Nasza recenzja

Jestem przestrzeń

Rocznik 1990. W tym roku się urodziłem. W tym samym roku urodziła się też Monika Borzym, która okazała się o wiele bardziej muzykalna ode mnie, czego dowodzi jej bogata edukacja muzyczna, w tym także w Stanach Zjednoczonych. Możemy się tylko cieszyć z takiego obrotu spraw – świat zyskał wspaniałą wokalistkę jazzową.

„Jestem przestrzeń” to kolejna, po „Historiach”, płyta wydana z inicjatywy Muzeum Powstania Warszawskiego. Teksty znajdujące się na krążku należą do Anny Świrczyńskiej, poetki i uczestniczki Powstania Warszawskiego. Usłyszymy tutaj także kompozytora i pianistę Mariusza Obijalskiego, Sebastiana Studnitzky wykonującego improwizacje na trąbce, jazzowe gitary Johna Scofielda i Mitchella Longa, a w utworze „Jak głupi pies” – Wojtka Waglewskiego.

Utworem promującym wydawnictwo jest „Muszę to zrobić”, kompozycja eteryczna i poruszająca, w pewnym sensie nierealna, acz pełna emocji. Całość jednak nie jest „rozdzieraniem szat” i „rozdrapywaniem ran”, a raczej ilustracją powstańczego ducha. I taki jest ten album – pełen werwy, czasem bólu, a czasem smutku. Całości dopełniają wokale Moniki, która oddała sprawiedliwość interpretowanym tekstom, a nawet więcej – wczuła się w przypisaną rolę.

Tracklista:
1. Intro
2. Przestrzeń
3. Muszę to zrobić
4. Bardzo smutna rozmowa nocą
5. Jestem napełniona miłością
6. Wszystkie chwyty dozwolone
7. Pękam ze śmiechu
8. Ogniotrwały uśmiech
9. Czternastoletnia sanitariuszka myśli zasypiając
10.Człowiek i stonoga
11.Jak głupi pies
12.Szukając sensu

Komentarze: