Nasza recenzja

D.O.M.

Chupacabras, niczym kryptyda La Chupacabra, od której Krakowianie zaczerpnęli swą nazwę, pragną być owiani nutką tajemnicy. Poprzedni album – pt. „Iluminacja” – wydali w 2010 roku. Na ich najnowszy dorobek musieliśmy, więc trochę poczekać. „D.O.M.” to album konceptualny, opowiadający tajemnicze, czasami mrożące krew w żyłach, historie z ich rodzimego Krakowa. Za teksty znajdujące się na albumie odpowiada wokalista zespołu Wojciech Pazurkiewicz, za wyjątkiem utworu „Tango Na Wylot”, do którego słowa napisał i zaśpiewał Marcin Świetlicki.

Skąd pomysł na taki koncept? Odpowiedzi należy szukać w słowach wokalisty, który przeczytawszy artykuł sprzed czasów II Wojny Światowej o diable, którzy rzekomo urodził się w Krakowie, postanowił znaleźć więcej takich historii. W ten sposób narodził się pierwszy z utworów na płycie – „Diabeł”.  Wspomniane już „Tango Na Wylot” to ziszczenie muzycznych marzeń gitarzysty grupy, numer opowiadający historię  krakowskiego fotografa, który podczas Wielkiego Kryzysu zmuszony został zacząć zbrodniarskie życie.  „Amon” to zaś odniesienie do Amona Götha, zbrodniarza hitlerowskiego, i rzekomej mistyfikacji jego egzekucji. „Klasztor” przypomina historię Barbary Ubryk, przetrzymywanej w klasztornej celi przez kilkanaście lat, a „Ludojad” narodził się wraz z artykułem z Dziennika Polskiego z 1946 roku, w którym mowa o seryjnym mordercy pochodzącym z osiedla Oficerskiego – zgodnie z faktami wiadomo o dwóch ofiarach, legenda prawi już o trzydziestu. I ten sposób pisania historii do muzyki widać na płycie – fakty i mity mieszają się i tworzą niezwykle barwną całość.

Utrzymany gitarowy klimat nadaje płycie odpowiedniej dynamik i tempa. Przede wszystkim jest głośno, gitary wygrywają zapadające w pamięć melodie – jak chociażby ustrojony riffami „Pan Władysław” - perkusja natomiast wybija rytm poszczególnych opowieści. Całości klimatu nadaje styl prezentacji tekstów: raz to prawie recytacja stawiająca podwaliny danej historii, a raz mocny, rockowy zaśpiew. Krążek nie zwalnia nawet na moment, a wprowadzający trochę innowacji ostatni utwór, czyli wspomniane „Tango Na Wylot” pojawia się w odpowiednim momencie – niczym epilog.

TRACK LISTA:
1. Diabeł
2. Noc
3. Klasztor
4. Pan Władysław
5. Ludojad
6. Amon
7. Dom
8. Opowieść
9. Komunikat
10. Tango Na Wylot

Komentarze: