Nasza recenzja

Sznyty

Dokładnie rok temu Marek Dyjak zaprezentował słuchaczom, swój dziesiąty w kolekcji album studyjny zatytułowany „Pierwszy śnieg” – album zebrał bardzo pozytywne oceny krytyków i całkiem dobrze radził sobie na liście OLIS. Jak się okazuje, muzyk nie kazał nam zbyt długo czekać na kolejną dawkę swojej muzyki, gdyż na początku listopada światło dzienne ujrzał krążek „Sznyty”. Album jest nowym wydaniem debiutanckiego krążka wokalisty z 1997 roku i nie zawiera żadnych premierowych utworów. W ten sposób mamy możliwość powrotu do początku muzycznej drogi Marka Dyjaka – artysty niekonwencjonalnego, który przez te wszystkie lata pozostaje w pełni niezależną postacią na polskiej scenie muzycznej.

Wokalista niejednokrotnie w wywiadach dawał do zrozumienia, że końcowy efekt płyty nie do końca spełnił jego początkowe ambicje, jednak z drugiej strony choć album jest inny niż zakładano, prezentuje cały zakres umiejętności wokalnych i interpretacyjnych muzyka. Zachrypnięty, wyrazisty, przenikający głos Dyjaka, w porównaniu z ostatnimi albumami, zadziwia ogromną energicznością, wręcz przebojowością i idealnie współgra z tekstami zaprezentowanych piosenek, których autorem jest Jan Kondrak. Utwory przybierające formę prześmiewczą („Szli, on przez park śliczny i błyszczący, że nie uwierzył byś że ktoś robi.. a słowik łkał ślicznie i błyszcząco”), będące opowieścią o fikcyjnych, wymyślonych przez autora postaciach („Szedł mały zbój po dużym skręcie i wszystko gwałtem bierze”), a także stające się świetną zabawą słowami („No no no, ale o, ja cie pie... ale zgry... już nie mo... ale ja... hahaha...”) są niezaprzeczalnym atutem tego krążka. „Sznyty” jest też wbrew pozorom bardzo różnorodnym albumem pod względem muzycznym – mimo, że w praktycznie wszystkich utworach bardzo ważną rolę odgrywa sekcja dęta, to znajdziemy także sporą ilość świetnych solówek saksofonowych („Psychika psychicznego kurdupla”), akustyczne, subtelne dźwięki („Kołysanka dla księżniczki Romi”), jak i ciężkie, ostre i dosyć niespodziewane gitarowe brzmienia, których jest na albumie naprawdę wiele („Śliczny i błyszczący”, „Człak zbuntowany”). Dzięki tegorocznemu wydaniu „Sznyty” fani, którzy znają już debiutancki album Marka Dyjaka, a nie mieli możliwości wcześniejszego zakupu krążka, będą mogli uzupełnić swoją dyskografię, natomiast pozostałe osoby mają idealną okazję by po raz pierwszy przesłuchać, jak obdarzony niepowtarzalnym głosem wokalista, brzmiał przed dwudziestoma laty.

Lista utworów
1. Odsuń się koleś
2. Psychika psychicznego kurdupla
3. U nas w Europie
4. Na równoważni marsz
5. Żołnierzyk i laleczka
6. Śliczny i błyszczący
7. Ogień nas wydymia
8. Człak zbuntowany
9. Kołysanka dla księżniczki Romi
10. Zgoda na antypodach
11. Pieśń rezerwisty
12. Łoj

Komentarze: