Nasza recenzja

Manekin

Ms. Obsession swój debiutancki krążek Manekin wydała dzięki zwycięstwu w konkursie audycji "Wydaj płytę z Będzie głośno!" w radiowej Czwórce. Tym samym pokonała naprawdę liczną konkurencję, reprezentującą różne gatunki muzyczne i jest to chyba najlepsza wizytówka dla materiału, jaki znajdziemy na krążku.

Zauważyłam, że mamy w naszym kraju sporo zdolnych wokalistek, dysponujących ładnymi głosami, które nie są w stanie wykorzystać swojego potencjału przez wykonywanie naprawdę kiepskich piosenek. Same nie są w stanie stworzyć niczego lepszego, a najwidoczniej niestety nie spotkały też na swojej muzycznej drodze ludzi, którzy mogliby im w tym pomóc. I tak mnożą nam się pop-gwiazdeczki, których wszystkie kawałki są jak przekopiowane przez kalkę. Jak dobrze, że pojawia się wtedy ktoś taki, jak Ms. Obsession, która oprócz świetnych warunków głosowych ma także pomysł na siebie i swój repertuar.

Aleksandra Warchoł za punkt wyjścia obrała elektroniczne brzmienia i okazało się to strzałem w dziesiątkę. Całość brzmi świeżo, nowocześnie, może spodobać się zarówno fanom alternatywy, jak i muzyki klubowej. Artystka płynnie porusza się między tymi stylistykami, tworząc piosenki różnorodne, dość nieoczywiste. Na płytę „Manekin” składa się osiem autorskich kompozycji i dwa bonus tracki (You and I i Wyobraźnia – aż szkoda, że zostały one tak zakwalifikowane, bo to naprawdę bardzo mocne propozycje). Moim faworytem na pewno jest numer „Help Me”. Wyróżnia się też dużo spokojniejszy „Bramy Snu” czy lekko soulowy i przyjemnie bujający kawałek „I Tried”. Słabszym punktem jest jedynie utwór „Freedom”, który brzmi bardziej popowo i mainstreamowo.

Uwagę przyciągają zgrabne teksty, autorka jawi się w nich jako dość wnikliwa obserwatorka otaczającej ją rzeczywistości. Chociaż na płycie przeważają utwory napisane w naszym rodzimym języku, to pojawia się również mocna reprezentacja tych z tekstami po angielsku. Myślę, że jest to najlepsze rozwiązanie dla młodych twórców. Większe szanse zaistnienia w świadomości słuchaczy w naszym kraju mają ci wykonawcy, którzy śpiewają po polsku, jednak mając ambicje i gdzieś z tyłu głowy myśl o zaistnieniu za granicą, dobrze, że w ich repertuarze goszczą też kawałki po angielsku. Zresztą wydaje się, że dla młodego pokolenia uczonego już od najmłodszych lat tego języka, jest on tak samo naturalny, jak polski. O równie dużej swobodzie możemy mówić w przypadku Ms. Obsession, jeśli chodzi o jej władanie dźwiękami i emocjami słuchaczy. Artystce udało się stworzyć zapadający w pamięć album.

Tracklista:
1. Nie ma mnie
2. Ze mną
3. Bramy snu
4. Tabu
5. Freedom
6. I Tried
7. Poszarpane serca
8. Help me
9. You and I (bonus track)
10. Wyobraźnia (bonus track)

Komentarze: