Nasza recenzja

Somewhere in the middle

Debiutancki krążek warszawskiego zespołu Suova nosi tytuł „Somewhere in the middle”. Premiera albumu odbyła się 2 lutego 2018 roku nakładem wytwórni Soul Records.

Debiutanckie albumy mają to do siebie, że muzycy chcą się pokazać słuchaczom z jak najlepszej strony. I to właśnie osiągnęła kapela Suova za sprawą ich najnowszego albumu zatytułowanego „Somwhere In The Middle”.

Utwory na tym albumie utrzymane są w głównej mierze w stylistyce nowoczesnego popu i jazzu, a to przede wszystkim dzięki świetnemu brzmieniu trąbki, która genialnie brzmi np. w piosence „Night Train to Warsaw”. Ponadto na wydawnictwie znajdziemy zarówno dynamiczne kawałki („Let it Happen”) jak i liryczne ballady („Black Roses”). Jednakże jednego temu krążkowi odmówić nie można: nadaje się doskonale do... bujania w obłokach – oczywiście tych muzycznych. Przy tym warto zwrócić szczególną uwagę na zamykający ten album utwór „Pilgrim” z niezwykłym wręcz brzmieniem... elektrycznych skrzypiec.

Ponadto moją uwagę podczas przesłuchiwania tego wydawnictwa przykuły zwłaszcza dwa kawałki: „Kołysanka dla świerszczy” z kapitalnym tekstem i niezwykle ciekawym aranżem, jak również „Clouds Like Trees” zaśpiewana wielogłosem, praktycznie bez słów. Na koniec warto dodać, że wokal to to, co sprawia, że nie można pozostać obojętnym w stosunku do tej płyty, którą polecam zwłaszcza dla miłośników nieco bardziej wyszukanych tekstów i muzycznych doznań.

Lista utworów:

1. Warlords
2. Let It Happen
3. Black Roses
4. Kołysanka dla Świerszczy
5. Night Train to Warsaw
6. Clouds Like Trees
7. Not Over Yet
8. Pilgrim

Komentarze: