Nasza recenzja

Desires

Po długich siedmiu latach oczekiwania pojawił się oto kolejny nowy, intrygujący i na wskroś rockowy album polskiej formacji Ciryam - "Desires", tym razem w pełni w anglojęzycznym wydaniu. Monika Węgrzyn (wokal), Jakub Czubik (gitara), Robert Węgrzyn (gitara), Jacek Rola (bas), Mateusz Krupiński (perkusja) i goszcząca przy pracy nad tą płytą Agata Żylińska (skrzypce), zafundowali nam oto zestaw 14 niezwykle wyrazistych, energicznych i żywiołowych kawałków oscylujących wokół rocka, zarówno tej bardziej progresywnej jego twarzy, jak i tej zbliżonej do łagodniejszej - popowej jego odsłony.

Premiera albumu "Desires" stanowi sobą co najmniej nowy rozdział w działalności pochodzącej z Krosna formacji, jeśli nie zupełnie nowy początek. Trudno by było inaczej, kiedy po tak długim czasie powstaje nowa płyta zespołu, który przez tych kilka długich lat przeszedł wiele zmian i przeobrażeń, zarówno pod kątem osobowym, jak i muzycznym. Doskonale widać i słychać to przede wszystkim po muzyce zawartej na tym krążku, odchodzącej coraz bardziej od muzycznego gotyku, a zbliżającej się  do progresywnego brzmienia, z domieszką popowej łagodności. Tym samym muzyka ta oferuje sobą mocne, ciekawie zaaranżowane, łatwo wpadające w ucho kawałki, które charakteryzują się doskonałym brzmieniem instrumentów, prostą ale też i bardzo intrygującą formą, a także świetnym i bardzo kontrastującym z występującą tu muzyczną otoczką, łagodnym i ciepłym wokalem Moniki Węgrzyn.

Muzyka oferowana na tej płycie przez zespół Ciryam, to przede wszystkim muzyka koncertowa i najlepiej sprawdzająca się w graniu na żywo. Cyfrowy zapis owszem, intryguje i ciekawi słuchacza, ale z pewnością nie oddają całości mocy, energii i naturalności, jakie to są zawarte w tych dźwiękach i słowach. Mam tu na myśli głównie perfekcyjny warsztat instrumentalistów, z doskonałymi gitarami, trafiającym w punkt basem i bardzo mocnymi bębnami, którzy to mówiąc kolokwialnie - "dają czadu na maxa". Nie ustępuje im na tym polu miejsca także Pani Monika, która to swoim pięknym i zaskakującym dla tej muzyki głosem, zachwyca i intryguje w każdym z utworów. Całość prezentuje się bardzo dobrze, spójnie, inteligentnie i autentycznie, co w rocku jest zawsze najważniejsze. I owszem, może fajerwerków i wielkich niespodzianek tu nie uświadczymy, ale czasami największa wartość tkwi w dobrym wykonywaniu tego, co jest już znane i lubiane przez nas wszystkich - w tym przypadku rocka z ostrym pazurem!

Słów kilka warto poświęcić tu także właśnie, nomen omen - warstwie tekstowej tej płyty. Otóż jej autor - Robert Węgrzyn, stworzył tu ciekawe, inteligentne, często podparte wielki emocjami mini opowieści o ludziach i targających nimi uczuciach. Naturalnie, odnajdziemy tu miłość, radość, szczęście, ale także i samotność, smutek, strach... Można by rzec, że to kwintesencja życia każdego z nas, którą to otrzymujemy pod postacią tych ważnych słów i okalających je mocnych, rockowych dźwięków. Oczywiście, znajdziemy tu lepsze i nieco słabsze teksty, ale całościowo rzecz ujmując - jest ciekawie i z pewnością bardzo ekscytująco...

Wśród zawartych na tym albumie 14 kompozycji - (11 oryginalnych kawałków i 3 wersje "Radio Edit") z pewnością na szczególne wyróżnienie zasługują te oto propozycje: otwierająca płytę, bardzo klimatyczna i obdarzona piorunującym refrenem "Alone"; kolejno nieco bardziej łagodny, utrzymany w popowo-rockowym klimacie i zarazem wielce przebojowy kawałek pt. "For You"; dalej rozpoczynająca się w iście balladowym stylu, a następnie przechodząca w mocny progresywny kawałek kompozycja pt. "Red Rain"; czy też chociażby świetnie i zaskakująco zaaranżowany, a do tego perfekcyjnie zaśpiewany numer pt. "In Thę Cage". Ponadto nie sposób nie wspomnieć tu również o doskonałej kompozycji pt. "Pine Code" - oferującej tak naprawdę dwa w jednym, czyli łagodny, wręcz melancholijny początek i ostry końcowy fragment swego rozbrzmiewania; jak i także o świetnym, na wskroś gitarowym i podanym z ostrym rockowym pazurem kawałku pt. "Game". Dobrze prezentują się tu także radiowe wersje trzech numerów, chociażby ze świetnym i zamykającym ten album  kawałkiem pt. "For You", na czele.

Najnowsza odsłona twórczości formacji Ciryam zasługuje na zauważenie, docenienie i jak najcieplejsze słowa pod jej adresem. To udany powrót po latach, gwarantujący moc dobrego, rockowego i porywającego grania z inteligentnym pomysłem. Otóż płyta "Desires" oferuje przyjemne kompozycje, doskonały muzyczny warsztat i niezwykle intrygujący żeński wokal, czyli  dobrą rockową muzykę na wysokim poziomie. Fani mocniejszego brzmienia powinni być w pełni usatysfakcjonowani tym krążkiem, zaś rozpoczynające się właśnie lato z pewnością będzie należeć do koncertowych popisów formacji Ciryam.

Lista utworów:

1. Alone
2. Deep
3. For Sou
4. Dream`s Faktory
5. Red Rain
6. In The Cage
7. Between
8. Pine Code
9. Dices
10. Game
11. Puppet
12. Pine Code - radio edit
13. Red Rain - radio edit
14. For You - radio edit

Komentarze: