Nasza recenzja

Seven Widows

BELIEVE - jedna z najbardziej popularnych, uznanych i cenionych  polskich formacji spod znaku progresywnego rocka, powraca oto po 4 latach milczenia z premierowym albumem studyjnym pt. "Seven Widows". Albumem oferujący sobą zestaw siedmiu niezwykle intrygujących, mocnych w przekazie i bardzo klimatycznych kompozycji, łączących w sobie mocne rockowe uderzenie, z metafizyką i magią dźwięków skrzypiec...

Najnowszy dzieło warszawskiego zespołu, to także spotkanie z nową twarzą w jego składzie. Twarzą Łukasza Ociepy w roli wokalisty formacji Believe, który tym samym dołączył do pozostałych muzyków tego bandu: Mirka Gila (gitara), Roberta Kubajka (perkusja), Przemysława Zawadzkiego (bas) i Satomi (skrzypce, klawisze). Ta ekipa podjęła się oto stworzenia wyjątkowego dzieła, jakim to jest koncepcyjny album "Seven Widows", którego to każda kolejna kompozycja stanowi jeden z elementów składowych całości tematycznej tej płyty. A tematem tym jest pożegnanie kobiety, wdowy ze swoimi bliskim, które to w każdym z owych siedmiu wejrzeń autorstwa Roberta Sieradzkiego (autora anglojęzycznych tekstów na płytę) przybiera zupełnie odmienny charakter...

Album ten zachwyca swoją odważną, poruszającą, niezwykle emocjonalną stroną tekstową, dającą nam bardzo wiele do myślenia, jak i też pozostawiającą na długo w chwili refleksji i zadumy nad życiem i losem człowieka, tak pięknie opowiedzianego w tych utworach. Jednak teksty te nie wywarłyby na nas  tak wielkiego wrażenia, gdyby nie dopełniająca ich muzyka. A ta jest iście magiczna, oparta na wyjątkowym połączeniu akustycznego brzmienia, z efektowną elektroniką. Gitary, bas, bębny brzmią tu dostojnie, majestatycznie, niezwykle przyjemnie, ale to jednak piękne dźwięki skrzypiec i klawiszy, wyczarowywane przez Satomi, stanowi o sile tej muzyki. Oczywiście, nie mogę nie wspomnieć o kilku genialnych gitarowych solówkach Mirka Gila, które brzmią rewelacyjnie. Całość tej muzyki przybiera zaś bardzo monumentalny, wzniosły i niezwykle bogaty dźwiękowo charakter, godny wielkiego uznania i podziwu.

Symbolikę tej płyty wyrażają także tytuły każdej z zawartej tu kompozycji, które to przybierają postać siedmiu kolejnych rzymskich cyfr, symbolizujących siedem wejrzeń w okna czyjegoś życia...

"I" - otwierający album utwór zachwyca nas już od pierwszych swoich dźwięków świetnym połączeniem gitary i perkusji, które prowadzą nas swoimi popisami przez ten kawałek, urozmaicany pięknymi solówkami i przyjemnym wokalem Łukasza Ociepy, co wspólnie tworzy bardzo przebojowy anturaż tego numeru.

"II" - druga propozycja od Believe raczy nas już zdecydowanie większą porcją skrzypcowego brzmienia, które to bezapelacyjnie króluje w tym kawałku. Nie oznacza to jednak, iż pozostali muzycy nie mają tu nic do powiedzenia, gdyż zarówno akustyczna gitara Mirka, wyraziste bębny Roberta, jak i rytmiczny bas Przemka, także prezentują się tu wybornie, choć jednak te skrzypce to coś naprawdę wyjątkowego...

"III" - kolejna kompozycja na tym albumie, to powiew lekkości, łagodności i przebojowości, tak w samych dźwiękach, jak i w spektakularnym i świetnie zaśpiewanym refrenie. To także inteligentne i doskonale przeprowadzone zmiany tempa i charakteru tego kawałka, czyniącego go zaskakującą i niezwykle barwną propozycją...

"IV" - mocna, gitarowa, świetnie zaaranżowana i bardzo rockowa propozycja, która mniej więcej w połowie przechodzi w bardziej baśniowe klimaty za sprawą dźwięków skrzypiec i niezwykle klimatycznego motywu, jakie te dla nas tu wyczarowują. Bardzo udany, wzniosły i przebojowy utwór, mogący śmiało konkurować do miana radiowego przeboju.

"V" - numer pięć należy tu do bezapelacyjnie do wyrazistego i świetnie prezentującego się wokalu Łukasza Ociepy, który tym razem mu tu naprawdę duże pole do popisu. Całości dopełniają klimatyczne dźwięki wszystkich instrumentów, z decydującą rolą bębnów, które to mówiąc kolokwialnie - dają czadu!

"VI" - szósta kompozycja na płycie, to muzyczna metafizyka i tajemnica z jednej strony, z drugiej zaś mocne uderzenie z przytupem w postaci ostrych gitar, mocnych bębnów, zaś w dalszej części także i majestatycznych dźwięków skrzypiec, a całość wieńczy przysłowiowa kropka "nad i", w postaci intrygującego motywy perkusyjnego.  Ciekawie prezentuje się tu także waleczny, atakujący i bardzo emocjonalny wokal Łukasza.

"VII" - zamykający płytę utwór, to mocne, rockowe powitanie za sprawą dźwięków gitar, wyrazistych bębnów i basu, jak i też spektakularne pożegnanie w postaci wyjątkowego, gitarowego motywu Mirka Gila. Środek zaś wypełnia bardziej stonowana, spokojna, refleksyjna muzyka i utrzymane w podobnym klimacie partie wokalne.

Najnowsze dzieło formacji Believe, to spotkanie z wyjątkową i bardzo rzadko spotykaną w naszym kraju muzyka rockową. Muzyką opartą na złożonymi i niezwykle intrygującym koncepcie, który to następnie został perfekcyjnie przełożony na dźwięki i wokal. To tajemnica, emocje i metafizyka z jednej strony, z drugiej zaś perfekcjonizm warsztatu instrumentalnego w każdym calu. Efektem jest zaś jedna z najbardziej zaskakujących i wyjątkowych polskich płyt tego roku, do której to poznania gorąco zachęcam.

Lista utworów:

1. I
2. II
3. III
4. IV
5. V
6. VI
7. VII

Komentarze: