na owe "więcej" przyszło nam poczekać trzy lata, kiedy to oto teraz pojawia się drugi album tej formacji - "Spell", oferujący sobą 12 intrygujących, klimatycznych i niezwykle wyrazistych rockowych kompozycji.

Album ten tworzy połączenie klasycznej rockowej muzyki, opartej na świetnych gitarach, mocnej perkusji i rytmicznym basie, z nowoczesnym elektronicznym brzmieniem. Całość daje bardzo przyjemny i nostalgiczny efekt, przypominający główne cudowną i wyjątkową muzykę rockową z przełomu lat 80 i 90-tych ubiegłego wieku, kojarzącą się nieodłącznie oczywiście z Depeche Mode. A skoro już takie porównanie, to nie trzeba dodawać, iż mamy tu do czynienia z doskonałymi, zaskakującymi, nieoczywistymi aranżami, perfekcyjnym warsztatem instrumentalnym i wyjątkową energią, kipiącą z każdego z tych naprawdę magicznych dźwięków...  Całość spaja bardzo ciekawy, barwny, mocny i przepełniony tajemnicą głos wokalisty  - Bartka Muszyńskiego "Muchy", który z kolei nieodłącznie kojarzy się z mistrzem - Nickiem Cavem.

Płyta "Spell" to 12 anglojęzycznych utworów, zarówno w bardziej łagodnej odsłonie, jak i stricte mocnych, energicznych, a nawet tanecznych klimatach. I choć materiał ten na pierwszy rzut oka wydaje się być dość zróżnicowanym, to jednak tkwi w tym jakiś sens, logika i wspólny anturaż, który można by określić mianem tajemnicy, baśni, magii, a także i swego rodzaju szamaństwa.  Otóż zawarte tu utwory stanowią coś na wzór mini opowieści, które za pomocą słów, dźwięków i tworzonych za ich pomocą obrazów, przenoszą nas do wyjątkowych i fantastycznych światów, czasami bardziej radosnych, czasami zaś odrobinę mrocznych... I chyba właśnie owa klimatyczna, często wręcz metafizyczna strona tego albumu i tej muzyki, uderza w nas tutaj z największą siłą, co stanowi jak najbardziej wielki komplement pod adresem "Muchy", "Ryby" (Piotra Rybickiego" i Jakuba Frydrycha, a także gości zaproszonych do pracy nad tym projektem, czyli Tomasza Organka i Mai Bo.

Słów kilka warto poświęcić także tekstom zawartym na tej płycie, które w bardzo poetycki sposób poruszają ważne i istotne kwestie dla każdego z nas, odnoszące się m.in. do takich wartości jak przyjaźń, miłość, wolność, ale również i do samotności, lęku wobec przyszłości i zagubienia we współczesnym, tak bardzo zwariowanym świecie. Te teksty nie miałyby jednak tak wielkiej mocy oddziaływania na słuchacza, gdyby nie wspominany już powyżej charakterystyczny wokal Bartka Muszyńskiego, który swoim leniwym, ale też i majestatycznym głosem, potrafi hipnotyzować niczym najprawdziwszy szaman muzyki...

Spośród owych 12 zawartych tu kompozycji, największe wrażenie wywarły na mnie te oto utwory:

Otwierający płytę, bardzo gitarowy i doskonale zaaranżowany kawałek pt. "Special Kind Of Gravity". Kolejno równie intrygujący, choć zdecydowanie bliższy bluesowym i songwriterskim klimatom utwór "Chains", ze znakomita gitarą na pierwszym planie i mocnymi głosami "Muchy" i Tomka Organka. Równie ciekawie prezentuje się tu także już zdecydowanie bardziej elektroniczna, enigmatyczna i metafizyczna propozycja pt. "Ginny", oddająca sobą cały klimat elektronicznego rocka z lat 80-tych. Bardzo dobrze brzmi tu również balladowy kawałek pt. "Sex And Bright", będący świetną, mocną i poruszającą opowieścią o życiu, podaną nam tu przy gitarowych dźwiękach w tle. Kolejną ciekawą porcję bardziej elektronicznych dźwięków, oferuje nam sobą utwór "Jump Into The Fire", będący świetnie zaaranżowaną, tajemnicza i dość mroczną kompozycją. Wreszcie wielkie wrażenia wywiera tu na nas kawałek pt. "Saturday", będący bardzo przyjemną, energiczną i przebojową propozycją, w której to słyszymy bardzo udany duet wokalny Bartka i Mai Bo, których to głosy idealnie oddają klimat i charakter tego numeru.

Album "Spell" kontynuuję dobrą passę formacji Ryba And The Witches , będąc w mej opinii płytą co najmniej tak samo dobrą jak debiutancki krążek, a być nawet i jeszcze lepszą. To potężna dawka elektronicznego rocka, która intryguje nas swoją formą oraz ciekawi aranżacją, tekstem i interpretacją wokalną, jak i przede wszystkim sprawia wielką frajdę i przyjemność. Do tego wszystkiego materiał ten emanuje niepowtarzalną aurą i wyjątkowym, iście magicznym klimatem, któremu nie sposób się oprzeć. Jest dobrze - oby tak dalej!

Lista utworów:

1. SPECIAL KIND OF GRAVITY            
2. TIMES OF TROUBLE                 
3. CHAINS                   
4. GINNY                     
5. HANGING FROM THE CHANDELIERS                
6. SEX & BRIGHT                 
7. SPELL IT                  
8. JUMP INTO THE FIRE               
9. WALKING ON SUNSHINE        
10. SATURDAY          
11. HIDE & DON'T SEEK               
12. THREE LITTLE CROWS

Komentarze: