Nasza recenzja

Everything Now

Kiedy tylko słyszę słowa "indie rock", to od razy na myśl przychodzi mi zespół Arcade Fire... Nie jest to chyba żadnym objawem schorzeń natury umysłowej, gdyż ta pochodząca z zimnej Kanady formacja od lat stanowi wyznacznik, kierunek rozwoju i symbol alternatywnego, rockowego brzmienia.  Cztery pokryte złotem i platyną albumy, wyrażona w setkach tysięcy ilość sprzedanych płyt, koncerty na największych scenach świata i uznanie milionów fanów - oto fakty potwierdzające klasę i wielkość tego zespołu. Klasę, której kolejnym wyznacznikiem jest z pewnością najnowsze dzieło Arcade Fire - album pt. "Everything Now", oferujący sobą zestaw 13 świetnych, choć także i bardzo zaskakujących kompozycji.

Win Butler i spółka zaskoczyli muzyczny świat nie tylko niespodziewaną premierą singla promującego ów wydawnictwo - tytułowego utworu pt. "Everything Now", ale też i zawartością całego albumu. Oto bowiem Kandajscy artyści sięgnęli tu przede wszystkim po muzykę disco ze złotej ery lat 70-tych o 80-tych ubiegłego wieku, ukazując ją z jednej strony w tradycyjnej, czyli jakże przebojowej, tanecznej i lekkiej formie, z drugiej zaś jednak w znacznej mierze opartej o inteligentne rockowe, a w szczególności akustyczne brzmienie. Innymi słowy mówiąc, to trochę tak, jakbyśmy otrzymali muzykę w stylu legendarnej ABBY, w nieco bardziej wyrafinowanym, wysmakowanym i mocniejszym wydaniu. Efekt jest nie tylko zaskakujący, ale także i jak najbardziej udany!

Płyta "Everything Now" to przede wszystkim przyjemne linie melodyczne, wpadające w ucho przebojowe refreny, intrygujące aranże i doskonałe brzmienie żywych instrumentów. Oczywiście, znajdziemy tu także i odrobinę elektroniki, ale w głównej mierze królują tu głównie gitary, bębny, klawisze, smyczki, czy też takie perełki jak akordeon bądź ksylofon. Te dźwięki tworzą wyjątkowy charakter i klimat tej muzyki, zabierający nas w daleką muzyczną podróż retro, która jawi się niezwykle intrygująco. Obok muzyki bardzo dobrze prezentują się teksty tych utworów, opisujące ludzkie emocje, życie, otaczający nas świat z pięknem natury i przyrody w pierwszym rzędzie. I jest tu odrobina magii i baśni, której w przypadku tej formacji nigdy nie może zabraknąć... Całości dopełniają zaś charakterystyczne, z pewnością nie perfekcyjne warsztatowo, ale za to po prostu przyjemne partie wokalne w wydaniu Wina Butlera i Régine Chassagne, których delikatne głosy tworzą naprawdę spójną i bardzo udaną całość.

Wśród zawartych tu 13 kompozycji królują co prawda owe taneczne i przebojowe utwory, ale nie brak tu także kilku niespodzianek w postaci chociażby mocno rockowego i naprawdę podanego z ostrym pazurem numeru pt. "Infinite Content", czy też  utrzymanego w countrowym stylu i świetnie zagranego kawałka o niemalże tym samym tytule -  "Infinite_Content". Ba, znajdą tu nawet dla siebie coś i miłośnicy wzniosłych ballad w iście musicalowym stylu - wieńczący album utwór pt. "Everything Now (continued)". Wracając jednak do owych przebojowych i utrzymanych w stylu disco propozycji, to z pewnością największe wrażenie wywierają tu na na nas m.in.: drugi utwór  na albumie - "Everything Now", przypominający jako żywo wielkie hity zespołu ABBA; kolejno równie taneczny, ciekawie zaaranżowany i tym razem utrzymany w stylu przebojów Bee Gees kawałek pt. "Signs of Life"; czy też enigmatyczne, tajemnicze i bardzo ciekawie zaśpiewane "Electric Blue". Z kolei miłośników rockowej ballady powinien zachwycić tu świetnie poprowadzony, bardzo refleksyjny i chyba też najlepiej zaśpiewany na całej płycie numer pt. "We Don't Deserve Love"...

Piąty już studyjny album w dorobku formacji Arcade Fire, stanowi bez wątpienia jak dotąd najbardziej zaskakujący krążek w całej dotychczasowej dyskografii Kanadyjskiego zespołu. Zaskakujący "in plus", gdyż w mej ocenie oferujący sobą coś zupełnie nowego, nietuzinkowego, wyróżniającego się spośród tego, co już było, ale zarazem i wciąż zachowującego charakter, klimat i klasę twórczości tych artystów. To dowód na głód nowych muzycznych wrażeń, doznań i kierunków rozwoju Arcade Fire, który z kolei przekłada się na oferowane nam wielkie i bardzo przyjemne niespodzianki. Płytę "Everything Now" cechuje dodatkowo wyjątkowy artyzm, którego nie sposób nie dostrzec i nie docenić w zawartych tu dźwiękach, słowach i głosach, co w dzisiejszych czasach jest bezcenne. Polecam - świetny kawałek dobrego, inteligentnego i nieco innego alternatywnego grania zza Oceanu!

Lista utworów:

1. Everything_Now (continued)
2. Everything Now
3. Signs of Life
4. Creature Comfort
5. Peter Pan 
6. Chemistry
7. Infinite Content
8. Infinite_Content
9. Electric Blue
10. Good God Damn
11. Put Your Money on Me
12. We Don't Deserve Love
13. Everything Now (continued)

Komentarze: