Nasza recenzja

Światło nocne

NATALIA PRZYBYSZ - wyjątkowa, odważna, niezwykle wyrazista artystka na polskiej scenie muzycznej, której to każdy kolejny album okazuje się coraz to lepszym i bardziej intrygującym. I tak oto po nagrodzonej mnóstwem nagród i przyjętej niezwykle gorąco przez polską publiczność znakomitej  płycie pt. "Prąd", artystka ta oferuje nam już kolejną, nową odsłonę swojej twórczości - album pt. "Światło nocne", niosący sobą zestaw 10 niezwykle wysmakowanych gatunkowo, jak i też bardzo osobistych kompozycji.

Natalia Przybysz, Jerzy Zagórski, Filip Jurczyszyn, Mateusz Waśkiewicz i Hubert Zemler - ta oto grupa utalentowanych muzyków, stworzyła ten wyjątkowy projekt, tak pod względem kompozycyjno - aranżacyjnym, jak i tekstowym. Otóż mamy tu do czynienia z niezwykle różnorodną muzyką, zawierającą w sobie motywy rocka, bluesa,  R'n'B i popu, a do tego opartą na inteligentnym i spektakularnym połączeniu brzmienia żywych instrumentów, z bardzo obecną tu w elektroniką. Niekonwencjonalne aranżacje, mistrzowski warsztat instrumentalny i zjawiskowy głos Natalii Przybysz - to muzyczna siła tego albumu, którą uzupełniają bardzo mocne, ale też i niezwykle emocjonalne teksty z absolutnie najwyższej możliwej półki twórczej.

Co do tekstów na tym albumie, to odnoszą się one zarówno do osobistych i trudnych przeżyć Natalii Przybysz, jak i również do losów i życia każdej kobiety. To historie o miłości, trudnych relacjach międzyludzkich, zagubieniu we współczesnym świecie, jak i też o poszukiwaniu tego, co w nim ukryte, a co jest naprawdę ważne i piękne. Artystka nie ucieka tu również od praw kobiet o samo decydowaniu o swym życiu, odnosząc się tym samym do głośnego wywiadu dla "Wysokich Obcasów" który to zbudził tak wiele kontrowersji. Przede wszystkim jednak teksty te trafiają swoimi słowami w punkt problemów i zagadnień, jakie to są w nich poruszane, jak i też przekonują nas sobą do tego, by w pełni im uwierzyć. Myślę, że w tej chwili Pani Natalia jest absolutnie jedną z najlepszych autorek tekstów w naszym kraju...

Teksty te w połączeniu z intrygującą muzyką nie dałby by tu jednak tak spektakularnego efektu, gdyby nie ten jakże charakterystyczny, mocny, niski i zarazem piękny głos Natalii Przybysz. Jej wokal emanuje energią z jednej strony, z drugiej zaś siłą i spokojem, objawiającym się szczególnie w przypadku spokojniejszych kawałków. Długie i przeciągane frazy, lekkość i swoiste znużenie w głosie, łatwość przechodzenia z dołów do góry dźwięków, a do tego powab, elegancja, zmysłowość - wszystko to wypełnia utwory na tym albumie, których to słucha się po prostu z wielką przyjemnością i chęcią obcowania z tym wokalem jak najdłużej...

Na krążku tym znajdziemy zarówno spokojne, intymne, poruszające swoją warstwą tekstową i siłą wokalnego przekazu ballady, jak i kilka mocniejszych kawałków z rockowo - bluesowym pazurem. I tak wśród tej pierwszej grupy utworów, warto zwrócić tu szczególną uwagę m.in. na: otwierającą album, niezwykle klimatyczną, wysublimowaną pod kątem tekstowym balladę pt. "Vardø", zaśpiewaną tu niezwykle emocjonalnie przez Natalię Przybysz; podobnie na poruszający swoim tekstem i prawdą płynącą z wokalu utwór "Dzieci malarzy"; kolejno na gitarową, rockowo-folkową i świetnie zaaranżowaną kompozycję pt. "Czarny"; następnie na najbardziej poruszającą i wzruszającą propozycję na tej płycie, czyli akustyczny, oszczędny w środki, za to niezwykle bogaty w emocje utwór pt. "Przez sen"; czy też wreszcie na osnutą aurą tajemnicy, niedopowiedzenia oraz enigmatycznej narracji słowem i dźwiękiem kompozycję pt. "Dom", z genialnym w mej ocenie wokalem Natalii.

  Względem mocniejszych, energiczniejszych i bardziej rockowych pozycji na tym albumie, należy wyróżnić tu z pewnością te oto propozycje: znakomitą, żywą, opartą na tanecznym, gitarowym i bardzo rytmicznym motywie piosenkę pt. "Nic osobistego", okraszoną dodatkowo świetnymi chórkami wokalnymi w tle; podobnie jak i tytułowy, bluesowo - rockowy oraz  opatrzony wpadającym w ucho refrenem utwór "Światło nocne", raz jeszcze ze znakomitym wokalem Natalii Przybysz; czy też na emanujący kwintesencją gitarowo - perkusyjnego bluesa kawałek pt. "Świat wewnętrzny"...

Najnowsze dzieło Natalii Przybysz stanowi sobą muzyczną perłę w każdym calu, począwszy od warstwy kompozycyjnej, poprzez tekstową, a na instrumentalnej i wokalnej, skończywszy. To pokaźna porcja mądrej, prawdziwej, przepełnionej wielkimi i szczerymi emocjami muzyki z najwyższej półki. "Światło nocne" to osobisty, zaangażowany i bardzo przyjemny w odbiorze, choć nie koniecznie komercyjny album, który moim zdaniem świadczy o niezwykłej dojrzałości artystycznej Natalii Przybysz, jak i o ogromnej skali jej talentu. I w takich chwilach też nie mogę uciec od tej myśli, iż wielką niesprawiedliwością jest to, żę takich polskich artystów nie mogą podziwiać słuchacze w innych krajach Europy i świata... Polecam - to piękny i jak najbardziej warty poznania album!

Lista utworów:

1. Vardø
2. Nic Osobistego
3. Światło nocne
4. Mandala
5. Dzieci malarzy
6. Świat Wewnętrzny
7. Czarny
8. Przez Sen
9. S. O. S.
10. Dom

Komentarze: