Nasza recenzja

Zimowe Graffiti 2

Święta Bożego Narodzenia i poprzedzające je tygodnie stanowią na tle całego roku specyficzny okres. Nie chodzi tylko o sam fakt, że ludzie zaczynają gorączkowe przygotowania do tego, by czas świąt spędzić w jak najlepszym nastroju, sprzątając swe domy, gotując i biegając po sklepach w poszukiwaniu prezentów dla bliskich. Zmienia się także repertuar stacji radiowych, które mniej więcej w połowie listopada zaczynają emisję świątecznych piosenek, na czele z nieśmiertelnym „Last Christmas”. Co roku znani artyści wypuszczają także całe albumy, które mają nas lepiej wprowadzić w klimat Bożego Narodzenia.

W tym roku wśród zespołów, które zdecydowały się na wydanie świątecznej płyty, znalazła się także legenda polskiego rocka – grupa Lady Pank. Co ciekawe, nie jest to pierwszy taki przypadek w historii zespołu – ten miał bowiem miejsce już dość dawno, bo w 1996 roku. Wydana wtedy płyta „Zimowe Graffiti” została bardzo ciepło przyjęta przez fanów. Nic zatem dziwnego w tym, że zespół po latach postanowił nagrać jej kontynuację, zatytułowaną po prostu „Zimowe Graffiti 2”. Podobnie jak w przypadku pierwszej części, także i teraz liderzy zespołu podzielili się obowiązkami: muzykę skomponował Jan Borysewicz, natomiast warstwą tekstową zajął się Janusz Panasewicz. Zarówno kompozycje, jak i teksty są bardzo charakterystyczne dla obu muzyków – z tym, że tutaj oczywiście zostały okraszone ciepłym, urokliwym brzmieniem. O to, by jak najlepiej wpasowywało się ono w bożonarodzeniowy klimat, zadbał, podobnie jak w przypadku pierwszego „Zimowego Graffiti”, producent Wojciech Olszak.

Oczywiście, biorąc pod uwagę, z jakiego powodu wydano ten album, trudno wśród dziesięciu umieszczonych na nim utworów doszukiwać się dynamicznych rockowych przebojów w stylu „Zostawcie Titanica”, „Mniej niż zero” czy „Kryzysowej narzeczonej”. „Zimowe Graffiti 2” stanowi raczej zestaw spokojnych kompozycji, odpowiednich do posłuchania przy okazji rodzinnej, świątecznej nasiadówki przy barszczu z uszkami i karpiu. Nie znaczy to wszakże, że zupełnie zrezygnowano tu z rockowych elementów – wręcz przeciwnie, w warstwie muzycznej to gitara Jana Borysewicza jest główną narratorką opowieści. Nie przychodzi mi do głowy żaden inny polski muzyk, który z równie wielką łatwością odnajdywałby się w szeroko rozumianych popowych, co w rockowych klimatach. Nawet na płycie z założenia rodzinnej, a więc łagodnej i urokliwej, potrafił zagrać na gitarze w taki sposób, że to właśnie ona wydaje się najbardziej świątecznym ze wszystkich instrumentów! Zresztą, zamykająca album instrumentalna kołysanka „Ukojenie” jest zdecydowanie jednym z najbardziej nastrojowych utworów na tym krążku. Cóż – po Janie Bo chyba nie należało się spodziewać niczego innego, jak tylko mistrzowskiego poziomu niezależnie od tego, w jakim projekcie bierze on udział!

Z kolei przy głębszym wsłuchaniu się w teksty poszczególnych piosenek da się zauważyć, że „Zimowe Graffiti 2” tak naprawdę nie jest albumem stricte świątecznym. Tylko w początkowych trzech utworach święta są rzeczywiście tematem wysuwającym się na pierwszy plan. W pozostałych sześciu zawierających tekst piosenkach Boże Narodzenie stanowi raczej tło dla innych historii – jak łatwo się domyślić, opowiadających głównie o miłości i relacjach damsko-męskich. Weźmy chociażby singiel „Otuleni”, który zdaje się być piosenką nie tyle świąteczną, co właśnie, zgodnie z tytułem płyty, zimową – pobudzającą do refleksji z perspektywy kończącego się powoli roku. Także „Najjaśniejsza z gwiazd” jest nie tyle świąteczną pastorałką, lecz raczej wyznaniem stęsknionego za swą ukochaną mężczyzny, który stojąc w oknie, wypatruje, czy pojawi się ona na zaśnieżonym chodniku prowadzącym do jego domu. O świętach – ani słowa!

„Zimowe Graffiti 2” to po prostu zbyt uniwersalny krążek, by słuchać go jedynie przez te kilka dni na koniec grudnia, gdy w pokoju stoi choinka. Album równie dobrze pasuje także na listopadowy, styczniowy czy lutowy wieczór, gdy za oknem prószy śnieg, a jedyne, czego się chce – to zostać w domu i skryć się pod kocem z kubkiem gorącej herbaty i książką w dłoni. Na taką okoliczność – to płyta wręcz idealna!

Lady Pank – „Zimowe Graffiti 2”
Premiera: 10 listopada 2017 r.
Wydawca: Universal Music Polska

Tracklista:

1. Rodzice
2. Hej Hosanna
3. Świąteczne prezenty
4. List
5. O nas
6. Otuleni
7. Własne niebo
8. Srebrne myśli
9. Najjaśniejsza z gwiazd
10. Ukojenie

Komentarze: