Nasza recenzja

Golden Tooth

Ukraińska scena folkowa od wielu lat prezentuje bardzo przystępny poziom. Obecnie za jednego z głównych jej przedstawicieli uchodzi Sasha Boole. Muzyk ma na swoim koncie albumy studyjne, a także niezliczoną ilość koncertów zarówno na Ukrainie, jak i w całej Europie – zaczynając od Białorusi, a kończąc na Holandii, Belgii i odległej Islandii. Celowo nie wymieniłem do tej pory Polski, a to dlatego, że nasz kraj jest traktowany przez wokalistę bardzo priorytetowo – prócz ponad stu koncertów, gdzie występował jako gwiazda,  miał okazję się zaprezentować jako support przed takimi zespołami jak Strachy na Lachy, czy Lao Che, a w końcu nawiązał także współpracy z polską agencją koncertową (Borówka Music), która jest jednocześnie wydawcą najnowszego krążka Sashy.

I właśnie ten ostatni aspekt jest przyczynkiem do powstania dzisiejszego tekstu. Co ciekawe album „Golden Tooth” został zaprezentowany równocześnie na Ukrainie, jak i w Polsce. A czego możemy się spodziewać po samym wnętrzu trzeciego w karierze krążka muzyka zza naszej wschodniej granicy? Na pewno nie ma żadnego zaskoczenia, dla każdego kto zna choć w jakimś stopniu dotychczasowy dorobek Sashy, nowy krążek będzie kontynuacją dotychczas wyrobionego stylu. „Golden Tooth” to dziewięć utworów utrzymanych w folkowym klimacie z szorstko brzmiącą gitarą i wokalem. Wszystkie utwory (prócz jednego wyjątku) tworzą spójną całość, charakteryzując się subtelnym, wręcz balladowym klimatem, pozbawionym nadzwyczajnej energii. Wspomnianym wyjątkiem jest jedyna odśpiewana w języku ukraińskim kompozycja „Pyliu Obriz”, która dosyć mocno burzy ład albumu swoją skocznością i przebojowością – być może gdyby utwór został umieszczony na końcu zestawienia nie odnotowalibyśmy aż tak negatywnej zmiany rytmu, gdyż utwór sam w sobie jest jak najbardziej godny uwagi i ma potencjał by w choć jakiś sposób podbić ukraińskie rozgłośnie radiowe. Wśród pozostałych kompozycji wyróżnia się natomiast „Play and Pray” – proste uderzenia gitarowe, nastrojowe wstawki harmonijkowe i odważny, charyzmatyczny, pełen wrażliwości głos Sashy stanowią podstawę całkiem przyjemnie brzmiącego kawałka.

Niestety z bólem serca przyznaję, że album wraz z kolejnymi zmianami kompozycji, prezentuje się coraz gorzej –  w ten sposób kończący wydawnictwo „Left Behind” jest dosyć monotonny, mdły i jednocześnie nie oddaje pełni zdolności muzycznych Sashy.

„Golden Tooth” prócz kilku miłych akcentów nie powoduje aż takich emocji, jakich spodziewałem się przed przesłuchaniem albumu. Słychać ogromny potencjał muzyczny twórcy, jednak z drugiej strony część utworów wydaje się nie być do końca przemyślana.

Nie mniej warto na bieżąco obserwować dalsze poczynania ukraińskiego muzyka, który w przyszłości może nas nie raz zadziwić swoimi umiejętnościami i zdolnością dążenia do określonych celów.

Lista utworów
1. Intro
2. Play and Pray
3. Golden Tooth
4. Pyliu Obriz
5. Not the Place Where I Belong
6. By The Sea
7. I Know For Sure
8. Down By The Riverside
9. Left Behind

Komentarze: