Nasza recenzja

Speed of Light

Debiuty płytowe nigdy nie są łatwe, gdyż oto rozpoczynający swoją (miejmy nadzieję wielką) karierę młody artysta, musi wykazać się nie tylko talentem, dobrym warsztatem i ciężką pracą, ale również i intrygującym pomysłem na to, by jego projekt został dostrzeżony wśród dziesiątek i setek albumów, jakie to każdego dnia pojawiają się w świecie muzyki. Takim dobrym pomysłem dysponuje z pewnością młoda artystka o pseudonimie Erith, której to debiutancki i bardzo intrygujący album pt. "Speed of Light", ujrzał właśnie światło dzienne.

Erith, czyli ukrywającą się pod tym pseudonimem Martyna Biłogan, oferuje swoją płytą podróż do świata muzycznej baśni, magii i snu, zabierając nas tam za sprawą niesztampowych dźwięków swojej muzyki i wyjątkowego głosu. I tak co do dźwięków, to królują tutaj przyjemne, niezwykle subtelne, elektroniczne i syntezatorowe partie beatów, sampli, werbli, tworzące za sprawą bardzo ciekawych i inteligentnych aranżacji, wyjątkową całość. Całość opartą na wyszukanych liniach melodycznych, niezwykle mocno rezonansujących i przestrojonych dźwiękach, wpadających w ucho refrenach i poczuciu kontaktu z muzyką nowoczesną w swej formie, ale i zarazem jak najbardziej etniczną i folkową w swoim charakterze, co już samo w sobie czyni ją niecodzienną...

Kto wie, czy jednak najważniejszym instrumentem w tym przypadku nie jest sam głos Erith, który to swoją łagodnością, delikatnością i wrażliwością, niesie pokaźny bagaż emocji i wzruszeń. Artystka ta dysponuje bowiem niezwykle wysokim, dźwięcznym i bardzo dziewczęcym głosem (przypominającym nieco głos Ellie Goulding), który idealnie oddaje charakter tej muzyki. To również niezwykła różnorodność i rozpiętość możliwości wokalnych Erith, która to  niemalże w każdym z zawartych na płycie utworów, śpiewa w zupełnie innym stylu. I chyba nie będzie przesadnym stwierdzenie, iż oto mamy kolejną młodą polską wokalistkę, która z racji swojego talentu zasługuje na wielką uwagę!

Warstwa tekstowa tej płyta opiera się na niezwykle wysublimowanych, metaforycznych i bardzo poetyckich formach, nawiązujących swym przekazem do sił natury, żywiołów świata oraz piękna i tajemnicy tego, co się w nich kryje. Gdzieś w tym wszystkim znajduje się jednak także i człowiek ze swoją całą złożonością emocji i przeżyć, które to Erith wydobywa na światło dzienne za sprawą jednego lub kilku słów, mówiących często więcej, niż całe długie zdania. To bardzo intrygujące, inteligentne i zarazem niejednoznaczne teksty, które to znów idealnie sprawdzają się, jak i dopełniają magicznego charakteru twórczości tej artystki.

Płyta "Speed of Light" to zestaw 12 pięknych, za każdym razem ciekawych i bardzo różnych kompozycji, które to wspólnie tworzą ponad godzinny muzyczny spektakl. Wśród owych kilkunastu propozycji z pewnością na szczególne wyróżnienie zasługują:

Otwierająca album, hipnotyzująca swoimi elektronicznymi dźwiękami, świetnie zaaranżowana i perfekcyjnie zaśpiewana "Mantra To The Sun II"; kolejno niezwykle orientalny, egzotyczny, wypełniony pięknymi dźwiękami i intrygującymi chórkami w tle oraz dość dynamiczny w swej formie utwór pt. "It"; następnie pierwsza z polskojęzycznych pozycji na płycie -  bardzo przebojowy i opatrzony  znakomitym tekstem utwór pt "Jesteśmy", dalej bardzo przyjemna i zarazem wzniosła w swym charakterze kompozycja pt. "Germination", która to ukazuje pełnię skali talentu Erith; czy też wreszcie bardzo elektroniczna, momentami wręcz oscylująca wokół klimatów techno kolejna polskojęzyczna propozycja pt. "Nad nami".

Ponadto bardzo dobrze brzmią tu również -  utrzymana w baśniowym, metafizycznym i magicznym klimacie, tak za sprawą ścieżki dźwiękowej jak i wokalnej, kompozycja pt. "Pośród traw", a także równie elektryzująca swoją enigmatycznością ballada pt. "Taming Myself", która odpręża i relaksuje nas swoim brzmieniem...

Debiutancki album Erith należy uznać ze wszech miar za udany, intrygujący i wyróżniający się z szeregu innych płyt na polskiej scenie muzycznej. Ba! - to jedna z najbardziej oryginalnych pozycji ostatnich miesięcy, która oferuje sobą niezwykle inteligentne, wysmakowane i perfekcyjnie opakowane muzyczne danie, wymykające się tak naprawdę wszelkim gatunkowym ramom. Cieszmy się, że mamy w Polsce tak wyjątkowych artystów jak Martyna Biłogan, gdyż dzięki nim i oferowanej przez nich twórczości, polska muzyka jest po prostu lepsza, ciekawsza, bardziej różnorodna i wielobarwna. A najlepszą formą wyrazu radości z tego powodu, niechaj będzie sięgnięcie po płytę "Speed of Light".

Lista utworów:

1. Mantra to the Sun II
2. Wooden
3. It
4. This Is What We Are
5. Jesteśmy
6. Speed of Light
7. Germination
8. Nad Nami
9. I Could Fly
10. Pośród Traw
11. Taming Myself
12. Can We Find?

Komentarze: