Nasza recenzja

Od Kofty... do Korcza. Volume 2

Dokładnie pół roku temu, w maju bieżącego roku wydany został album Michała Bajora będący pierwszą częścią dwupłytowej edycji „Od Kofty… do Korcza”. Teraz zgodnie z zapowiedzią została nam przedstawiona część druga. Jest to bez wątpienia dopełnienie i zamknięcie pewnego, bardzo długiego okresu działalności muzycznej wokalisty. Wszystkie zaprezentowane kompozycje są tym razem autorstwa  legendarnego Włodzimierza Korcza, natomiast wśród autorów tekstów znajdziemy takie nazwiska, jak np. Wojciech Młynarski, czy Jonasz Kofta, który odgrywa na albumie bardzo ważną rolę, co potwierdza również obecność jego nazwiska w tytule albumów.

Jak to bywa w przypadku utworów wykonywanych przez Michała Bajora, zaprezentowane utwory są dosyć różnorodne jeśli chodzi o energię wykonania, czy też przekazywane emocje. Z jednej strony otrzymujemy żywe, przebojowe wykonania w odświeżonych wersjach, takich utworów, jak „Moja miłość największa”, „Nie chcę więcej”, czy „Ogrzej mnie” w których usłyszmy charakterystyczne vibrato wokalisty i ogromną emocjonalność przekazu. Z drugiej usłyszymy  również kilka subtelnych, romantycznych wykonań zabierających nas w rozkołysaną, daleką i spokojną podróż („Monsieur Renoir”, „Błogosławiona bądź każda pogodo”). W piosence „Popołudnie” prócz talentu czysto muzycznego Bajora, ujawnione zostały także zdolności aktorskie muzyka, który to przecież w przeszłości miał niejednokrotną możliwość grania w różnych filmach. Zinterpretowane w aktorski sposób słowa Jonasza Kofty, pozwalają słuchaczowi wyobrazić sobie sytuację o której opowiada tekst, który dodatkowo przeplatany jest wieloma rymami i świetną zabawą słowami („Nie zdawałem sobie sprawy, nie kochanie, nie chcę kawy, nie zdawałem sobie sprawy, że to jest ryzyko i to był fatalny dzień, nie chcę więcej takich dni”).

Kompozycje, jak i teksty odgrywają w twórczości Michała Bajora bardzo ważną rolę, co do tego nie ma najmniejszej wątpliwości. Trudno sobie jednak wyobrazić by ktoś inny mógł zostać wykonawcą tych utworów, gdyż to właśnie Michał Bajor potrafi swoim głosem, w niezwykle emocjonalny sposób przekazywać treść, która była aktualna przed wieloma laty, ale jest aktualna i dzisiaj. Najnowsze wydawnictwo wokalisty jest pozycją obowiązkową dla posiadaczy „Volume 1”, ale również Ci, którzy dopiero teraz usłyszeli o tegorocznych, wyjątkowych wydawnictwach muzyka powinni zaglądnąć do dobrych sklepów muzycznych – jeśli pokochacie wrześniowe wydanie, poczujecie także potrzebę zakupu majowego krążka. Zamysł był taki, by te dwa albumy stworzyły jedną dużą, spójną całość i to się bez wątpienia udało.

Lista utworów
1. Moja miłość największa
2. Monsieur Renoir
3. Do trzech cnót
4. Błędny rycerz
5. Ogrzej mnie
6. Popołudnie
7. Bar „Pod zdechłym psem“
8. Kocham jutro
9. Śpiew ocalenia
10. Błogosławiona bądź każda pogodo
11. Nie chcę więcej
Bonus Track:
12. Głos

Komentarze: