Nasza recenzja

Heranca

Maria de Lurdes Pina Assuncao, znana pod artystycznym pseudonimem jako Lura, to pochodząca z dalekich  Wysp Zielonego Przylądka wokalista i kompozytorka, której twórczość (śpiewana po portugalsku) w głównej mierze czerpie inspiracje z nurtów muzycznych z Wysp. Nie brak tradycyjnych kabowerdyjskich gatunków - morna, coladera – (czyli wyjątkowego wyspiarskiego bluesa), ale Lura sięga jeszcze po batuku – bardzo dynamiczny styl pochodzący z Santiago. Artystka wystąpiła w 2010 roku podczas World Fusion Music Festival w Sosnowcu.

Nowy album zatytułowany „Heranca” jest wypełniony po brzegi tanecznymi kompozycjami opartymi na charakterystycznym rytmie funany – tańca wywodzącego się z ojczyzny Lury. Na płycie nurt ten reprezentowany jest przez utwory takie jak, między innymi: „Maria di Lida”, „Sabi di Mas” i „Ness Tempo di Nha Bidjissa”.

Artyskta dysponuje wspaniałym, zmysłowym głosem przez co słucha się jej z niezwykłą lekkością. Podczas nagrywania utworów wsparli ją jednak wyjątkowi goście. Usłyszymy brazylijskiego barda Nana Vasconcelos w tytułowym utworze, basistę Richarda Bona w „Barca di Papel” oraz młodziutką Elidę Almeida, wschodzącą gwiazdę z Wysp Zielonego Przylądka, w jazzowym i niezwykle przebojowym „Nhu Santiagu”.
Wspomnieć należy, że tytuł albumu przetłumaczony na polski brzmi „Dziedzictwo”. I to jest dokładnie to, co udało się uczynić wokalistce: oddać klimat kultury i dźwięków prosto z Wysp Zielonego Przylądka.

Tracklista:
1. Sabi di Más
2. Somada
3. Di Undi Kim Bem
4. Mantenha Cudado
5. Nhu Santiago
6. Ness Tempo di Nha Bidjissa
7. Ambienti Más Seletu
8. Herança
9. Barco di Papel
10. X da Questão
11. Sema Lopi
12. Maria di Lida
13. Goré
14. Cidade Velha

Komentarze: