Nasza recenzja

Fala

P.A.F.F., a właściwie Paweł Kasperski, to polski producent muzyczny, który swoją karierę rozpoczynał od muzyki trance, by później zagłębić się w techno, elektro czy progressive, a w końcu nawiązać  romans z hip hopem. Album Fala jest właśnie takim połączeniem elektronicznych podkładów i nawijek znanych raperów z naszego kraju.

Wygląda na to, że każde pokolenie ma swoją falę. W latach 80. XX w. był to punk i, jak sama nazwa wskazuje, nowa fala reprezentowane przez takie kapele jak chociażby Izrael, Armia, Brygada Kryzys czy Republika. Nie bez przyczyny film dokumentalny Piotra Łazarkiewicza traktujący o festiwalu w Jarocinie z 1985 roku miał właśnie tytuł „Fala”. Na przełomie wieków  muzyczną przestrzeń w naszym kraju rewolucjonizował hip hop, obecnie zalewa wszystko wszechobecna elektronika. I choć mojemu muzycznemu sercu bliżej jest do tej pierwszej fali, to jednak aktualnie to te kolejne szturmem zdobywają słuchaczy.

Longplay składa się z piętnastu numerów o typowo amerykańskim charakterze – producent wykonuje wielką robotę, sklejając dźwięki, a po słowie „feat.” mamy duże nazwiska. Entuzjastami połamanych bitów Kasperskiego zostali chociażby Tede, Paluch, Duże Pe czy Dwa Sławy i to właśnie do hip hopu najbliżej P.A.F.F.-owi. Jednak nie jest to jedyne źródło jego inspiracji. Mocne naleciałości techno znajdziemy chociażby w „Fala Part. II”, natomiast klimat typowo klubowy prezentuje „Give You Love” – głównie dzięki udziałowi wokalistki Emmy Hewitt. Płytę promował singiel „AYE!” z gościnnym udziałem Popka. Kawałek zdobył sporą popularność, ale ja nigdy nie zrozumiem fenomenu „Króla Albanii”, bo wydaje mi się, że ten wykon jest jednym z najsłabszych na krążku pod względem flow czy tekstu.

Moim zdaniem stawkę wygrywa utwór „Instax” nagrany ze Zjednoczeniem Sound System, w którego skład wchodzi m.in. Pablopavo. Paweł Sołtys po raz kolejny pokazał klasę. Udowodnił, że jest artystą szalenie elastycznym i po prostu zna się na swoim fachu. Dobrze buja „Rejwach”, podoba mi się też utwór „Domek z kart” wyróżniający się swego rodzaju delikatnością spośród innych propozycji – jest przestrzenny, a jego konstrukcję dopełnia przyjemny głos polskiej wokalistki Lanberry. P.A.F.F.-em zachwycają się uznani specjaliści od sceny elektronicznej na świecie, by wspomnieć tylko Major Lazer czy Armina Van Buurena. Fala jest trochę jak soczysty stek – ma dawać kopa na imprezach, podczas których znudzeni życiem millenialsi idą na całość.

Tracklista:
1. Intro
2. Bang 2.0
3. Bomba
4. Leki
5. Elita
6. Domek z kart
7. Fala
8. Fala, Part II
9. AYE!
10. Instax
11. Give You Love
12. Win/Win
13. Rejwach
14. Turnup
15. Czas

Komentarze: