Nasza recenzja

Day Of The Gusano: Live In Mexico

Slipknot od przeszło dwudziestu lat budzi skrajne odczucia wśród słuchaczy – część z nich zarzuca zespołowi bezsensowne paradowanie w maskach i tworzenie nisko jakościowych utworów, z kolei inni tłumnie udają się na kolejne wielkie koncerty kapeli, zapełniając największe stadiony świata.

Niewątpliwie muzykom nie wolno odmówić pomysłu na swoją karierę, już same wspomniane prędzej maski w znaczy sposób zbudowały wizerunek sceniczny kapeli, bez którego trudno wyobrazić sobie obecnie światową scenę muzyczną. Wydany 20 października, kolejny album koncertowy amerykańskiej grupy jest muzycznym zilustrowaniem energii i szaleństwa jakie panują na scenie, ale i pod sceną, podczas występów zespołu. Krążek „Day Of The Gusano: Live In Mexico” jest zapisem Knotfestu, który odbył się w 2015 roku w Meksyku – notabene występ w tym mieście był dla muzyków marzeniem, które w końcu się spełniło, a to też było bez wątpienia przyczynkiem jeszcze zwiększonej motywacji i zaangażowania kapeli w to wydarzenie. Tracklista tworzy szeroką przestrzeń w której prezentowane są utwory z różnych okresów działalności Slipknot – dzięki temu możliwe staje się ukazanie nihilistycznych, gniewnych tekstów w różnorodny sposób, począwszy od growlowania, melodyjnego śpiewu, a kończąc na rapowaniu. Oczywiście to wszystko otoczone jest ostrą, prawdziwie rock and rollową oprawą muzyczną, w której świetne wrażenie tworzą heavy metalowe gitary i nieposkromiona, momentami bardzo głośna perkusja.

Mawia się, że Slipknot jest jednym z najlepszych zespołów koncertowych świata – ile w tym prawdy, trudno stwierdzić jedynie po przesłuchaniu koncertowego krążka. To co można z niego wywnioskować to na pewno ogromna interakcja z publicznością, meksykańskie wydarzenie stało się niesamowitym show samego zespołu, jak i właśnie fanów, którzy tłumnie reagują na każde wykrzyczane słowo wokalisty. Patrząc jednak na to, że Slipknot prócz muzyki, tworzy na scenie także swoistą, jedyną w swoim rodzaju oprawę teatralną – maski, ogień, światła, czy nawet fajerwerki – prawdziwe oblicze kapeli można poznać tylko i wyłącznie podczas bezpośredniej obecności na ich koncertach. Krążek koncertowy jest w tym przypadku udaną zachętą do wspólnej zabawy i ukazuje choć w części emocje jakie towarzyszą fanom zgromadzonym pod sceną.

Lista utworów
1. Sarcastrophe
2. The Heretic Anthem
3. Psychosocial
4. The Devil In I
5. Me Inside
6. Vermilion
7. Wait And Bleed
8. Prosthetics
9. Before I Forget
10. Eeyore
11. Duality
12. Custer
13. Spit It Out
14. Metabolic / 742617000027
15. (sic)
16. People=Shit
17. Surfacing / Til We Die

Komentarze: