Nasza recenzja

1989-1990

PORNOGRAFIA - to nazwa legendarnej już łódzkiej formacji rockowej, która to na przestrzeni swojej krótkiej działalności (lata 1987-96) stanowiła najsilniejszą i najbardziej elektryzującą twarz polskiej, ale też i środkowo-wschodnio europejskiej muzyki spod znaku gotyckiego rocka. Zespół ten rozegrał setki koncertów, ale jedynym fonograficznym zapisem jego działalności stała się wydana w 1990 roku kaseta magnetofonowa pt. "1989-1990", którą też zdobyć udało się tylko nielicznym. Dziś oto jednak mamy okazję raz jeszcze wysłuchać tego muzycznego materiału, za sprawą reedycji owej kasety - tym razem już w wersji CD, która to oczywiście nosi dokładnie ten sam tytuł...

Szare, smutne, pozbawione nadziei na lepszą przyszłość lata 80-te ubiegłego wieku... To właśnie wtedy muzyka buntu, sprzeciwu i nieograniczonego wyrażania swych emocji była tak ważna, potrzebna, prawdziwa. I gdy wszyscy grali rocka bądź też punk rocka, to wówczas właśnie na polskiej scenie pojawił się  nowy zespół, który chciał zaoferować swoją twórczością coś innego, bardziej ekstrawaganckiego i nawiązującego sobą do świata mrocznego, gotyckiego grania. Pojawił i zachwycił polską młodzież swoją mieszanką rocka, punk rocka i gotyku, co wówczas był czymś niezwykle świeżym, odkrywczym, nieznanym polskiej publiczności...

I mimo upływu blisko 30 lat od tamtego czasu, zachwyca nas nadal! Zachwyca oczywiście już nie swoją świeżością i odkrywczością, ale przede wszystkim charakterem grania tej muzyki, której dziś już nie uświadczymy nigdzie w takiej formie. To znakomicie brzmiące, niezwykle surowe i zimne gitary, bardzo wyrazisty i zawsze rytmiczny bas, jedyny i niepowtarzalny perkusyjny automat oraz mocny, niski i jakże charakterystyczny głos frontmana zespołu - Tytusa De Ville. Jednak jest jeszcze ktoś, kto czyni muzykę tamtej kasety i tej płyty tak wyjątkową, a mowa tu o Anji Orthodox, której pojawiając się gdzieś w tle wokalne chórki i recytacje, nadają temu materiałowi niezwykłej mocy, magii, metafizyki...

Jednak nie tylko muzyka stanowi o sile i jakości tej muzyki, gdyż również ważne są tutaj teksty tych utworów, autorstwa Tytusa. To brzmiące dziś nieco być może naiwnie, ale z drugiej strony przecież jakże wciąż aktualne w swej wymowie opowieści o strachu przed przyszłością, nawoływaniu do opamiętania się ludzkości, wykorzystaniu sił i technologii do niesienie pokoju i czynienia dobra. To smutne, pesymistyczne, przesycone poezją i alegorią słowa, które nie tylko idealnie oddają charakter tamtej epoki, ale także i mówią wiele o nas samych z tamtych lat, co także  niesie sobą dodatkowy smaczek przy wsłuchiwaniu się w te teksty. Kto wie..., być też właśnie dopiero teraz, po tylu latach, rozumiemy je lepiej, niż wtedy...

Na albumie tym znajdziemy 9 oryginalnych kompozycji pochodzących z kasety magnetofonowej, wzbogaconych dodatkowo bonusową kompozycją pt. "Do prostego człowieka". Część z nich stanowią utwory angielskojęzyczne - m.in. przyjemnie zaaranżowane, niezwykle dynamiczne, oparte głównie na świetnych partiach gitar i wykorzystaniu syntezatora "Oriental Changes" oraz wypełnione bardzo dynamicznymi, przestrzennymi i efektownymi dźwiękami "Mary Ann". Największe emocje budzą jednak polskie propozycje, na czele z mocnym, rockowym, gitarowym i wzbogaconym intrygującymi wokalizami Anji Orthodox numerem pt. "Kolory"; kolejno niezwykle dynamicznym, porywającym perkusyjnym rytmem i intrygującym wokalem  Tytusa utworem pt. "Drzewa"; dalej  przebojową kompozycją pt. "Elektrownie atomowe", która porusza nas swoim tekstem, jak i zachwyca brzmieniem oraz jeszcze raz gościnnym udziałem Anji; czy też wreszcie najlepszym w mej ocenie utworem na tym albumie - "Biała farba", który to brzmi pięknie za sprawą świetnych gitar i perkusyjnego automatu, ale nade wszystko fascynuje nas swoim gorzkim, smutnym i pesymistycznym tekstem, oddającym w pełni realia życia w ówczesnej Polsce...

Płytowa reedycja niniejszego materiału stanowi sobą niezwykle intrygującą, muzyczną podróż w czasie. Podróż u boku jednej z najbardziej charyzmatycznych, ale też i chyba nie do końca odpowiednio docenionych formacji tamtych lat, jaką to był zespół Pornografia. W jakimś stopniu ten album rekompensuje ten stan rzeczy, ukazując moc, energię i piękno twórczości tej łódzkiej formacji. Muzycznie jest barwnie, ciekawie i niezwykle klimatycznie za sprawą surowego i na szczęście nie poddanego żadnemu cyfrowemu czyszczeniu, brzmienia. To także swoisty hołd dla tego zespołu, tej muzyki i tamtych czasów, które przynajmniej pod kątem muzycznym, były piękne... Album "1989-1990" to płyta, którą z pewnością, w przypadku niektórych z nas, warto sobie przypomnieć, zaś w przypadku młodszych słuchaczy - poznać po raz pierwszy.

Lista utworów:

1. Kolory                                 
2. Drzewa                                
3. Barykada                             
4. Elektrownie Atomowe                            
5. Oriental Changes                                    
6. Ambasady                                     
7. Mary Ann                                      
8. Biała Farba                                    
9. 4M                             
10. Do prostego człowieka

Komentarze: