Nasza recenzja

Sokiści chcą miłości

Po nagraniu albumu "Plemnik" w 2011 roku, Panowie z zespołu Pogodno postanowili zrobić sobie krótką przerwę, po to by odpocząć od siebie i spróbować sił w innych projektach. I tak oto upłynęło blisko 6 długich lat, które to dla nich minęły "jak z bicza strzelił", dla fanów zaś - niekoniecznie. Na szczęście oto pewnego dnia artyści ci doszli do wniosku, iż co za długo, to nie zdrowo..., i postanowili wspólnie się spotkać, przedyskutować kwestię na nowej płyty, wejść do studia i przełożyć przyniesione przez każdego z nich pomysły na dźwięki i słowa. Tak oto właśnie powstał album "Sokiści chcą miłości", oferujący sobą zestaw 10 intrygujących i nieoczywistych kompozycji, które w tym kraju mógł popełnić jedynie zespół Pogodno!

Szczecińska kapela powraca w dobrym stylu i w starym składzie, czyli w osobach Jacka Szymkiewicza (gitara i wokal), Jarosława Kozłowskiego (perkusja), Michała Pfeifa (bas) i Marcina Macuka (klawisze). Całość zaś zmiksował i złożył w gotową pokazaniu światu całość - Marcin Bors. Ta oto ekipa stworzyła ciekawy, bardzo zróżnicowany i niezwykle inteligenty album, który z jednej strony oferuje sobą eksperymentalne, odważne, nieoczywiste aranżacje z pogranicza rocka, punku, funku, popu, a nawet hip-popu, z drugiej zaś balansujące na granicy grafomanii i szaleństwa teksty, w których tkwi jednak cholernie wielka mądrość, objawiająca się w grotesce, absurdzie, świetnym poczuciu humoru. Można by rzec - klasyczna odsłona twórczości formacji Pogodno, dobrej twórczości...

Czym raczy nas ta płyta...? Otóż nagłymi atakami dźwięków, niespodziewanymi zmianami tonacji i tempa oraz warsztatowymi rozwiązaniami, których nikt by nie mógł się spodziewać. A to wszystko niosą nam tu świetne gitarowe riffy, energiczna i mocna perkusja, rytmiczny bas i scalające to w nieco bałaganiarską całość, klawisze. Efektem są odważne, bezkompromisowe, nie do końca dające się zaszufladkować gatunkowo kompozycje, które brzmią dziwnie, ale i ciekawie. Całość spaja jak zawsze charakterystyczna wokal Jacka "Budynia" Szymkiewicza, którego to  nieco piskliwy, płaczliwy, ale i zarazem odpowiednio rockowy głos, jest absolutnie nie do podrobienia, zwłaszcza w wyższych, refrenowych partiach.

Twórczość Pogodna zawsze charakteryzowały przede wszystkim wyjątkowe teksty i nie inaczej jest  też na płycie "Sokiści chcą miłości". To swoiste mini opowieści o najrozmaitszych aspektach życia człowieka, związanych za każdym razem z emocjami w postaci radości, poczucia wolności, miłości, czy też chociażby zagubienia. I tak jak można byłoby się spodziewać, momentami jest zabawnie, chwilami gorzko, zawsze ciekawie i niezwykle inteligentnie. To gra słowem, znaczeniem, dowcipem i przenośnią, którą to być może nie każdy zrozumie i należycie doceni, ale jeśli tylko sięga on świadomie po album zespołu Pogodno, to powinien sobie z tym poradzić. Absurd i kicz w bardzo mądrej i poważnej odsłonie - oto kwintesencja tej muzyki i tego albumu.

Najciekawsze kompozycje na albumie to: otwierający płytę, niezwykle klimatyczny, utrzymany w spokojnym charakterze z przerwą na eksplodujący refren utwór pt. "Cygan"; kolejno energiczny, przepełniony pozytywną energią, rockowy i opatrzony intrygującym tekstem numer pt. "Tak to teraz"; następnie zwariowana pod względem aranżacyjnym i gorzko ironiczna w swej warstwie tekstowej kompozycja pt. "Miłość (jedna)"; dalej bardzo ciekawie zaaranżowana, nieco na wzór hip-hopowego kawałka z ludową nutą w tle propozycja pt. "Tak to teraz (slight return)"; czy też chociażby enigmatyczny, klimatyczny i bardzo specyficzny pod kątem muzycznym, jak i wokalnym numer pt. "Właścicielka". Ponadto warto wspomnieć tu również o chyba najpoważniejszym i też najmroczniejszym utworze na całym tym albumie - "Szkoda że nareszcie", który to korzysta z elektroniki w wymiarze dźwiękowym, jak i wokalnym..., jak i również o wieńczącej całą płytę kompozycji pt. "SCM" - czyli przebojowej, wpadającej w ucho, opartej na intrygującym aranżu i świetnym refrenie propozycji.

Album "Sokiści chcą miłości", to udany, ciekawy i warty oczekiwania powrót formacji Pogodno. Formacji, która oferuje nim swoim słuchaczom dokładnie to, czego ci chcieliby i mogli spodziewać się po tym zespole. Nie ma tu mowy o żadnych przełomach, odkrywaniu nowych kierunków muzycznych, dojrzewaniu chłopców z Pogodna - i bardzo dobrze, gdyż wówczas ich twórczość nie była by już tak niebanalna i zarazem prawdziwa, jak jest teraz. Brakowało przez ten długi czas takiej muzyki na polskim rynku i bardzo dobrze się stało, że dziś możemy poznać tę płytę i oczekiwać spotkań z zespołem Pogodno na koncertach w całym kraju. Polecam!

Lista utworów:

1. Cygan
2. Tak to teraz
3. Chcieć Błyszczeć
4. Miłość (jedna)
5. Tak to teraz (slight return)
6. Taka piosenka
7. Właścicielka
8. Znienacka
9. Szkoda że nareszcie
10. SCM

Komentarze: