Nasza recenzja

Pies Baskerwilów

Zespół Panie określa swoją muzykę jako psycho/hard/pop. O ile dwa pierwsze warianty/człony w pełni się zgadzają, tak trzeci ironicznie zastępuje właściwe tutaj mocne granie i odurzającą elektronikę. Jednak całe show kradną genialne, pełne różnorakich odniesień teksty. Pies Baskerwilów to jeden z ciekawszych debiutów niezależnej sceny muzycznej tego roku.

Erdman, Graczyk i Patolski zdecydowanie mają niekonwencjonalne podejście do muzyki. Tworzą nieoczywiste utwory będące wyrazem ich fascynacji, wypadkową doświadczeń i inspiracji. To psychodeliczne brzmienia, ocierające się o doznania szaleńca, który próbuje odczytać znaczenie swoich halucynacji. Wycieczka w głąb tego, co mroczne i schowane głęboko w każdym z nas.

Wprawny odbiorca kultury wyłapie mniej lub bardziej czytelne – zależy dla kogo – aluzje literackie. Artyści bawią się ze słuchaczem w grę – ile skojarzeń jesteś w stanie wychwycić? Do myślenia daje już sam tytuł zaczerpnięty od nazwy jednej z najsłynniejszych powieści o przygodach niesamowitego detektywa Sherlocka Holmesa wyjętej spod pióra Arthura Conan Doyle'a. „Cymbał brzmiący” to fragment tekstu Listu do Koryntian św. Pawła, popularnego „Hymnu o miłości”. Zresztą cały kawałek mocno nawiązuje do treści biblijnych i ogólnie religijnych. Dalej słuchamy Nie lubię czytać książek. Nie lubię słuchać muzyki w utworze “Na nie” ze znakomitym, przewrotnym tekstem. Z pozoru monotonna wyliczanka przerywana jest refrenem śpiewanym na wzór chórzystów

Pozorny chaos wśród instrumentów i jak zwykle trafiony w punkt tekst stanowią o sile kawałka „Turbowesele”. Jak można dowiedzieć się z wiarygodnych źródeł – tekst był inspirowany znakomitym filmem „Wesele” Wojtka Smarzowskiego. Z kolei fascynacje cięższym graniem muzycy ukazują chociażby w kawałku „Poproście mnie”.

Zszyjemy się biodrami. Będziemy mieć blizny i szwy blisko miejsca, w którym zmieści się cały wszechświat  to fragment rewelacyjnego kawałka “Kołysanka”, który w sposób nieszablonowy traktuje o miłości i romantyzmie. Zdecydowanie jest moją ulubioną propozycją na tym krążku. Warto również zwrócić uwagę na nagrany w duecie z również pochodząca z Łodzi wokalistką Izą Lach numer “Kewin Uciekaj”.

Słowem najlepiej oddającym twórczość Pań jest oryginalność. Objawia się ona zarówno w warstwie muzycznej, jak i tekstowej, chociaż to ta druga robi największe wrażenie. To cudowne, że młodzi wykonawcy potrafią robić takie czary z językiem polskim - nie idą na łatwiznę, ale korzystają z jego plastyczności pomimo pewnych trudności, jakie przy tym przysparza. Całość dopełnia głęboki i zmysłowy głos wokalisty, idealnie komponujący się z klimatem albumu. Naprawdę świetny debiut.

Tracklista:
1. Ciemny Las
2. Cymbał Brzmiący
3. Poproście Mnie
4. Na Nie
5. Turbowesele
6. Dziewięć
7. Statek
8. Kapitan
9. Kewin Uciekaj
10. Piękni
11. Kołysanka
12. Szaro

Komentarze: