Nasza recenzja

Flashback

Rosalie. powoli acz skutecznie torowała swoją muzyczną drogę. Co jakiś czas pobudzała apetyty słuchaczy EP-kami czy udanymi koncertami na dużych scenach, by wreszcie nasycić świetnym longplay’em Flashback – albumem dopracowanym, oryginalnym, skąpanym w klimacie R&B z lat 90. i  współczesnej elektroniki.

Rzadko mi się to zdarza, ale nie przesłuchałam tego albumu od początku do końca, tylko skakałam po kawałkach (przyznam szczerze, że nie mogłam opanować ciekawości i od U.N.D.E.R.S.T.A.N.D. od razu przeszłam do propozycji wyprodukowanych przez Bitaminę), ale dzięki temu zauważyłam pewną prawidłowość, że każdy z tych numerów to trochę oddzielna historia, zapewne przez to, że został wyprodukowany przez inną, mocną osobowość muzyczną, wszak Rosalie. zaprosiła naprawdę zacne grono producentów na co dzień obracających się w środowiskach hip hopowych czy elektronicznych, ale wszystko to tworzy zgrabną całość i ładnie się ze sobą komponuje i absolutnie nie ma na tej płycie tzw. „zapychaczy”.

Krążek otwiera electropopowy „U.N.D.E.R.S.T.A.N.D.”, ale już w „Spokojnie” urodzona w Berlinie artystka zdradza swoje główne muzyczne zainteresowania, pokazując przy tym, jak sprawnie wychodzi jej śpiewanie po polsku. Utwór „Po co?” brzmi bardzo Bitaminowo, tekst muśnięty jest tym specyficznym stylem, przez który zachwyciliśmy się Kawalerką, tym razem wykonany jest na dwa znakomicie współgrające głosy we wolniejszym tempie. Moim faworytem jest „TheOne”, propozycja ciut łagodniejsza z fajnie pulsującym rytmem. Nie sposób nie wspomnieć o bardziej stonowanym „Ocean” i zamykającym płytę „Enuff” z mocniejszymi motywami elektronicznymi, które zawiera także „The Killing”.

Chociaż na longplay’u nie brakuje energii, co słychać chociażby w odrobinę tanecznym „A pamiętasz?”, album jest raczej lekki i dziewczęcy. Taki nasz – brak mu tej specyficznej zadziorności, którą mają niekiedy piosenkarki wykonujące „czarną” muzykę, jednak bynajmniej nie jest to zarzut. Wydaje się, że Rosalie. czerpie inspiracje od najlepszych, a jednocześnie próbuje przenieść to wszystko na grunt polskiego rynku muzycznego, który, jak wiadomo, rządzi się swoimi prawami. Wielu spośród naszych rodzimych wokalistów i wokalistek czerpało z tradycyjnego soulu, ale mało kto z sukcesami porywał się na alternatywne R’n’B. Chyba nadal są to bardzo niszowe gatunki nad Wisłą. Mimo tego poznańskiej wokalistce udało się wdrożyć w życie swoją wizję i ulepić naprawdę wartościowe piosenki, jak chociażby „Holding Back”, który z powodzeniem mógłby hulać w zagranicznych rozgłośniach radiowych.

Tracklista:
1. U.N.D.E.R.S.T.A.N.D. prod. LASY
2. Spokojnie prod. Suwal
3. Holding Back prod. Chloe Martini
4. TheOne prod. Hatti Vatti
5. Home prod. Pejzaż
6. Po co? prod. Bitamina
7. Królowa prod. Moo Late
8. About Us prod. Bitamina
9. A pamiętasz? prod. Suwal
10. Ocean prod. Jordah
11. The Killing prod. 1988
12. Enuff prod. Odme

Komentarze: