Nasza recenzja

Prophets of Rage

Pojęcie supergrupy pojawia się w muzyce rozrywkowej od przeszło pięćdziesięciu lat. Od ile duża część takich zespołów, dzięki wykorzystaniu doświadczenia swoich członków, skutecznie wpływa na rozwój muzyki, tworząc ponadczasowe dzieła – z drugiej strony działalność innych kończy się tak samo szybko, jak się rozpoczęła. Ale taki to już urok muzyki, że liczy się to co ma się do zaoferowania w danej chwili, a nie koniecznie to czy w przeszłości osiągało się sukcesy z innymi kapelami. W 2016 roku swój początek ma kolejna supergrupa, tym razem złożona z trzech członków Rage Against the Machine (Tom Morello, Brad Wilk, Tim Commerford), a także znanych raperów: DJ Lorda, Chucka D, B-Reala. Panowie postanowili tworzyć pod nazwą Prophets of Rage i notabene tak samo brzmi tytuł debiutanckiego albumu wydanego przed kilkoma tygodniami.

Krążek jest w pewien sposób mieszaniną stylów, jakie prezentowali przedstawieni muzycy w swojej dotychczasowej karierze. Mimo upływu lat, twórcom nie można odmówić zadziorności, charakterystycznego dla siebie buntu i rap rockowej energii. Można mieć jednak wrażenie, że brzmi to zdecydowanie mniej naturalnie, niż to było przed kilkunastoma laty – może po prostu czasy są zupełnie inne i bunt nie powstaje już w tak logiczny sposób jak niegdyś?  Debiutanckie wydawnictwo w zdecydowanej większości porusza tematy polityczne, oczywiście nie mogło się również obyć bez odniesień do Donalda Trumpa, ale to obecnie bardziej przybiera rozmiary dobrego chwytu marketingowego, aniżeli prawdziwego, spontanicznego przekazu. Dodatkowo usłyszymy także m.in. ostry manifest antyrasistowski, jak i opis rozwoju cywilizacyjnego, który zmienia oblicze dzisiejszego świata („Exploding phones, killing drones on a mission, i’m elated to get y’all elevated”). O ile w kwestii podkładu instrumentalnego trudno mówić o jakiś nadzwyczajnych odkryciach, czy też zmianach w stosunku do tego co mieliśmy już okazję nie raz usłyszeć – to przedstawione utwory mogą się jak najbardziej podobać, skutecznie zarażając energią. Momentami można mieć wrażenie, że najważniejszą rolę odgrywają naprawdę świetne bębny, ale to nie przypadek, gdyż siedzi za nimi nie kto inny jak Brad Wilk. Solówek gitarowych może i nie pojawia się zbyt wiele, ale jak już je usłyszmy to brzmią zadziwiająco dobrze – w szczególności należy tu zwrócić uwagę na „Hail to the Chief”, „Who Owns Who”.

„Prophets of Rage” to album przyzwoity, choć nie wykraczający poza poziom, który mogliśmy sobie wyobrazić sprawdzając skład osobowy grupy. Tekstowo wydaje się być dosyć monotematycznie, jednak zarówno zaproszeni do współpracy raperzy, jak i instrumentaliści mający na koncie wiele sukcesów i tym razem stają na wysokości zadania.

Lista utworów
1. Radical Eyes
2. Unfuck the World
3. Legalize Me
4. Living on the 110
5. The Counteroffensive
6. Hail to the Chief
7. Take Me Higher
8. Strength in Numbers
9. Fired a Shot
10. Who Owns Who
11. Hands Up
12. Smashit

Komentarze: