Nasza recenzja

Listen Without Prejudice / MTV Unplugged

Na początku 2016 roku George Michael planował reedycję jednej ze swoich najbardziej cenionych płyt – drugiego w dyskografii krążka "Listen Without Prejudice Vol. 1" wraz ze słynnym koncertem  "MTV Unplugged", który nigdy został wydany na albumie. Prace nad wznowieniem całego wydawnictwa przerwała tragiczna śmierć muzyka w grudniu 2016 roku, jednak materiał w końcu ujrzał światło dzienne jako swoisty hołd dla artysty i jego niezwykłego dorobku.

Pierwszą częścią kompilacji jest na nowozmiksowana i odświeżona brzmieniowo płyta „Listen Without Prejudice”. Jej tytuł to jakże wymowne hasło w kontekście życia samego Michaela, ale też tego, co obecnie dzieje się w naszym kraju i na świecie. Stanowi swego rodzaju zawołanie, zachętę, abyśmy podchodzili do innych ludzi, sztuki, polityki i w ogóle rzeczywistości bez uprzedzeń, z otwartymi umysłami i sercami. Chociaż to regularny longplay w dyskografii muzyka, to z perspektywy czasu jawi się jako składanka „The Best Of”.  Znajduje się tam jeden z najpopularniejszych utworów Michaela „Freedom! 90’”, który kojarzą chyba wszyscy, niekoniecznie nawet sympatycy wokalisty. Stał się on już kultowym symbolem muzycznym tamtych lat.

Na krążku znajdziemy również przejmujące i majestatyczne „They Won’t Go When I Go” z dźwiękami fortepianu, które przyprawiają o ciarki, a także „Mothers Pride” przywodzący mi na myśl twórczość Queen. Jak sam tytuł wskazuje – dźwięki „Heal the Pain” prawdziwie koją, a wyróżnia się na pewno mocno bujający, inspirowany klimatami reggae utwór „Soul Free”. Oprócz tych monumentalnych melodii, dalej możemy posłuchać po prostu ładnych, popowych piosenek.

Jednak prawdziwą gratkę dla fanów stanowi koncert MTV Unplugged z 1996, zarejestrowany dla garstki szczęśliwców, co dodaje mu intymnego i bardzo ciepłego nastroju. Zawiera on największe hity Wham! (Everything She Wants) oraz piosenki z albumów "Faith", "Listen Without Prejudice Vol. 1" oraz "Older", ale wyraźnie przeważają utwory z tych dwóch ostatnich, wymienionych tutaj płyt. Michael korzysta z chórków, dźwięków fortepianu czy dęciaków, aby nieco przełamać minimalizm występów bez prądu. Czasami jest bardzo melancholijnie (I Can’t Make You Love Me), by po chwili sprawiać, że nogi same zaczynają podrygiwać (Star People). Dla mnie najpiękniejszym kawałkiem tutaj jest zdecydowanie „You Have Been Loved”, natomiast do klimatu koncertu bardzo nie pasuje wrzucony całkowicie od czapy na końcu tracklisty cover numeru „Fantasy”.

Wydawnictwo to łączy dwie płyty nagrane tuż przed i tuż po trudnym momencie w życiu Michaela. Spajają okres, w którym przeżył on dotkliwie chorobę matki i śmierć partnera. Pokazują obraz artysty będącego u szczytu sławy i sił przed tą swoistą próbą charakteru i już po, kiedy wyszedł z niej na pewno poraniony, ale tez silniejszy. Listen Without Prejudice/MTV Unplugged utwierdzają nas w przekonaniu, że George Michael był wielkim artystą. Jego wrażliwość i talent były doprawdy unikatowe. Aksamitny głos wdziera się w każdy zakamarek duszy, a geniusz wprost wypływa z każdego dźwięku tych krążków. Zetknięcie się z muzyką George’a Michaela to wręcz mistyczne przeżycie. Cieszmy się nim i wspominajmy artystę w prawie pierwszą rocznicę jego odejścia.

Tracklista:

CD1
1. Praying for Time
2. Freedom! 90’
3. They Won’t Go When I Go
4. Something to Save
5. Cowboys and Angels
6. Waiting for That Day
7. Mothers Pride
8. Heal the Pain
9. Soul Free
10. Waiting (Reprise)

CD2

1. Freedom! ‘90
2. Fastlove
3. I Can’t Make You Love Me
4. Father Figure
5. You Have Been Loved
6. Everything She Wants
7. The Strangest Thing
8. Older
9. Star People
10. Praying for Time
11. Fantasy

Komentarze: