Nasza recenzja

Viridian

Nie ma chyba nic bardziej wspaniałego i pięknego w muzyce, aniżeli powroty legend. Powroty po wieloletnim milczeniu, głosach i opiniach krytyków o końcu kariery danego artysty, jak i też zwątpieniu fanów w to, iż ten podaruje im raz jeszcze kolejną odsłonę swojej wyjątkowej twórczości. Tak miała się rzecz z legendą polskiej sceny rockowej - formacją Closterkeller, na której to najnowszy album przyszło czekać nam aż 6 lat. Na szczęście Anja Orthodox i towarzyszący jej muzycy prezentują oto polskiej publicznością swoją najnowszą studyjną płytę pt. "Viridian", a wraz z nią potężną dawkę mocnej muzyki spod znaku gotyckiego rocka, utrzymaną w wyjątkowym i niepowtarzalnym stylu zespołu Closterkeller.

Album "Viridian" to powrót do doskonale nam znanego, charakterystycznego i świetnego brzmienia Closterkeller, opartego na inteligentnej, barwnej i dopracowanej pod każdym względem  mieszance melodyjnego gotyckiego rocka, z elementami punka i metalu. Instrumentalnie królują tu świetne gitary, wyraziste bębny, rytmiczny bas i nieodłączne w twórczości tego zespołu klawisze, nadające całości brzmienia metafizycznego charakteru. Za sprawą tych muzycznych narzędzi powstały tu bardzo zróżnicowane kompozycje, od delikatnych, łagodnych, rockowych ballad począwszy, a na mocnych, energicznych i żywiołowych kawałkach z pazurem, skończywszy. Kompozycje wyraziste w swej treści i charakterze, poprowadzone melodyjnymi liniami, wsparte pięknymi solówkami i tym charakterystycznym brzmieniem, jakie od lat towarzyszy temu zespołowi. Warto tu wspomnieć o nowych twarzach w zespole - Michale Jarominku (gitara), Aleksandrze Gruszcze (bas) i Adamie Najmanie (bębny), którzy to choć są w zespole już od kilku lat, to po raz pierwszy brali udział w nagrywaniu płyty. Mówiąc kolokwialnie - dali radę!

Oczywiście, świetne solówki, ciekawe aranżacje, doskonały warsztat instrumentalny muzyków to jedno, ale muzyka ta nie byłaby tym czym jest, gdyby nie wyjątkowa postać wokalistki - Anji Orthodox. Jej niepowtarzalny, mocny, ale i zarazem jakże kobiecy głos, czyni tę muzykę żywą, wyjątkową, metafizyczną. I tak jak miało to miejsce przez ostatnie 20 lat, tak i teraz wokal ten niesie sobą moc emocji, wrażliwość, prawdę płynącą ze słów zawartych tu utworów. Co więcej, artystka ta prezentuje nam tutaj znakomita formę wokalną, kto wie czy nie najlepszą od wielu lat i wielu poprzednich płyt.

Muzyka stanowiła i stanowi ważną część twórczości zespołu Closterkeller, aczkolwiek to jednak teksty były zawsze tym, co najbardziej intrygowało słuchaczy i czyniło spotkania z tą twórczością tak wyjątkowymi. Nie inaczej jest i tym razem, gdzie to mamy okazję podziwiać wirtuozerię słowa, odwołującą się z jednej strony do natury, żywiołów i energii świata, z drugiej zaś do ludzkich emocji, zarówno tych pozytywnych i przyjemnych, jak i tych przybierających postać demonów. Owszem, można pokusić się tu o stwierdzenie, że całościowo teksty zawartych tu utworów mają bardziej optymistyczny i pozytywny charakter, aniżeli bywało to na poprzednich krążkach zespołu. Niemniej trzeba zawsze brać poprawkę na to, iż to co optymistyczne w rozumieniu Anji Orthodox, nie zawsze jest takim u innych. Życie, świat, otaczająca nas  społeczno - polityczna rzeczywistość  i magiczne wyprawy do krainy bajki i fantazji - oto co usłyszymy i odnajdziemy w tych świetnych tekstach.

Album "Viridian" oferuje nam sobą zestaw 11 intrygujących kompozycji, stojących na równym, wysokim poziomie muzycznym. I tak oto usłyszymy tu m.in. klasyczną i reprezentatywną dla twórczości tego zespołu  kompozycję pt "Viridiana", opartą na mocnych gitarach, wyrazistej perkusji i klimatycznych klawiszach w tle, jak i również świetnym wokalu w refrenie. Ponadto poznamy niezwykle żywiołową, energiczną i mocną w swym charakterze "Marcję", zaskakującą bardzo niecodzienną formą śpiewu Anji Orthodox. Doświadczymy wyjątkowych emocji przy dźwiękach pięknie zaaranżowanej i wzbogaconej w świetne gitarowe solówki kompozycji pt. "Pokój tylko mój", zachwycającej także swoją mocną warstwą tekstową...  Kolejno zaintrygujemy się wspaniałą, przebojową, utrzymaną w gotyckim klimacie, okraszoną pięknym chóralnym wokalem w tle i w mej  ocenie najlepszą kompozycją na całej płycie - "Inkluzją". Następnie uświadczymy tu bardzo klimatycznej, łagodnej i niosącej sobą piękne dźwięki kompozycji pt. "Nocne polowanie". Poznamy ciekawą, bardzo odmienną od reszty materiału, przebojową i lekką w swej muzycznej formie, zaś nieco cięższą w emocjonalnej warstwie tekstowej, kompozycję pt. "Kolorowa Magdalena".  Wreszcie zakończymy naszą przygodę z tym album w bardzo godnym stylu przy dźwiękach kawałka pt. "Strefa ciszy" - czyli tajemniczej, niezwykle klimatycznej, odrobinę mrocznej w swym tekście i wzniosłej w aranżacyjnej formie kompozycji...

Album "Viridian" to kolejna doskonała odsłona twórczości formacji Closterkeller, na której to poznanie warto było czak tak długi czas. To fonograficzny powrót tego legendarnego zespołu w bardzo dobrym stylu, oferującym sobą z jednej strony doskonale znane, charakterystyczne i lubiane brzmienie tego bandu, z drugiej zaś także i pokłady zupełnie innych emocji, płynących z bardzo pięknych tekstów i wokalu Anji. Bardzo dobre kompozycje, świetny warsztat instrumentalny, doskonały wokal, intrygujące aranże i wyjątkowy klimat - oto co wypełnia dźwięki tego krążka! I chyba uzasadnionym będzie to stwierdzenie, iż album ten stanowi jedną z najlepszych płyt w całej dyskografii zespołu Closterkeller...

Lista utworów:

1. Viridiana
2. To albo to
3. Król jest nagi
4. Marcja
5. Pokój tylko mój
6. Inkluzja
7. Matka Ojczyzna
8. Nocne polowanie
9. Kolorowa Magdalena
10. Studnia Tajemnic
11. Strefa ciszy

Komentarze: