Nasza recenzja

Talizman

KAMIL BEDNAREK - to bez wątpienia jedno z najgorętszych nazwisk na polskiej scenie muzycznej ostatnich lat, kojarzące się z historią o sukcesie rodem z najpiękniejszej bajki. Młody, skromny i wierzący w swoje marzenia o tworzeniu muzyki chłopak, wbrew wszystkim i wszystkiemu cel ten osiągnął, stając się jednym z najważniejszych, jak i też najpopularniejszych artystów w naszym kraju. Dziś mamy okazję poznać kolejną -  już trzecią, studyjną odsłonę jego twórczości, która to przybiera postać płyty pt. "Talizman". Płyty, ukazującej nam Kamila z nieco innej i bardzo intrygującej strony muzycznej...

Artysta ten i jego twórczość kojarzą nam się przede wszystkim z muzyką reggae, która to dotąd w głównej mierze wypełniała wszystkie jego płyty. Z albumem "Talizman" jest zaś nieco inaczej, gdyż obok rytmów reggae, odnajdziemy tu także pop, funky, czy też rap, co wspólnie tworzy ciekawą i bardzo zaskakującą całość. I tak oto spotkamy tu zarówno taneczne  i wypełnione pozytywną energią kawałki, jak i też uświadczymy romantycznych, mądrych i bardzo emocjonalnych ballad o miłości, samotności, życiu w tym dziwnym i zwariowanym współczesnym nam świecie.  To poszukiwanie nowych ścieżek artystycznego rozwoju Kamila Bednarka, który eksperymentuje tu z innymi gatunkami muzycznymi, instrumentami, jak i też formą ekspresji wokalnej, co świadczy o dojrzałości tego artysty, jak i też otwartości na to, co wciąż przed nim...

Różnorodność i swoistą innowacyjność tego albumu, widać i słychać również w instrumentach, jakie się tu pojawiają. Wystarczy wspomnieć choćby o pianinie, instrumentach dętych i pięknych smyczkach, które witają nas w jednym z utworów. Podobnie ma się rzecz z aranżacjami, które niejednokrotnie unikają klasycznych reggae'owych tonacji, podążając tym samym w bliskie, ale jednak inne rejony muzycznego brzmienia. Całości dopełnia również nieco inny wokal Kamila, który w kilku kawałkach przekonuje nas dobitnie o tym, iż posiada on nie tylko charakterystyczny. manieryczny i lekko zachrypnięty głos, ale także i bardzo dobry warsztat. Przysłowiową "kropkę nad i" w zakresie owej różnorodności niniejszej płyty stanowi udział gości, jakich to zaprosił Kamil do pracy nad ta płytą, a są to m.in. 5 Element, Staff, Jarecki, Kasia Dereń...

Słów kilka warto poświęcić także tekstom zawartym na tym albumie, które odnoszą się do ważnych, często bardzo osobistych kwestii w życiu każdego człowieka. To miłość, samotność, skomplikowane relacje międzyludzkie i celna obserwacja naszej rzeczywistości, ukierunkowana przede wszystkim na to, co w niej dobre, pozytywne, napawające nas nadzieją. Niemniej, w porównaniu do poprzednich albumów Kamila, trudno nie oprzeć się wrażeniu, że tę płytę cechuje jednak zdecydowanie bardziej pokaźna porcja gorzkiej refleksji, co także dodaje wyjątkowego charakteru temu wydawnictwu... A ponadto..., ponadto raz jeszcze głos i sposób ekspresji tego pochodzącego z Brzegu muzyka sprawia, iż wierzymy mu w pełni w to, o czym śpiewa.

Album "Talizman" oferuje nam sobą zestaw 12 kompozycji, wśród których to każdy miłośnik twórczości Kamila, znajdzie z pewnością coś idealnego dla siebie. I tak oto zdeklarowani miłośnicy muzyki reggae zachwycą się tu m.in. otwierającym album, charakternym i świetnie zaaranżowanym numerem pt. "Muzyka", kolejno klasyczną, bardzo przebojową i wykorzystującą piękne brzmienie instrumentów dętych kompozycją pt. "Poczuj luz"; następnie znakomicie zaaranżowanym i rozpoczynającym się w iście filmowym stylu utworem "Get Up"; czy też choćby kołyszącym nas swoim rytmem i wypełnionym bardzo mądrym tekstem numerem pt. "Nie obiecuję". Z kolei sympatyków popowej ballady zachwyci tu z całą pewnością poruszający i pięknie skomponowany na fortepian numer "Jak długo jeszcze"; zaś fanów bardziej energicznej odmiany tej muzyki - tytułowy numer pt. "Talizman". Nie zabrakło tu również niespodzianki dla miłośników rapu, którzy zachwycą się niezwykle żywiołowym, świetnie zaaranżowanym i genialnie wykonanym przez Kamila i Staffa utworem pt. "Klub". Na deser czeka zaś wielka gratka dla prawdziwych melomanów muzyki - wieńcząca album piękna, bardzo klimatyczna, instrumentalna impresja pt. "Outro".

Album "Talizman", to kolejna bardzo udana i intrygująca płyta w dorobku Kamila Bednarka. Płyta, będąca także być może przełomową w jego karierze, która to chyba po raz pierwszy w tak znacznym stopniu ukazuje nam tego artystę, jako nie tylko twórcę spod znaku muzyki reggae, ale także i poszukującego nowych muzycznych wyzwań.  Całościowo jest przyjemnie, bardzo różnorodnie, profesjonalnie pod każdym względem, jak i też bardzo inteligentnie, co zawsze zasługuje na duże słowa uznania. Nie pozostaje mi zatem nic innego, jak polecić ten album tak wiernym fanom Bednarka, jak i też po prostu wszystkim miłośnikom dobrej, polskiej muzyki rozrywkowej.

Lista utworów:

1. Muzyka
2. Jak długo jeszcze
3. Zabieram Cię na trip
4. Klub
5. Poczuj luz
6. Get Up
7. Łap to
8. No one like you
9. Nie obiecuję
10. AutoWarGrafia
11. Talizman
12. Outro

Komentarze: