Nasza recenzja

Invictus

Powstały przed kilkunastoma laty duet MonsterGod jest efektem wielu doświadczeń i inspiracji czerpanych z niezależnych form muzycznych. Jego członkowie, czyli Schnitter i Smola traktują swój projekt czysto hobbystycznie, a to z kolei oznacza, że nie ograniczają ich żadne czynniki komercyjne – będąc wolnymi i niezależnymi mogą krok po kroku realizować wizję swojej własnej twórczości i kreatywności.

Do swojego najnowszego krążka muzycy zaprosili takie osobistości, jak: Kr-lik, Void i gitarzysta legendarnego Ministry - Sin Quirin. „Invictus” jest kontynuacją dotychczasowej drogi jaką obrali muzycy przed wieloma laty, nie ma tu miejsca na nieprzemyślane ruchy i nadmierne eksperymentowanie. Gołym uchem słychać, że czas w żaden sposób nie ograniczał twórczych zapędów muzycznego duetu – każdy utwór wydaje się być dopracowany i wymuskany w sposób bliski perfekcji.

Album jest bardzo spójny i czerpie pełnymi garściami z dark electro, electro-industrial, rocka industrialnego, z wieloma elementami mrocznej muzyki gotyckiej. Krążek za sprawą „Silence in violence” rozpoczyna się w sposób bardzo gitarowy, jednak w kolejnych utworach na pierwszoplanową pozycję wychodzą już wyraziste syntezatory i samplery, a dodatkowo pojawia się również charakterystyczny, zniekształcony i mocno ucyfrowiony głos wokalisty (np. „The living torch”, czy „Miss Kiss”). Nie brakuje także utworów zdecydowanie łagodniejszych, bardziej lirycznych („Fire and ice”), w pełni elektronicznych charakteryzujących się potężnym basem („Annabel Lee”), imprezowo - tanecznych („We are monsters”), a także niezwykle energicznych, z potężną ścianą dźwięku łączącą w sobie elektronikę i głośne gitary, z mocno charczącym growlem („God lay dead”).

MonsterGod z wielką precyzją łączy elektronikę z dźwiękami wydobywającymi się z „żywych” instrumentów - przenikanie tych dwóch światów tworzy płaszczyznę po której ciężko przejść w sposób obojętny. „Invictus” inspirowany jest wieloma legendarnymi kapelami, wśród których bez wątpienia można wymienić Ministry, Kraftwerk, czy The Sisters of Mercy. Każdy z fanów klasyki gatunku dark electro i industrial znajdzie na krążku coś dla siebie i bez wątpienia nie będzie zawiedziony!

Lista utworów
1. Silence in violence
2. The living torch
3. Miss Kiss
4. It rains in my heart
5. Invictus
6. Complete and bored
7. Madeleine
8. God lay dead
9. Fire and ice
10. Annabel Lee
11. We are monsters
12. Take it outside

Komentarze: