Nasza recenzja

Time & Distance

RAY WILSON - doskonały instrumentalista, niezwykle utalentowany kompozytor, inteligentny autor tekstów i przede wszystkim zjawiskowy wokalista, dysponujący jednym z najlepszych rockowych głosów na świecie. Wszystko to potwierdza każda kolejna płyta w dorobku Ray'a, jak i również każdy jego koncert, który zawsze zamienia się w piękny muzyczny spektakl dźwięków, słów i niepowtarzalnych emocji. I właśnie ową koncertową magię możemy poczuć raz jeszcze za sprawą najnowszego - dwupłytowego albumu szkockiego artysty pt. "Time & Distance", będącego płytowym zapisem koncertowych  utworów w wydaniu Ray'a Wilsona i towarzyszących mu muzyków.

Zgodnie z tytułem tego koncertowego wydawnictwa, płyta ta stanowi swoistą podróż w czasie i przestrzeni, od początków kariery szkockiego artysty - do dnia dzisiejszego, ilustrowaną za pomocą jego muzycznych dokonań w ramach Stiltskin, Genesis, jak i również solowej kariery. To podróż przez muzyczny dorobek Ray'a Wilsona, od czasów najodleglejszych do teraźniejszości, podsumowująca w piękny, zjawiskowy i najlepszy możliwy sposób wszystko to, co do tej pory udało mu się dokonać. I tak oto nie mogło zabraknąć tu wielkich przebojów Genesis z "Carpet Crawlers","Follow You Follow Me", "Mama"  i "Congo" na czele, nieśmiertelnych utworów geniuszy muzyki w postaci "Another Day In Paradise" Phila Collinsa i "In Your Eyes" Petera Gabriela, jak i również wspaniałych kompozycji z ostatnich płyt Ray'a, choćby z genialnym "Song For A Friend", w pierwszym rzędzie. W efekcie otrzymujemy blisko dwu i półgodzinne spotkanie ze wspaniałą muzyką rockową najwyższej klasy...

Wielkie przeboje to jedno, ale nie mniej ważna w tym przypadku jest także i magia koncertowej sceny, absolutnie nieosiągalna na żadnym studyjnym krążku. Spontaniczne reakcje publiczności, niekończące się oklaski, żywiołowa interakcja Ray'a z widownią i przede wszystkim wspaniały klimat grania na żywo - wszystko to znajdziemy na tym albumie i wszystko to możemy poczuć na własnej skórze, tak jakbyśmy sami znaleźli się tuż przed sceną. Całości dopełnia doskonały warsztat muzyków, jak zawsze zjawiskowy głos Ray'a Wilsona i świetne brzmienie, co w przypadku każdego koncertowego albumu zawsze jest niezwykle istotne. Moc i piękno rockowego grania na żywo - czyż możne chcieć czegoś więcej..:)?

Na duże uznanie zasługuje także inteligentny koncept konstrukcji tego albumu, oferujący na pierwszej płycie wielkie przeboje związane głownie z twórczością Geneseis, na drugim zaś kładący nacisk przede wszystkim na solowe dokonania szkockiego muzyka. Dzięki temu  zabiegowi znów czujemy się niczym podczas podróży w czasie, od dalekiej przeszłości do teraźniejszości, znaczonej wielkimi płytami i wspaniałymi kompozycjami...

I tak oto pierwszy krążek to niezapomniane spotkanie m.in. z tajemniczymi i mocnymi dźwiękami utworu "Calling All Stations"; kolejno ze wspaniałą, akustyczną aranżacją i wyjątkowymi emocjami towarzyszącymi  kompozycji pt. "Carpet Crawlers"; następnie iście magicznymi dźwiękami akustycznej wersji nieśmiertelnego przeboju pt. "Follow You Follow Me"; dalej z równie wielką i wspaniale tu zagraną balladą "In Your Eyes"; kolejno zjawiskową i niezwykle emocjonalną wersją jednej z najpiękniejszych kompozycji w historii muzyki - "Another Day in Paradise"; czy też wreszcie z wywołującą za każdym razem na mojej skórze wielkie ciary piosenką pt. "Congo"...

Z kolei druga płytaoferuje równie wspaniałe kompozycje i wielkie przeboje, tym razem jednak pochodzące z solowych albumów Ray'a Wilsona. Usłyszymy tu m.in. zjawiskową, akustyczną balladę na gitarę pt. "Alone"; następnie wypełnione wielkimi emocjami i zagrane tu w magiczny sposób "Propaganda Man"; kolejno energiczną, żywiołową i ukazującą pełnię wokalnej mocy Ray'a balladę pt. "Take It Slow"; dalej jeden z najnowszych  i wielce poruszających utworów Szkota - "Song For A Friend"; następnie piękną, akustyczną wersję "Another Day in Paradise"; kolejno majestatyczną, wspaniale zaaranżowaną i okraszoną wspaniałymi dźwiękami saksofonu kompozycję pt. "Makes Me Think Of Home"; czy też wreszcie równie poruszający i wzruszający, a do tego przepełniony wielką energią utwór pt. "Makes Me Think Of Home"... To oczywiście tylko subiektywne wybory na potrzeby tej recenzji, gdyż tak naprawdę każda z zawartych na tym dwupłytowym albumie kompozycji, zasługuje na wielkie uznanie!

Koncertowy album "Time & Distance", to spotkanie z muzyką na żywo w najlepszym możliwym wydaniu, które to daje sobą wszystkie te wspaniałe i wyjątkowe emocje, po jakie to wszyscy uczęszczamy na koncerty rockowe. Świetne kompozycje, niepowtarzalna atmosfera i wybitny artysta w roli gospodarza - oto co otrzymujemy po odpaleniu każdego z dwóch krążków tego wydawnictwa! Ponadto warto tu także zauważyć, iż poza walorami muzycznymi, emocjonalnymi i stricte rozrywkowymi, album ten uświadamia nam w pełni także to, jak wielkim, utalentowanym i inteligentnym artystą jest Ray Wilson, który w mej ocenie zasługuje na to, by stawiać jego nazwisko obok największych postaci rockowej sceny świata. Polecam - musicie to mieć!

Lista utworów:

CD 1
1. Calling All Stations
2. The Dividing Line
3. Home by the Sea
4. Carpet Crawlers
5. Entangled
6. Ripples
7. Follow You Follow Me
8. Not About Us
9. In Your Eyes
10. Another Day in Paradise
11. Another Cup of Coffee
12. Mama
13. Congo

CD 2
1. Alone
2. Propaganda Man
3. Calvin & Hobbes
4. Take It Slow
5. Ought To Be Resting
6. Old Book On The Shelf
7. Song For a Friend
8. Not Long Till Springtime
9. Another Day (Acoustic version)
10. Makes Me Think Of Home
11. Bless Me
12. First Day Of Change

Komentarze: