Nasza recenzja

No To Love

Lonely Sinners czyli Nika i Seb, dwoje utalentowanych artystów, którzy połączyli swoje siły, dzięki czemu powstał oryginalny zespół. Nika jest wokalistką, kompozytorką a także tancerką i choreograf. Seb za to jest rockowym muzykiem, który założył nieistniejące już metalowe zespoły Sparagmos i Rootwater. Seb zajmuje się głównie aranżacją i produkcją ich muzyki.

Z pozoru Nika i Seb zajmowali się czymś zupełnie innym, jednak stworzenie razem minialbumu „No To Love” było idealnym posunięciem. Nika zajęła się tekstami i muzyką, a Seb aranżacją i produkcją, przez co otrzymali idealne połączenie swoich muzycznych stylów i wizji. Na płycie znalazło się pięć piosenek utrzymanych w klimacie dream-pop, downtempo, których melodie świetnie uzupełnia głos Niki.

„No to Love” powstał w USA, gdzie Nika i Seb obecnie przebywają i tworzą, a przy produkcji albumu pomagał im Rafael Anton Irissari (Black Knoll Studio) – kompozytor i producent, który współpracował m.in. z Tycho, Telefon Tel Aviv i Michałem Jacaszkiem.

Utwory znajdujące się na „No To Love” mają różną tematykę, jednak wszystkie skupiają się wokół dużych emocji. EPkę rozpoczyna utwór o tym samym tytule, który mówi o przyczynie naszego nieszczęścia. Według autorów tą przyczyną jest odmówienie sobie miłości, co później powoduje same negatywne skutki. Na albumie znajdziemy również utwór „Mobo”, którego tekst opowiada o upadłym człowieku, który wątpi w miłość. Utwór nawiązuje też do tego, że ludzie zachowują się jak roboty pozbawione uczuć. Na płycie „No To Love” znajdziemy dużo tekstów skłaniających nas do refleksji nad życiem, uczuciami oraz szczęściem.

Premiera EPki miała miejsce 14 lutego, ale na dwa dni przed premierą możecie odsłuchać całości materiału z „No To Love” wraz z historiami Niki, która krok po kroku odkrywa tajemnice utworów zawartych na minialbumie.

TRACKLISTA:

1. No to Love (06:16)  
2. Black Mirror (04:29)  
3. Machina (05:33)  
4. Mobo (04:48)  
5. Silent Friend (06:36)

Komentarze: