Nasza recenzja

PunkFreud Army

Połączenie jazzu z punkiem...? Tak, tak, tak - to naprawdę może się udać! Dowodem na to jest najnowsza - koncertowa płyta formacji Pink Freud pt. "PunkFreud Army", będąca zarazem swoistym hołdem dla polskiej muzyki punkowej. Doskonałą okazją do powstania tego albumu jest okrągła, dziesiąta rocznica powstania legendarnej płyty zespołu pt. "Punk Freud", z którego to kompozycje usłyszymy także i na tej koncertowym albumie, wzbogaconym dodatkowo fragmentami utworów największych legend polskiego punk rocka.

Niniejsza płyta stanowi zapis koncertu formacji Pink Freud i zaproszonych przez nią gości, który to miał miejsce 30 października 2017 roku w legendarnym już Studiu im. Agnieszki Osieckiej w radiowej Trójce. Na scenie, oprócz Wojtka Mazoloweskiego (kontrabas, gitara basowa) i jego bandu w składzie Karol Gola (saksofon), Adam Milwiw-Baron (trąbka, puzon) i Rafał Klimczuk (perkusja), zagościli także najwięksi artyści punk'owi w historii naszego kraju - Tomek Lipiński, Robert Brylewski, Tomasz Budzyński, Robert Matera i Alek Korecki. Wspólnie stworzyli oni wyjątkowy muzyczny spektakl, ukazujący sobą z jednej strony piękno, artyzm i naturę jazzu, z drugiej zaś energię, bunt i niepowtarzalną moc ostrego punku!

Na duże słowa uznania zasługuje sam pomysł na ten koncert, a finalnie także  i niniejszy album. Otóż to muzyczne spotkanie z publicznością wypełniają nowe utwory z repertuaru Pink Freud, jak i tzw. mushupy, czyli w tym przypadku kawałki z płyty "Punk Freud", połączone w genialny sposób z legendarnymi utworami takich tuz, jak Brygada Kryzys,Armia, Siekera, Dezerter, Tilt i Tomek Lipiński. To świetne, pomysłowe i idealnie łączące sobą światy jazzu i punka aranżacje, doskonały warsztat instrumentalny, charakterystyczny wokal zaproszonych gości, jak i też autentyczna energia i moc grania na żywo. I naprawdę aż trudno uwierzyć w to, że jazz i punk, często w mocno improwizacyjnym wydaniu,  mogą brzmieć razem tak świetnie, pięknie, i wyraziście..., a na tym albumie tak to właśnie wygląda!

Co tu brzmi najlepiej...? W zasadzie wszystko, co jest zasługą tak samych kompozycji. ich wykonań, jak i też doskonałej jakości zapisu nagrania, co w przypadku polskich koncertowych płyt, nie jest normą. Otóż słuchając tej płyty można poczuć się tak, jakbyśmy sami byli na tym koncercie i mogli słyszeć na żywo tę muzykę. To klimat, aura, poczucie wspólnoty i autentycznej radości z grania i słuchania tych świetnych numerów, trwające blisko 50 minut. Całości dopełnia kwintesencja takich wydawnictw, czyli gorące reakcje publiczności, dla której to międzypokoleniowe spotkanie z  tak wybitnymi gwiazdami muzyki na jednej scenie, było wielkim wydarzeniem.

Przechodząc jednak do samych utworów, to nie sposób nie wyrazić tu zachwytu chociażby nad na otwierającą koncert kompozycją pt. "Burbon:Spytaj policjanta", ze znakomitą partią jazzową, jak i też ostrym, gitarowym punkiem i wokalem Roberta Matery na czele. Podobnie ma się rzecz ze znakomitym mushupem w postaci numeru pt. "Police Jazz : To Co Czujesz To Co Wiesz", kołyszącego nas swoim nieco bardziej spokojnym rytmem, raczącego pięknymi dźwiękami instrumentów dętych, jak i też zachęcającego do nucenie legendarnego już refrenu... O wiele większą moc, energię i żywiołowość grania niesie z kolei doskonałe wykonanie utworu pt. "Dziwny Jest Ten Kraj : Ludzie Wschodu", w którym to mówiąc kolokwialnie - duet Budzyński i Brylweski dają czadu! Nie gorzej jawią się także autorskie numeru Pink Freud, choćby z genialnie zaaranżowaną i porywająca nas swoim rytmem kompozycją pt. "Punki Na Piasku", z towarzyszeniem Roberta Matery. Nie sposób nie wspomnieć tu także o kolejnej znakomitej mushupowej propozycji pt. "Anioły I Demony: Szare Koszmary" w wydaniu zespołu i Tomka Lipińskiego, jak i również o w mej ocenie najlepszym numerze na całym albumie - kawałku pt. "Canon : Centrala", którego moc, energia, wykonanie i siła tekstu, wywierają na nas piorunujące wrażenie... Na koniec zaś czeka nas chyba najbardziej reprezentatywna dla tego projektu kompozycja pt. "Nie pytaj mnie: Mademoiselle Madera", który to utwór w mej ocenie ukazuje całe piękno i wartość kooperacji jazzu i punku w  tym mistrzowskim wydaniu.

Koncertowy album "PunkFreud Army", to znakomita wizytówka polskiego punku i nowoczesnego jazzu w jednym. Wspaniałe i największe punkowe kompozycje w połączeniu z jazzowymi utworami z płyty "Punk Freud", ukazane w postaci nowych, często zaskakujących, ale przy tym wielce intrygujących aranżach - oto kwintesencja tej płyty, której to jakości dopełnia atmosfera i klimat koncertowego grania na żywo. To także znakomity pomysł na przypomnienie tego, czym był polski punk w złotej erze lat 80 i 90-tych ubiegłego wieku, i który to być może przyczyni się do tego, by pamięć o tych wielkich numerach i tych wspaniałych artystach, trwała jak najdłużej.  Polecam - świetna rzecz!

Lista utworów:

1. Burbon / Spytaj milicjanta
2. Punk Freud Armada
3. Police Jazz / To, co czujesz, to, co wiesz
4. Dziwny jest ten kraj / Ludzie Wschodu
5. Punki na piasku
6. Anioły i demony / Szare koszmary
7. Sex przemoc lęk i niemoc / Mam dość
8. Punk Freud / Mój kraj
9. Canon / Centrala
10. Pink hot loaded guns / Niewidzialna armia
11. Nie pytaj mnie / Mademoiselle Madera

Komentarze: